Idź do treści
18.05.2026

Zaczął się nowy tydzień, więc trzeba zapomnieć o weekendzie i wziąć się do pracy. Z czego bardzo się cieszę 🙂

Już w czwartek zapraszam na „Plac na rozdrożu”. To, że do audycji jest jeszcze kilka dni nie znaczy wcale, że mogę spokojnie czekać. Dzisiaj udało mi się ustalić ostateczną listę gości – to najważniejsze. Teraz muszę przygotować szkic audycji, tak żeby zdążyć poruszyć istotne kwestie, aby logicznie przechodzić z tematu do tematu i nie zanudzić słuchaczy (gdybym jednak zanudziła, to proszę o sygnał). Potem szkic wysyłam gościom mailem i przystępuję do tworzenia scenariusza. Nawet jeżeli audycja nie zawiera dużo elementów – bo przecież to tylko rozmowa – trzeba zaplanować przerwę na piosenki, wiedzieć kiedy ma pojawić się jingiel i wpisać sobie dokładnie o której należy skończyć gadać. Piosenka musi zmieścić się do tzw. „pełnej”, to znaczy do końca audycji. Bo nie wypada ucinać utworu, a jeszcze bardziej nie wypada zabierać czasu antenowego kolegom i koleżankom. Poza tym, że przygotuję scenariusz, czeka mnie jeszcze dużo czytania i słuchania, żeby dobrze się przygotować – temat raczej będzie trudny.

Będziemy rozmawiać o emeryturach. O tym czy w ogóle mamy na nie szanse, czy ZUS jest piramidą finansową i czy lepiej liczyć na siebie czy też wierzyć w nasze państwo. Zapraszam

P.S. Zdjęcie z tzw. kanciapy w 357. Ogólnie kanciapy to zawsze najlepsze miejsca do pracy

Strefa dostępna dla zalogowanych Patronów.