Cofnij

Kuba Benedyczak

Jako 7-latek pomyślałem, że gdy dorosnę chcę być jak panowie z ławki mojego wrocławskiego blokowiska, którzy cały dzień piją i gadają o świecie. To się właściwie udało i jeszcze mi za to płacą. Uwielbiam rozmawiać, pisać i słuchać o świecie. I podobnie jak bohater powieści Moskwa-Pietuszki, uważam, że „nie można poważnie traktować faceta, który jeszcze nie zdążył zaprawić - taki facet jest zwyczajnym dzwonem”. Innymi słowy, mam silny pociąg do degeneratów. Prawie całe życie zawodowe piszę o Rosji, nawet tam pracowałem. Myłem jeszcze garnki w Irlandii, gdzie zaproponowano mi umowę na czas nieokreślony, ale musiałem wracać do mojego doktoratu o Rosji. Po prostu w wieku 17 lat przeczytałem całego Dostojewskiego i tak już ze mną Rosja została, ze wszystkimi jej natręctwami. Nadal sporo piszę, głównie dla Nowej Europy Wschodniej i TVN24. W wolnych chwilach ćwiczę Muay thai.

Wesprzyj nas

Patronite

Polub nas

v1.3.5