Idź do treści
Dla wszystkich
Rozmowy Popołudniówki
04.11.2025, 11’
Rozmowy Popołudniówki

Próby uzgodnienia nowego celu klimatycznego na 2040 rok

04.11.2025, 11’

Sprawa próby uzgodnienia nowego celu klimatycznego na 2040 rok, Polska forsuje jego złagodzenie. Chodzi o planowaną redukcję emisji dwutlenku węgla o 90 procent.

Gość: Justyna Piszczatowska - wydawczyni greennews.pl

Unijne kraje podjęły we wtorek próbę uzgodnienia nowego celu klimatycznego na 2040 rok. Polska od dawna forsuje jego złagodzenie. Co z tych rozmów wyniknie i jakie mogą być ich skutki dla Polski? O tym rozmawialiśmy w Popołudniówce Radia 357 z Justyną Piszczatowską, wydawczynią Greennews.pl.

Elektrownia w Bełchatowie Fot. Piotr Kamionka/REPORTER/EastNews

Przypomnijmy, że chodzi o planowaną redukcję emisji CO2 aż o 90 proc. do 2040 roku. Dlaczego Polska nie może spełnić tych ambitnych planów, których zresztą nie może też spełnić wiele innych krajów europejskich?

- Prosta odpowiedź jest taka, że zbyt wolno transformujemy swoją gospodarkę. Ale sytuacja jest bardziej skomplikowana - powiedziała Justyna Piszczatowska, wydawczyni Greennews.pl. - Z celu na 2030 rok jako Unia Europejska się wywiążemy, bo obniżymy emisje o 55 proc. do 2030 roku. Ale kolejne cele, które budzą spór, mogą się już nie udać. One wymagają już bowiem bardziej skomplikowanych działań, niż tylko rezygnacja z węgla - dodała.

Im dalej w las…

Przykładowo, Polska musiałaby w ekspresowym tempie zmodernizować całe hutnictwo, czy przemysł. - Tymczasem chodzi o to, że nie dysponujemy jeszcze wymaganymi technologiami, by to zrobić. Dlatego głosy, że poprzeczka na 2040 rok jest zawieszona zbyt wysoko wcale nie są pozbawione sensu - powiedziała Justyna Piszczatowska.

W Rozmowie Radia 357 wspomniano, że z celów na 2040 rok ma być wyłączona wojskowość. - Prowadzimy proces dozbrajania się na niebywałą skalę. To zrozumiałem, że nikt na świecie nie patrzy na to, czy np. stal jest niskoemisyjna. Postulat o wyłączeniu przemysłu zbrojnego z negocjacji jest ze wszech miar słuszny - uznała Justyna Piszczatowska.

Erozja konsensusu

Na redukcję emisji ma wpływ sytuacja międzynarodowa. Europa znajduje się w awangardzie osiągania celów klimatycznych. 90 proc. do 2040 roku wydaje się jednak mało realne.

- Niestety, zmienił się też kontekst międzynarodowy. Donald Trump wycofał się z porozumienia paryskiego. A proces negocjacji klimatycznych prowadzonych w ONZ znalazł się w krytycznym momencie. Dodatkowo, niezależnie od podstępu globalnych rozmów emisje cały czas rosną. Naukowcy twierdzą, że gdyby nie te podejmowane wysiłki, byłoby jeszcze gorzej. Z drugiej strony mamy do czynienia z erozją globalnej walki o redukcję emisji - powiedziała ekspertka.

Tymczasem to Chiny są największym emitentem CO2. Tyle tylko, że jednocześnie od pewnego czasu najbardziej odpowiedzialnym. - Chiny obniżyły o 2 proc. emisje w I półroczu tego roku, a aż o 5 proc. w energetyce. Rozwijają inwestycje w odnawialne źródła energii na niebywałym poziomie. Być może w swojej transformacji też będą szukały budowy dominacji światowej. Bo Chiny najwięcej emitują, ale też najwięcej inwestują w OZE. Zatem wkrótce sytuacja z oskarżaniem Chin może ulec zmianie - zakończyła Justyna Piszczatowska, wydawczyni Greennews.pl.