„Klucz otwiera autostradę”, a ta może nas poprowadzić w wiele miejsc i w wielu kierunkach.
„Na początek, bo to nasze pierwsza wycieczka, pomieszamy gatunkowo. Blues? Musi być blues. Zaczniemy zatem od źródeł, a potem posłuchamy, co z nich wynika. Ważne, żeby było kolorowo – czarne i białe głosy, czarne i białe gitary, Elvis? Musi być Elvis, przed nami premiera nowego filmu. A wiemy, jakimi drogami ten chłopak wyrastał na Króla. A zatem trochę gospel, a jak gospel to i dzisiejsze echa – choćby w piosenkach Lizz Wright, ona ma gospel we krwi. Członkowie grupy War kochali pokój – stąd nazwa. Siedmiu, ośmiu czarnych facetów i jeden biały Duńczyk – chociaż na początku było dwóch, Duńczyk i Anglik. Zobaczymy, dokąd nas to zaprowadzi…” – opowiada Daniel Wyszogrodzki. 🙂
