Korea
Seul — miasto, które nie zna ciszy. Migocze światłami, drży od ruchu, oddycha dźwiękiem. W tym rytmie, w 1994 roku, rodzi się Cho Seong-jin – chłopiec, który zamiast bawić się na ulicy, zasiada przy pianinie matki i z dziecięcej ciekawości rodzi pasję. Kilka lat później gra Ravela w Kumho Art Hall, zdobywa nagrody w Moskwie, Hamamatsu, a potem w Warszawie. W 2015 roku, w Filharmonii Narodowej, zapada cisza. Publiczność wstrzymuje oddech, a jego dłonie opowiadają historię, której nie trzeba tłumaczyć. Cho Seong-jin zostaje pierwszym Koreańczykiem, który wygrywa Konkurs Chopinowski.
Na placu Gwanghwamun w sercu Seulu ktoś gra Arirang – starą pieśń o tęsknocie. W jej dźwiękach pobrzmiewa coś znajomego – ten sam smutek, ta sama czułość. Jakby Chopin, choć nigdy w Korei nie był, właśnie tam odnalazł swój nowy głos.