Manifestacje absurdu
Andżelika przekonuje, że straciła 33 kilogramy nadwagi tylko dzięki zmianie myślenia. Stosowała „dietę mentalną”, na której chudła, choć nadal żywiła się w fast foodach. Pomóc w tym miało „prawo założenia”, „ignorowanie świata 3D”, „manifestacje” i „afirmacje”. Z kolei Ewa twierdzi, że tymi samymi metodami „wymanifestowała sobie” kontrakt ze znanym koncernem paliwowym na 8 milionów złotych. Andżelika na mniejszą skalę, Ewa na większą, ale obie zarabiały na osobach, które chciały iść w ich ślady. Wszystko to jednak blednie przy obietnicach „królowej manifestacji”, Leilani Szajek. Według niej możemy „wymanifestować sobie” na przykład zmianę koloru oczu, wielkości piersi, ale i mieszkanie w Warszawie czy też to, że... jesteśmy papieżem. Tego właśnie uczy swoje kursantki Leilani. Czym jednak są – tak naprawdę, według psychologii – afirmacje? A manifestacje?
Sfinansowano ze środków Narodowego Instytutu Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 PROO.