Bo jak jest jeden, to każdy potrafi. Ale jak dwóch, to już trudniej. Zatem:
M: (kto?, co?) Mateuszowie / Mateusze
D: (kogo?, czego?) Mateuszów
C: (komu?, czemu?) Mateuszom
B: (kogo?, co?) Mateuszów
N: (z kim?, z czym?) Mateuszami
M: (o kim?, o czym?) Mateuszach
W: (eeee!) Mateuszowie / Mateusze
My mamy dwóch. W piątki rano. Tylko, że nie na raz. A na zmianę. I ja właśnie w tej sprawie.
Generalnie całkiem miło jest w piątek obudzić się o 9-tej i ogłosić światu – ale pospałem/pospałam. Miło, ale nie warto. I dlategóż mimo pewnych przestrzeni na piątkowe spanko, postanawiam tego nie czynić. Czas w ten sposób zaoszczędzony proponuje przeznaczyć na przysłuchiwanie się (komu?, czemu?) Mateuszom. Ponieważ (kto?, co?) Mateuszowie / Mateusze wprowadzają człeka w inny tryb. Powiedzieć można, że bardziej weekendowy jakiś taki. I to jest dobre. A z (kim?, czym?) Mateuszami jakby raźniej. I to warto. Zatem, nie owijając zanadto w folię bąbelkową – polecam Drodzy Patroni (kogo?, co?) Mateuszów w piątkowej Caffe Matte!
Tak się składa, że to już jutro i będzie prowadził… Mateusz.
Proszę sprawdzić który 😉
