Idź do treści
Daleki zasięg
15.12.2025, 12’
Daleki zasięg

Uwolnienie więźniów politycznych na Białorusi

15.12.2025, 12’

W Dalekim Zasięgu zwolnienie więźniów politycznych na Białorusi. Gościem Adriana Bąka będzie Bartosz Tesławski, analityk ds. polityki wschodniej.

Wolność za zniesienie amerykańskich sankcji na potaż. Dzięki takiemu układowi z białoruskich więzień wyszło bardzo wielu zamkniętych w nich dysydentów. W Dalekim Zasięgu Adrian Bąk rozmawiał na temat więźniów politycznych w Białorusi i sprawy sankcji Stanów Zjednoczonych z Bartoszem Tesławskim, analitykiem ds. wschodnich.

Fot. Adam Burakowski/East News, Wystawa pt. "Nie boje się, niech oni się boja", poświęcona życiu i działalności laureata Pokojowej Nagrody Nobla, białoruskiemu obrońcy Praw Człowieka Alesiowi Bialackiemu.

Władze Białorusi uwolniły 123 więźniów politycznych w połowie grudnia 2025 roku w ramach porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi. Wśród uwolnionych znaleźli się m.in. znana działaczka opozycyjna Maryja Kalesnikawa, laureat Pokojowej Nagrody Nobla Aleś Bialacki i obywatel Polski Roman Gałuza. Uwolnienia te były wynikiem negocjacji, w ramach których Stany Zjednoczone zgodziły się na zniesienie sankcji nałożonych na białoruski potaż. 

Mimo tego masowego uwolnienia, w białoruskich więzieniach nadal przebywa ponad tysiąc innych więźniów politycznych, w tym polski dziennikarz i działacz Związku Polaków na Białorusi Andrzej Poczobut, który nie zgodził się na proponowane mu warunki opuszczenia kraju. 

Jak zauważył Krzysztof Tubilewicz o Poczobucie dużo mówiono podczas gali wręczenia nagród Grand Press. - Tak, ale Andrzej Poczobut nie potrzebuje nagród, a życia w wolnym kraju. No ale tego marzenia nie może na razie zrealizować - rozpoczął Daleki Zasięg Adrian Bąk.

Więźniowie non grata

Więźniowie wyszli i… musieli opuścić Białoruś. Dziewięciu pojechało do Wilna, a 114 do Ukrainy. - Białoruski reżim się ich boi. Białorusini dogadali się za zniesienie sankcji na potaż, ale nie chcą więźniów mieć w kraju - mówił Bartosz Tesławski. - Alaksandr Łukaszenka teraz dostał carte blanche, nie musi zmieniać swojej polityki. 

Gość Dalekiego Zasięgu przyznał, że białoruski dyktator ma powody do zadowolenia. - On jest bowiem takim politykiem, który „się dogada”. I z Donaldem Trumpem on poczuł, że może się dogadać. Wystarczyło czekać. Okazało się, że miał rację - mówił Bartosz Tesławski. 

Triumf dyktatora

Specyficzny „deal” dotyczy sankcji na potaż. Białoruś jest jednym z głównych producentów potażu (z którego uzyskuje się potas). Kraj faktycznie cierpiał na amerykańskich sankcjach. Ale teraz zostały one zniesione.

- Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby były dodatkowe porozumienia. Żeby Białoruś jakoś wpływała na Rosję. Łukaszenka ma wielu ludzi w portfelu i oddaje ich za konkretne korzyści. Białoruś długoterminowo jest zainteresowana, by nie zniknąć w układzie Rosja-Stany Zjednoczone-Ukraina. Białoruś się zorientowała, że może się stać zbędna - mówił Bartosz Tesławski.

Czy proces znoszenia sankcji może się przyczynić do konsolidacji władzy Łukaszenki? - Tak, Białorusini czekali, by sytuacja wróciła do sytuacji business as usual. Odczekali pod sankcjami, wytrzymali, a teraz bez żadnych ruchów odzyskali inicjatywę, to znaczy gospodarcze układy - przyznał Bartosz Tesławski.

Czy oznacza to, że społeczeństwo białoruskie nie ma już żadnych oczekiwań? - Białorusinom nie żyje się dobrze. Są uzależnieni od Rosji w 60 proc. Są izolowani od Zachodu, ale nie są też hubem dla Chin na Zachód, a dla Zachodu na Wschód. Białoruś nie jest bogata, ale stabilna. Nie ma w niej wojny, czyli stało się to, co obiecał Łukaszenka obywatelom - zakończył Bartosz Tesławski.