Miliard złotych na polską psychiatrię mniej? Jest taka groźba. Właśnie wtedy, kiedy potrzebuje ona inwestycji najbardziej, według specjalistów, cofana jest do średniowiecza. O zapotrzebowania i niedostatki polskiej psychiatrii w Rozmowie Popołudniówki Radia 357 prowadzący Krzysztof Tubilewicz pytał psychiatrkę dr. Joannę Krzyżanowską-Zbucką, szefową fundacji eFkropka.

Nie cofnijcie nam psychiatrii do średniowiecza - tak brzmiało jedno z haseł „Marszu żółtego szalika”, który przeszedł 9 października 2025 roku ulicami Warszawy. Wzięli w nim udział lekarze psychiatrzy oraz ich pacjenci. O postulatach marszu, jak i całej polskiej psychiatrii (dodatkowo odbywa się w tych dniach Nadzwyczajny Kongres Zdrowia Psychicznego) mówiła w Rozmowie Popołudniówki Radia 357, psychiatrka dr Joanna Krzyżanowska-Zbucka, szefowa fundacji eFkropka.
Coraz więcej potrzebujących
- Chcieliśmy narobić hałasu pod ministerstwem zdrowia, tak jak i poprzednim razem, ponieważ została podana informacja, że resort ogranicza finansowanie opieki psychiatrycznej. Dostaliśmy co prawda zapewnienie, że pilotaż zostanie przedłużony, ale ciągle nie mamy ustalonych zasad i terminu tego pilotażu. A my jesteśmy bardzo zaniepokojeni tą sytuacją, ponieważ pogarszanie finansowania opieki psychiatrycznej jest nie tylko złą wiadomością dla tych, którzy już się leczą, dla samych chorych, ale także dla wszystkich, którzy w dzisiejszych czasach zmagają się z problemami egzystencjalnymi - powiedziała dr Joanna Krzyżanowska-Zbucka.
Skala problemów rośnie, badania nie pozostawiają wątpliwości. Wydawałoby się więc, że nakłady na psychiatrię także powinny rosnąć. Dodajmy, że w budżecie na 2026 rok zaplanowano 250 mld zł więcej na opiekę zdrowotną w ogóle, co mogłoby budzić pewien optymizm. Jednak psychiatrzy są niezmiennie zaniepokojeni perspektywą przyszłości. Sam fakt ciągłego istnienia i przedłużania pilotażu, jest informacją według nich negatywną.
- Wciąż nie mamy rozwiązań systemowych. Pilotaż jest przedłużany już po raz szósty. Połowa obywateli Polski jest w tej chwili objęta opieką w centrach zdrowia psychicznego, natomiast druga połowa nie ma do nich dostępu, musi czekać w długich kolejkach. W naszym środowisku dużo mówimy już o „stomatologizacji” psychiatrii, bardzo negatywnym zjawisku - przyznała ekspertka w Rozmowie Popołudniówki Radia 357.
Aspiracje są, finansów na psychiatrię nie ma
Gościni Popołudniówki powiedziała, że jeżeli chodzi o finanse, to Polska aspiruje do grupy najbogatszych państw świata, G20. Tymczasem finansowanie psychiatrii znajduje się mniej więcej na poziomie połowy poziomu finansowania w krajach europejskich. W krajach Unii Europejskiej 8 proc. ze środków przeznaczonych na zdrowie, idzie na zdrowie psychiczne. W Polsce to 4,2 proc. i to tylko dlatego, że istnieją centra zdrowia psychicznego. Jeśli one zostałyby ograniczone, zeszlibyśmy do poziomu 3 proc.
Połowa potrzeb
Ile mamy centrów zdrowia psychicznego, do których dostępu nie ma połowa Polaków? - Działa 117 centrów, w „zamrażarce” czeka około 100. A powinno być jedno centrum w powiecie. Mamy 300 powiatów, powinno być więc co najmniej 300 centrów - wyjaśniła ekspertka.
Dodała, że do uruchomienia centrów przygotować powinni się zarówno psychiatrzy, jak i samorządowcy. Potrzebny jest także czas. - Centra powinny mieć swoje rekomendacje i stabilne finansowanie. Nie mają tego, choć kolejne rządy wiele nam obiecują. Dlatego po raz kolejny protestowaliśmy, mimo że robiliśmy to już w grudniu 2024 roku. 9 miesięcy zostało zmarnowanych, bo rekomendacji, jak nie było, tak nie ma. Ciągle słyszymy tylko, że zespół do spraw reformy istnieje. Ale nie informuje nas o postępach tejże reformy - powiedziała dr Joanna Krzyżanowska-Zbucka.
Dodajmy, że na trwającym Nadzwyczajnym Kongresie Zdrowia Psychicznego, nie pojawił się nikt z kierownictwa resortu zdrowia. To może świadczyć o tym, że rząd postanowił kupić sobie nieco czasu, na znalezienie pieniędzy do zainwestowania w psychiatrię.