Skoro jest tak dobrze, to dlaczego miejscami jest tak źle? Pokazują to dane dotyczące biedy w Polsce. O potrzebie organizowania takich inicjatyw jak Szlachetna Paczka, przeznaczonych właśnie dla osób biednych, rozmawialiśmy w Popołudniówce Radia 357 z Joanną Sadzik, prezeską zarządu Stowarzyszenia Wiosna, organizatora Szlachetnej Paczki.

Zanim rozmowa zeszła na temat Szlachetnej Paczki, Joanna Sadzik mówiła o raporcie dotyczącym ubóstwa. Został on opublikowany 25 listopada. Wynika z niego, że pod koniec 2025 roku, skala ubóstwa stała się mniejsza niż była przed rokiem.
- To jest publikacja, której szczegóły mogą państwo przeczytać na stronie Szlachetnej Paczki. Ja podsumuję tylko, tak obszar biedy się zmniejszył, ale nie radykalnie i nie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. My w Stowarzyszeniu mówimy o fikcyjnym mieście Biedańsk. Ubyło w nim co prawda pół miliona mieszkańców, ale tylko pozornie. Te osoby są wciąż biedne, mają jednak ok. 300 zł miesięcznie więcej od tych w skrajnej biedzie - powiedziała Joanna Sadzik. - Choć sytuacja się poprawia, skrajnie ubogich osób jest w Polsce 1,5 mln zł. Skrajnie, czyli takich, którzy żyją za mniej niż 900 zł miesięcznie. I to 900 zł mają na wszystko: mieszkanie, żywność, leki, ogrzewanie, odzież. Nie wiem, czy ktoś żyjący dostatnio jest sobie to w stanie wyobrazić, takie życie - dodała.
Próg biedy jest zbyt niski
Aż 1 mln osób biednych jest poza systemem pomocy społecznej. To dlatego, że mają za dużo, żeby objęła ich pomoc. Niestety, sam próg pomocy społecznej jest za niski. Owszem, był rewaloryzowany w tym roku, ale po prostu jest za niski, wynosi wspomniane 900 zł - powiedziała prezeska Stowarzyszenia Wiosna.
Jak wyglądają mieszkańcy „miasta Biedańsk”? - Zastanawialiśmy się, jak sprawić, żeby zauważono tych ludzi. Bo stereotypowo to mężczyzna, bezdomny, brzydko pachnący, z problemem alkoholowym. Ale to jest właśnie stereotyp skrajnego ubóstwa. Bo wśród ubogich jest 370 tys. dzieci, 400 tys. seniorów. Często są to starsze panie, które mają 80-90 lat, zostały całkowicie same, a emerytura nie jest w stanie zapewnić im przetrwania - mówiła Joanna Sadzik.
Dostrzec potrzebujących
Niestety, biedni w Polsce bardzo często są ludzie, którzy się wstydzą, nie przyznają się do biedy. Nie chcą też prosić o pomoc zamożniejsze dzieci. Seniorzy są często ofiarami tego typu myślenia. - Bardzo często mówimy, że państwo coś powinno, że system nie działa. Tymczasem 5 mln Polaków żyje poza granicą normy, często w ubóstwie. Chodzi nam też w Szlachetnej Paczce o to, by pomóc solidarności społecznej. Żebyśmy zauważali, że ktoś jest biedny i zrobić coś dla tego człowieka - zakończyła Joanna Sadzik.