Karol Nawrocki zastąpił Andrzeja Dudę, a na jego biurko spływają już pierwsze pisma. Samorządowcy zaapelowali do głowy państwa o podpis pod nową ustawą wiatrakową. Czy nowy prezydent posłucha ich głosu? Ewa Koch w rozmowie z prezesem Stowarzyszenia Gmin Przyjaznych Energii Odnawialnej Dawidem Litwinem.

Jednym z punktów spornych dotyczących treści nowej ustawy jest minimalna odległość, w jakiej można postawić wiatrak od zabudowań. Nowe prawo zmniejszyłoby tę odległość z 700 do 500 metrów.
- Trzeba zdać sobie sprawę, że to jest tylko przyzwolenie. To rada gminy będzie decydowała, o tym, w jakiej odległości od zabudowań docelowo powstanie turbina wiatrowa. Zdaję sobie sprawę z tego, że będą gminy, które będą decydowały o tym by było to 500 metrów, ale na przykład ja nigdy nie wyraziłbym takiej zgody – powiedział Dawid Litwin, który jest również wójtem gminy Potęgowo.
Karol Nawrocki sceptyczny?
Dlaczego samorządowcy zdecydowali się na apel do nowego prezydenta? Litwin przyznaje, że jest on efektem nieoficjalnych doniesień, że Karol Nawrocki nie jest przychylny zmianom w ustawie wiatrakowej.
- Ja pokładam głębokie nadzieje w tym, że to będzie pierwsza ustawa, którą pan prezydent podpisze, odblokowując potencjał turbin wiatrowych, a przy okazji, zamrażając ceny energii elektrycznej – mówił gość „Popołudniówki”
Dawid Litwin podkreślił również, że ustawa przewiduje dogodne rozwiązania dla mieszkańców, których nieruchomości znajdują się w odległości mniejszej niż jeden kilometr od turbin wiatrowych. Ustawodawca przewidział powstanie funduszu partycypacyjnego.
- To jest również nowy pomysł, bardzo dobry pomysł i jego realizacja spowoduje, że mieszkaniec będzie miał w swoim portfelu pieniądze tylko za to, że mieszka w odległości nie większej niż jeden kilometr od turbiny wiatrowej.
Całość rozmowy do posłuchania w podcastach.