Radio 357 świętuje swoje piąte urodziny. 5 stycznia 2021 roku stacja zaczęła regularne nadawanie. Wciąż ma się dobrze, zdobywa kolejnych patronów, a tych, którzy są od dłuższego już czasu, utrzymuje przy sobie. Prowadzący urodzinową edycję Popołudniówki Radia 357 Kuba Strzyczkowski pytał dr. Sergiusza Trzeciaka, eksperta ds. marketingu politycznego oraz kształtowania wizerunku publicznego i marki osobistej o to, co Radio 357 robi inaczej niż reszta i jakie stoją przed stacją wyzwania. I czy da się utrzymać wzrost?

5 lat temu dr Sergiusz Trzeciak był pytany o to, co powinien zrobić radiowy redaktor po dłuższej nieobecności, by przyciągnąć swoich słuchaczy. 5 stycznia 2021 roku odpowiedział, że „musi przyzwyczaić słuchaczy, że będą słuchać go w innym miejscu. I musi być w tym wytrwały”.
Wielka radiowa rodzina
Minęło 5 lat, w studiu u Kuby Strzyczkowskiego ponownie pojawił się ten sam gość, dr Sergiusz Trzeciak. Prowadzący zadał mu pytanie: co się udało Radiu 357? - Bez wątpliwości, udało się dotrzeć do słuchaczy Trójki, którzy przeszli do Radia 357. Stworzyliście grupę oddanych fanów. To nie było takie oczywiste, że się wam uda, choć są grupy, które umieją tworzyć wspólnotę i dziś - powiedział dr Sergiusz Trzeciak.
- Efekt jest taki, że wiele osób nie ma do was takiego stosunku, jaki ma się do zwykłego radia. Staliście się kultowi, tak jak kultowa była kiedyś Trójka - uznał dr Sergiusz Trzeciak.
- Ta relacja jest wyjątkowa. Jest wymierna. Wynik naszej aukcji grudniowej na rzecz Fundacji Świętego Mikołaja to 1,56 mln zł. To jest właśnie to, co się stało - powiedział Kuba Strzyczkowski. - Udało się, bo zbudowaliście zaufanie. Słuchacze wam ufają. To autentyczność oraz postawienie słuchacza w centrum uwagi za to odpowiada. Ale też tę więź buduje się latami, nie znienacka. Jesteście cierpliwi, plus dodajecie do tego emocje, plus głosy - uznał ekspert.
Wyzwania na przyszłość
Niedawno Trójka wróciła w dawnym, wolnym od politycznych nacisków, kształcie, ale - jak uznał prowadzący audycję Kuba Strzyczkowski - pomysłu na siebie nie znalazła. Miała być realną konkurencją Radia 357, nie stała się nią.
- No cóż, jeśli medium jest budowane wokół silnych osobowości, a one odchodzą, to okazuje się, że ci słuchacze nie są przywiązani do samego szyldu. To też jest wniosek dla mediów w ogóle, by silne osobowości doceniać - powiedział dr Sergiusz Trzeciak.
A co się Radiu 357 nie udało? - Albo raczej inaczej, co jest naszym wyzwaniem? - spytał Kuba Strzyczkowski. - Zdecydowanie wyjście poza bańkę patronów, protrójkowych, poza ten oddany fanklub. A drugie: przełożenie tego, co robicie jako radio, na świat podcastów. Musicie mocniej zaistnieć w sieci, głównie z podcastami. W nich też rozmowa powinna być najważniejsza, długa i pogłębiona. Ważne jest, byście dotarli z tą szczerą rozmową, do słuchających podcasty, a nie tylko słuchających anteny - zakończył dr Sergiusz Trzeciak.