Leon XIV jest papieżem już od pół roku. Wkrótce odbędzie swoją pierwszą podróż apostolską, do trudnych miejsc: Turcji i Libanu. Jaki będzie przebieg i jakie konsekwencje przyniesie ta wizyta? Jakie konsekwencje przyniosą zmiany, których dokonał w polskim Kościele? O tym rozmawialiśmy w Radiu 357 z gościem Dalekiego Zasięgu, dominikaninem o. Pawłem Gużyńskim.

Rozmowa rozpoczęła się od spraw polskich. Kardynał Grzegorz Ryś został nowym metropolitą krakowskim. Kardynał Marek Jędraszewski odchodzi na emeryturę. Czy papież Leon XIV dokonał mocnej zmiany w polskim Kościele?
- Na pewno tak. Ale też zmiana pokazuje, że nie znaleziono na krótkiej ławce rezerwowych osób, które mogłyby tę funkcję metropolity krakowskiego pełnić. Czy to oznacza, że w Polsce nie ma właściwych osób, że Kościół katolicki nie ma odpowiednich kadr? Na to wygląda. Nie było dobrych kandydatów na ważną stolicę biskupią. A powołanie nowego biskupa było dla polskiego Kościoła sprawą kluczową - powiedział o. Paweł Gużyński.
Droga kardynała Rysia
Czy papież, stawiając na Kraków, postawił też na poglądy konkretnej osoby? - Wszystko na to wskazuje, że diecezja łódzka może być diecezją przejściową. Papież uznał, że kardynał Grzegorz Ryś dojrzał do decyzji, by być nowym liderem Episkopatu Polski. Przypomnę, że kardynał Ryś jeszcze będąc biskupem w Łodzi podjął decyzję o otwarciu archiwów i powołaniu komisji ds. przestępstw Kościoła. Odchodząc, kardynał otworzył furtkę i nadał kierunek zmianom, to bardzo symptomatyczne, także dla Krakowa - powiedział o. Paweł Gużyński.
Czy papież Leon XIV robi zatem rewolucję w polskim Kościele? Bo mówiło się, kiedy został wybierany, że ten papież ma połączyć tradycję i nowoczesność? - Na pewno ma połączyć strony kolegium kardynalskie - powiedział o. Paweł Gużyński. - Pierwsze pół roku pontyfikatu to za mało, żeby ocenić, czy już mu się udało. Na pewno widać, że robi ruchy spokojne. Nie stawia na kontrowersje. Chociażby tych, którzy mieli nadzieję, że proces synodalny umrze wraz z Franciszkiem, rozczarował. Leon XIV ten proces kontynuuje, po wprowadzeniu korekt - dodał gość Radia 357.
Dyplomacja, nie rewolucja
Papież nie chce budować napięć. Mówi, że Kościół jest otwarty, ale też że nauka Kościoła się nie zmieni. - Pokazuje, że spokojem da się więcej zrobić. Działa dyplomatycznie, nie podejmuje nerwowych ruchów, bo krucha jedność Kościoła nie może zostać zburzona. Papież pokazuje jasno, że będą reformy, ale będzie też będzie pilnowanie doktrynalnej tożsamości. Nie zakopie się w okopach, ale nie zaskoczy - powiedział o. Paweł Gużyński.
Głowa Kościoła katolickiego stawia na dyplomację, ale uznaje, że musi ona być dyskretna. - Papież postanowił uciąć te wszystkie wycieki. Uważa, że Kościół jako struktura i instytucja potrzebuje dyskrecji. Ale nie podejrzewam papieża o kulturę tajemnicy, na pewno nie w przypadku przestępstw, czyli przede wszystkim pedofilii w Kościele. Po prostu zarządzanie Kurią Rzymską to potężny temat, który trzeba demokratyzować w mądry sposób, z taki właśnie wybrał Leon XIV - zakończył o. Paweł Gużyński.