Czy warto ponownie zdobywać Antarktydę?
Kiedy ona spędzała na Antarktydzie 37 dni, kucharki pracujące na lodołamaczu, wyhodowały dla niej tulipany. Profesor Monika Kusiak była pierwszą Polką w Oazie Bungera. Uczestniczką pierwszej od 40 lat polskiej Wyprawy Geofizycznej do Polskiej Stacji Antarktycznej im. AB Dobrowolskiego.
Przygotowania trwały pięć lata: szkolenia jak przetrwać w ekstremalnych warunkach, opatrzeć ranę lub upiec pizzę na palniku gazowym. W skrzyniach magnetometr, sejsjometr, a do tego gwoździe, młotki, namioty i zapasy jedzenia - tyle by wystarczyło na 7 tygodni spędzonych w miejscu, gdzie ludzie nie docierają. W Oazie Bungera było mniej ludzi niż na K2 czy Mount Everest. To najpewniej największy obszar na Antarktydzie bez lodu i z jeziorami słodkowodnymi.
Radio 357 towarzyszyło jej w tej wyprawie od samego początku. Podsłuchiwaliśmy, gdy statek naukowców chłostały huraganowe wiatry, mówiliśmy o pierwszych krokach stawianych w oazie Bungera.
Czy warto ponownie zdobywać Antarktydę? Jakie badania naukowe można wykonać tylko w tym miejscu? Jak zapamiętają marsjański wygląd ziemi, w najbardziej oddalonym na południe krańcu ziemi?
W środowym „Placu na rozdrożu” Anna Dudzińska porozmawia z dwójką uczestników tej wyprawy: profesor Moniką Kusiak i profesorem Markiem Lewandowskim.