Idź do treści
15.06.2026

Muszę Wam się do czegoś przyznać: coraz częściej odpuszczam. Nie czytam, nie śledzę, nie oglądam. Bo…mam dość. Serio, mam dość życia w stanie permanentnego „muszę wiedzieć”. Muszę przeczytać, obejrzeć, odsłuchać, nadrobić. Być na bieżąco.

Przecież świat codziennie dorzuca kolejne wiadomości, podcasty, seriale, rolki, newslettery i powiadomienia! Jak to ogarnąć? Taką mam pracę? Tak. Ale czy powinnam ogarniać wszystko? Przecież tak się nie da! To nierealne, prawda?

Irlandzki aktor Cillian Murphy, którego bardzo lubię (kojarzycie jego słynne miny? Jak on nie umie ukryć emocji!) niedawno przyznał w jakimś wywiadzie, że kiedy dowiedział się, kto zagra w nowej „Odysei” Christophera Nolana, dopadło go… ROMO – coś, co po angielsku nazywa się „relief of missing out”. A po polsku – ulgą z powodu tego, że coś nas omija. Więc taki aktor, zamiast żałować, że nie bierze udziału w kolejnym gigantycznym projekcie, pomyślał: „Uff, jak dobrze, że tym razem nie ja”?! Jest w tym coś…ludzkiego? I uroczego.

I pomyślałam sobie, że ja też to uczucie znam! Dlatego robię o tym audycję. Chcę się przyjrzeć różnym emocjom związanym z byciem off. Pisze się o nich, mówi (gdzie? oczywiście, że najwięcej – w internecie). Chcę z moimi gośćmi porozmawiać nie tylko o lęku przed tym, że coś nas ominie, ale przede wszystkim o rosnącej potrzebie świadomego odpuszczania. O tym, że nie da się być wszędzie, wiedzieć wszystkiego i uczestniczyć we wszystkim. I trzeba się z tym pogodzić. Dlatego zapraszam Was do posłuchania Placu na rozdrożu. – Grażyna Morek. Bo mam poczucie, że to dotyczy każdego z nas.

Strefa dostępna dla zalogowanych Patronów.