Idź do treści
daniel.wyszogrodzki@radio357.pl
Link skopiowany. Podziel sie nim gdzie tylko chcesz!

Daniel Wyszogrodzki

Od najmłodszych lat fascynowało mnie połączenie słowa z dźwiękiem, tekstu z muzyką. Serio, już w szkole podstawowej moim ulubionym artystą był Marek Grechuta. Potem przyszli bardowie świata – Okudżawa, Moustaki, Victor Jara. Ale życie zmieniło mi dopiero odkrycie amerykańskiego nurtu singer-songwriter i trwająca do dzisiaj fascynacja twórczością Boba Dylana, Leonarda Cohena, Paula Simona. Kiedy zacząłem drążyć ich inspiracje, zagłębiłem się we wspaniałą tradycję amerykańskiej muzyki ludowej. Pokochałem w muzyce wszystko, co amerykańskie: bluesa, rock’n’rolla, R&B. Teraz, kiedy wykładam historię muzyki popularnej XX wieku na Akademii Teatralnej, mam obsesję demonstrowania studentom, jak wszystko pochodzi od czegoś i ma swoją kontynuację. W muzyce, podobnie jak w przyrodzie, nic nie ginie. Co do zespołów europejskich, zachowałem sympatię do tych, które grały i grają „po amerykańsku”, jak Rolling Stonesi czy The Who. Oczywiście nad tym wszystkim góruje cień The Beatles, fenomenu o skali kosmicznej – podobnej eksplozji talentu popkultura nie zna.
W domu słucham głównie jazzu i muzyki poważnej, szczycę się swoją kolekcją płytową pianistyki (moim największym idolem jest Światosław Richter). I uwielbiam po całości muzykę świata – nie znam się na World Music, ale chłonę ją jak gąbka, bo tam leży przyszłość współczesnej muzyki. Pop i rock to nie ja. Za to prawie cała reszta.
I ostatnia refleksja: moja fascynacja mariażem tekstu i muzyki nigdy nie wygasła. Przeciwnie, znalazła nowy przejaw i nowy wymiar. Od wielu lat związany jestem zawodowo z teatrem muzycznym, gdzie słowo i dźwięk otrzymują dodatkową, spektakularną oprawę. A zatem nigdy mnie nie opuściły zachwyty z dzieciństwa.
22.03.2021, 60’

Godzina Satysfakcji #11

Godzina satysfakcji

„Król musicalu” obchodzi urodziny, a skoro Andrew Lloyd Webber to na początek uwertura z „Upiora w operze”. Kolejna zapowiedź box-setu, tym razem... więcej
15.03.2021, 60’

Godzina Satysfakcji #10

Godzina satysfakcji

Świetna wiadomość dla fanów Johna Lennona: w maju ukazuje się box-set Plastic Ono Band. Ja tymczasem gram dwa numery z box-setu „Stage Fright” The... więcej
08.03.2021, 59’

Godzina Satysfakcji #9

Godzina satysfakcji

Dzień Kobiet – śpiewających. Cassandra Wilson śpiewa U2, a Dee Dee Bridgewater wykonuje dwa numery Elvisa. Annie Lennox przypomina przebój grupy... więcej
01.03.2021, 59’

Godzina Satysfakcji #8

Godzina satysfakcji

Oficjalna płyta Dylana z udziałem Harrisona? Hm, nawet na bootlegach nie robiło to wrażenia, ale posłuchajmy… Upamiętniamy urodziny Carole King,... więcej
22.02.2021, 60’

Godzina Satysfakcji #7

Godzina satysfakcji

Trochę Beatlesów zaniedbałem, a to niedopuszczalne – zaczyna John. Dla równowagi Rolling Stonesi w świetnym występie koncertowym z udziałem gości z... więcej
15.02.2021, 120’

Godzina Satysfakcji #6

Godzina satysfakcji

Poprawiny Walentyny. Minimum słów, maximum miłości.
Motto z Cohena, bo on się zna: Prawdziwa miłość nie zostawia śladów. I jeszcze: Na... więcej
08.02.2021, 60’

Godzina Satysfakcji #5

Godzina satysfakcji

Siła prostoty i strumień świadomości: Paul Simon, You Can Call Me Al. Coś z reggae, bo rocznica marleyowska, a rocznicom się przyglądam. Coś z filmu... więcej
01.02.2021, 60’

Godzina Satysfakcji #4

Godzina satysfakcji

Bracia Neville, ależ oni kołyszą! Ale dziwnym nie jest, to przecież Nowy Orlean. Don Henley śpiewa Cohena, wchodzę w covery. Joachim Mencel gra na... więcej
25.01.2021, 60’

Godzina Satysfakcji #3

Godzina satysfakcji

Na początek Steve Ray Vaughan. Dlaczego? Bo słuchałem ostatnio w samochodzie. No i uwielbiam. Prezentuję nagranie z nowej edycji „From Elvis In... więcej
18.01.2021, 60’

Godzina Satysfakcji #2

Godzina satysfakcji

Zimna noc, bardzo zimna, więc od razu swingujący Van the Man. Dwa razy „Boss”, bo pojawiły się interesujące pogłoski. Pierwszy raz prezentuję w... więcej
11.01.2021, 59’

Godzina Satysfakcji #1

Godzina satysfakcji

Autoprezentacja – moja pierwsza audycja w Radio 357. Zaczynam od Leonarda Cohena, to jasne. Ale musi być Dylan, muszą być Stonesi, bo to zespół... więcej
doładowanie ...