Syria jest w ruinie. Miasta, wsie, drogi, są pełne gruzu. Jednak ten gruz jest systematycznie usuwany a w miejsce zniszczeń powstają nowe zabudowania i infrastruktura. Nadzieję widać i słychać o niej. Gościem Dalekiego Zasięgu była Alicja Ryś z Polskiej Akcji Humanitarnej. A rozmawiał z nią Adrian Bąk.

Na potrzeby rozmowy połączyliśmy się Damaszkiem. Właśnie w rocznicę wyzwolenia Syrii. Dokładnie 8 grudnia 2024 roku doszło do obalenia prezydenta Baszszara Al-Assada i całej dynastii Assadów. Po roku rządy sprawują byli rebelianci z prezydentem Ahmadem asz-Szarą na czele. Są plany reform. Odbudowa wre. Ale są też ogromne wyzwania.
Jak wyglądał ten rocznicowy dzień w Syrii? Czy był prawdziwym świętem? - Tak był i jest, bo Syryjczycy celebrują od tygodnia. Jest cała masa rzeczy, w tym wydarzenia kulturalne, sportowe, przeloty motolotni z nową flagą Syrii. Obywatelom dano aż cztery dni wolnego na świętowanie zwycięstwa. Byli namawiani, by świętować, by wychodzić i gromadzić się. Widziałam wiele plakatów z wizerunkiem chłopca, flagą i apelem o bycie razem. Władze mocno postawiły na wspólnotowość - relacjonowała Alicja Ryś.
Praca nad odbudową
Prezydent Ahmad asz-Szara powiedział w przemówieniu 8 grudnia, że zwycięstwo to był zaledwie początek. A teraz całe państwo czeka praca. Jak ta praca wygląda? Polska Akcja Humanitarna rozpoczyna właśnie nowy projekt pomocowy, a organizacja jest w Syrii od dekady.
- Warunki pracy w Damaszku są na razie trudne. Mamy małe biuro, ale zostaliśmy oficjalnie zarejestrowani, to duży sukces. To nam pozwoli na prowadzenie długofalowych działań. W tej chwili dostarczamy wodę do 20 tys. osób, na północy kraju. Wkrótce chcemy przejść z północy do tych miejscowości, do których wracają uchodźcy - powiedziała Alicja Ryś.
Uchodźcy wracają
Jak dotąd, już prawie 3 mln Syryjczyków wróciło do domów. A podczas wojny domowej te zabudowania opuściło 6 mln osób. - To bardzo optymistyczne dane. Ale Syria wciąż nie jest gotowa na przyjęcie wszystkich tych, którzy wyjechali. Miasta są zrujnowane. Aleppo, Damaszek, Hims, Hama, te miasta wyglądają jak Warszawa w 1944 roku. NIe waham się użyć tego porównania - powiedziała Alicja Ryś.
Syria - jak powiedziała gościni Radia 357 - to wciąż ruiny. Ale jak Syria się odbudowuje? Czy to wciąż tylko praca mieszkańców, czy też robi to państwo? - To wszystko jest bardzo powolne. Indywidualne wysiłki są już wspierane przez państwo, między innymi państwo wreszcie daje duże maszyny. Problemem jest dotarcie do pewnych miejsc, logistyka odbudowy. W morzu ruin, jakim są miasta w Syrii, trudno zauważyć to, że coś się dzieje. Ale się dzieje - stwierdziła naoczna obserwatorka z PAH.
Odbudowa w ciszy
Można odnieść wrażenie, że syryjski rząd radzi sobie nadspodziewanie dobrze w trudnej sytuacji. Z kolei w mediach o Syrii słychać nadspodziewanie mało. Co oznacza ta sytuacja? Czy w Syrii nie ma problemu z motywacją?
- Nie ma. Nadzieja jest ogromna, optymizm też jest. Na każdym kroku spotykam się z wiarą ludzi wracających do domu, że wszystko im się wreszcie uda. Rozmawiałam z wieloma osobami, które mówiły jasno, że wierzą, że to się wszystko ta odbudować i odnaleźć w nowej rzeczywistości. Nowy rozdział? Syryjczycy, zwłaszcza 8 grudnia, w to wierzą - zakończyła Alicja Ryś z Polskiej Akcji Humanitarnej.