No to już jest! Premiera tegorocznego „Karpia” za nami. I jak?
Dla mnie bombka! Perełka!
I muzycznie, za sprawą Michała Jurkiewicza, i tekstowo – Filip Jaślar pozamiatał. (Przy okazji proszę zapytać Filipa o recenzję od Artura Andrusa 🤐) Ciekaw jestem refleksji Patronów, ale ja muszę się zwierzyć, że ciągle jestem pod wrażeniem. Pod wrażeniem radości, humoru, mrugnięć okiem, udziału Słuchaczy, rockowego zacięcia, chóralnego „barubaruba”, halinkowego „ojej”, czy… banjo😳 Wzruszenia? Na maxa. „Stanisław S.”, Kabaret hrAbi i „juhu” Asi Kołaczkowskiej, a na koniec życzenia – byśmy zawsze byli razem.
Piękny to Karp. Będzie czekał w zestawie do głosowania na Listę. Jak sobie poradzi? 🤔😉
Zapraszamy do głosowania, a przy okazji proszę pamiętać o głosowaniu na TOP.
Barubaruba!
