O roli i mechanizmie szerzenia dezinformacji w dzisiejszym świecie opowiadał w Popołudniówce Radia 357 prof. Wojciech Cellary, informatyk z WSB Merito w Poznaniu.

Jak generuje się dezinformację? Kłamstwa wymyślają ludzie, ale do szerzenia fałszywek zaprzęgają sztuczną inteligencję, jak powiedział gość Popołudniówki Radia 357.
- To są setki i tysiące artykułów, wpisów, postów. Dotyczą one propagandy i szerzą dezinformację - mówił prof. Wojciech Cellary, informatyk z WSB Merito w Poznaniu. - Tych tysięcy artykułów nie piszą jednak ludzie, nie daliby rady. Oni cyfrowo programują dezinformację. A potem media społecznościowe podłączają do sztucznej inteligencji (AI), a ta już sama przetwarza fałszywki w kolejne teksty i wstrzykuje je do sieci - podkreślił.
Sztuczna inteligencja wie, jak i gdzie uderzyć
Prowadzący Popołudniówkę Radia 357 Michał Olszański dociekał, czy jest różnica między prymitywną propagandą, a nowoczesną dezinformacją?
- Zdecydowanie, propaganda jest celem głównym. Ale dezinformacja jest w tej chwili rozsiewana kontekstowo - tłumaczył prof. Wojciech Cellary. - Przekonywanie Polaków, że Ukraina napadła na Rosję nie ma sensu, bo my wiemy, że to bzdura. Ale już powtarzanie masowo takich fałszywek w Ameryce Południowej, zbiorowo nastawionej antyamerykańsko, udaje się. Wiele osób stamtąd kupuje to, że to Rosja jest ofiarą, a prawdziwa walka trwa z faszystami, czyli wszystko wedle narracji rosyjskiej. Z kolei w Polsce na podatny grunt trafiają inne informacje, na przykład dotyczące tego, że NATO nam nie pomaga, nie wspiera naszego kraju w budowaniu naszej obronności i odmawia pomocy Ukrainie - wyjaśnił.
Perfidne połączenie
Gość Popołudniówki Radia 357 wyjaśniał, że dobra dezinformacja musi zawierać fakty, zalążek prawdopodobieństwa oraz fałsz. Jest kłamstwem opakowanym informacjami prawdziwymi.
Według prof. prof. Wojciecha Cellary’ego rząd ma narzędzia i informuje o nieprawdziwych informacjach, ale robi to zbyt wolno i niewłaściwymi metodami. - Na stronach Ministerstwa Spraw Zagranicznych są sprostowania fałszywek, to prawda. Są nawet narzędzia, jak weryfikować informacje. Ale w walce z botami to za mało. Powinniśmy mieć własne boty, które generują sprostowania dezinformacji. Ta wojna informacyjna powinna wkroczyć na kolejny etap - powiedział prof. Wojciech Cellary, informatyk, WSB Merito w Poznaniu.