Australia w dwa tygodnie? To dla takich podróżników, którzy nie mają więcej urlopu… Ja mam, ale Znajomi, z którymi poleciałem nie mieli. No to się dostosowałem. Można wszystko ogarnąć. Nawet 3500 kilometrów dobrym samochodem. Ryba prawie każdego dnia. Fish & Chips podawane nie na talerzu, ale na wczorajszej gazecie. Very british! Ale jakie smaczne… Czy Czytelnik jadł kiedyś PhuFish? Ja jadłem. Znakomita… Do tego białe wino. Nie będę reklamował, ale mają wyśmienite. Zdjęcia kliszowe? Oj tak. Nie wszystkie się udały, ale i tak będzie się czym chwalić na blogu. Zapraszam… A muzyka? Coraz mniej płyt CD, ale i tak udało się kupić „piękne wspomnienia eukaliptusowe”. Tymi będę się dzielił w „Zakamarkach” w 357…

Strefa dostępna dla zalogowanych Patronów.