Sezon na zielone szparagi uważam za otwarty! Kiedyś mi nie smakowały, teraz je uwielbiam. Tak samo było z oliwkami… No właśnie, ja wybieram zielone oliwkowe. Są chyba mniej intensywne w smaku, ale krem z nich jest najsmaczniejszy. Właśnie dziś taki zrobiłem… Dwa pęczki szparagów (to nie są tanie rzeczy…), dymka zamiast pora, 3 ząbki czosnku, sól, pieprz, gałka muszkatołowa (odrobina, żeby nie zdominowała smaku). Ja dodaję jedną młodą marchewkę i jednego zeszłorocznego ziemniaka. Dymkę szklę na maśle klarowanym i oliwie, dorzucam szparagi, ziemniaka, marchewkę. Zalewam wodą, która pokrywa zawartość garnka. Gotujemy do miękkości składników. Blender i wszystko yes! Łyżkę śmietanki (30%) dodaję na talerz. Sól i pieprz do smaku… Smacznego! Szparagi na razie drogie, ale to się zmieni… Sześć tygodni do pomidorów „prosto z krzaka”. Oj, w sezonie będę je jadł trzy razy dziennie…
Dostało mi się od Słuchaczki za omawianie z Anią Tatarską serialu „The Madison”. A chciałem dobrze… Zawsze coś!
