Idź do treści
Daleki zasięg
10.12.2025, 13’
Daleki zasięg

Zapowiedź Donalda Trumpa o obaleniu reżimu w Wenezueli

10.12.2025, 13’

Tematem "Dalekiego zasięgu" będzie zapowiedź Donalda Trumpa o obaleniu reżimu w Wenezueli – Kuba Benedyczak porozmawia o tym z prof. Joanną Gocłowską-Bolek

Stosunki amerykańsko-wenezuelskie są napięte. Amerykańskie wojsko likwiduje wenezuelskich przemytników narkotyków u wybrzeży tego kraju, a rządy prezydenta Nicolasa Maduro są otwarcie krytykowane przez prezydenta Donalda Trumpa. Teraz ten ostatni zapowiedział po raz kolejny obalenie „reżimu” tego pierwszego. W Dalekim Zasięgu Kuba Benedyczak rozmawiał z prof. Joanną Gocłowską-Bolek, latynoamerykanistką z Uniwersytetu Warszawskiego.

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro (AP Photo/Ariana Cubillos/EastNews)

Wydawało się, że Amerykanie nie będą wysuwać gróźb interwencji zbrojnej. Po Iraku, Afganistanie i - by sięgnąć dalej - Wietnamie. A jednak zrobili to, w odniesieniu do Wenezueli, ustami prezydenta Donalda Trumpa. Czy nie mają ważniejszych problemów do rozwiązania, niż Wenezuela? 

- Wiele osób zadaje sobie pytanie, dlaczego Amerykanie uwzięli się akurat na Wenezuelę. Odpowiedź na to pytanie jest złożona - rozpoczęła prof. Joanna Gocłowska-Bolek.

Najpierw gościni Radia 357 odniosła się do niedawno ogłoszonej strategii Stanów Zjednoczonych w sprawie polityki zagranicznej, która odbiła się szerokim echem w Europie. - Ta strategia to powrót do Doktryny Monroe’a, czyli kluczowej doktryny Stanów Zjednoczonych, głoszącej, że strefa obu Ameryk, Północnej i Południowej, jest wyłączną strefą wpływów Stanów Zjednoczonych - powiedziała. 

- Tymczasem przez ostatnie 25 lat Wenezuela szła w innym kierunku, niż życzyłyby sobie tego Stany Zjednoczone. I właśnie teraz, pod rządami prezydenta Trumpa, Stany Zjednoczone podjęły się zadania „skierowania Wenezueli na właściwe tory” - dodała. 

Wzór: XIX-wieczny imperializm

Kuba Benedyczak zauważył, że Doktryna Monroe’a jest XIX wiecznym (pochodzi z 1823 roku) przejawem amerykańskiego imperializmu. - Tak, ale do doktryny dochodzą kolejne elementy. Wenezuela jest bogata w zasoby naturalne. To głównie ropa naftowa, ale i złoto, diamenty oraz gaz ziemny. Stany Zjednoczone widzą to tak, że te zasoby powinny pracować dla nich, a nie dla Chin, Rosji i Iranu, jak przez ostatnie lata. Amerykanie chcą więc przywrócić Wenezuelę swoim interesom - powiedziała prof. Joanna Gocłowska-Bolek.

Wreszcie trzeci element: personalna niechęć prezydentów Maduro i Trumpa. W pierwszej kadencji Trumpa oznaczała ona tylko sankcje. Gospodarka Wenezueli zaczęła upadać, ale to była doskonała okazja do wejścia na arenę Chin. - Teraz Donald Trump ma nowy pomysł, jak rozwiązać „problem wenezuelski”. Korzysta m.in. z silnego wpływu Marco Rubio, potomka migrantów z Kuby. Jemu zależy na przekonaniu Donalda Trumpa do interwencji radykalnej, militarnej - powiedziała prof. Joanna Gocłowska-Bolek.

Wojna wisi na włosku

Ale czy naprawdę grozi nam aż interwencja militarna? W Wenezueli, jak zauważył Kuba Benedyczak, jest przecież armia, gotowa, żeby się bronić. Społeczeństwo jest zdecydowanie antyamerykańskie. Niewiele rzeczy sprzyja Amerykanom, w tym ukształtowanie terenu, geografia i inne rzeczy. 

- Na to pytanie będzie musiało odpowiedzieć otoczenie Donalda Trumpa, czy iść na wojnę. Na razie informacje są sprzeczne, co kilka dni słyszymy nowe wiadomości. Trwają przygotowania do akcji, to jasne, ale jakiej? To nie do końca wiadomo - powiedziała prof. Joanna Gocłowska-Bolek.

Nagromadzenie sił militarnych wokół Wenezueli jest faktem, ale zdziwiło też rozmówców w Radiu 357. - Wszyscy wiedzą, że Wenezuela nie produkuje kokainy, robią to Kolumbia, Peru i Boliwia. Wenezuela nie jest też producentem fentanylu. Nagromadzenie amerykańskich sił na Morzu Karaibskim, największe od kilkudziesięciu lat, jest dowodem na to, że coś się dzieje. Czy chodzi o wycelowanie rakiet w pałac prezydencki w stolicy Wenezueli? To jest jednak mało prawdopodobne - zakończyła prof. Joanna Gocłowska-Bolek.