Idź do treści
Daleki zasięg
24.11.2025, 11’
Daleki zasięg

Jaki jest pomysł Europy na plan pokojowy Trumpa?

24.11.2025, 11’

Odpowiedzi na to pytanie poszukamy w Dalekim Zasięgu. Naszym gościem będzie były ambasador na Łotwie i w Armenii Jerzy Marek Nowakowski.

Czy Europa jest jednomyślna w sprawie planu pokojowego Donalda Trumpa? Czy konsekwentnie stanie po stronie Ukrainy, jeśli ta planu nie zaakceptuje? Odpowiedzi na to pytanie szukaliśmy w Dalekim Zasięgu. Gościem Krzysztofa Tubilewicza był były ambasador na Łotwie i w Armenii Jerzy Marek Nowakowski, dyrektor Akademickiego Centrum Analiz Strategicznych.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski Fot: Thierry Monasse/REPORTER/EastNews

„Zespół żenujących, luźnych propozycji”. Takie słowa padły na antenie Radia 357, a odnosiły się do planu pokojowego Donalda Trumpa. Czy nasz gość zgodził się, że było w nich sporo racji? 

- Niestety nie, to byłaby wersja optymistyczna. Tymczasem czytając punkty planu, których jest 28, mam wrażenie, że Rosjanie wracają do tego, o czym pisali w grudniu 2021 roku, czyli przed napaścią na Ukrainę. Wtedy rządami tego samego: cofnięcia się NATO - powiedział Jerzy Marek Nowakowski. - To jest dokument przemyślany, obliczony na kapitulację Ukrainy i na wbicie klina pomiędzy Stany Zjednoczone i Unię Europejską oraz państwa NATO. Co więcej, jest obliczony na wbicie serii klinów w wewnętrzne relacje między państwami europejskimi - dodał.

Chaotyczny Donald Trump

To jest, w ocenie naszego gościa, bardzo groźny plan. I chyba nawet Amerykanie się w tym zorientowali. Tym niemniej, plan doskonale wpisuje się w losowe zachowanie prezydenta Stanów Zjednoczonych, który raz Ukrainę wspiera i rzekomo „poznał się na Putinie”, a innym razem działa tak, jakby prezydent Federacji Rosyjskiej był jego przyjacielem, a on sam reprezentował rosyjskie interesy. Może nerwowe inicjatywy przywódców europejskich, spotkanie i konsultacje, są zatem spóźnione? 

- Europa zdecydowanie zaspała. Boleśnie obudziła się z miłego snu, w który popadła po roku 1989. Uznała wówczas, że skończyły się zagrożenia i nie trzeba zwracać na nie uwagi - powiedział Jerzy Marek Nowakowski. 

Budzenie się Europy, szczególnie na poziomie obywatelskim, powinno przyspieszyć. Przywódcy powinni wyjść z własnym planem. - Ale nie tylko, powinni pójść dalej, zbudować solidarność nie tylko wewnątrz UE, ale także poszerzoną o Wielką Brytanię, Turcję, Norwegię i inne kraje. A to dlatego, że ten dokument 28-punktowy jest w gruncie rzeczy najbardziej antyeuropejski - dodał.

Amerykanie przeszarżowali?

Amerykanie twierdzą, że Ukraina przegrywa wojnę. Takie informacje przekazali napadniętemu krajowi, na podstawie swoich danych wywiadowczych. - Dlatego ten plan jest bardzo dobry dla Rosji, dobry dla Stanów Zjednoczonych, może i w dla Ukrainy. Ale na pewno nie jest dobry dla Europy, bo stawia ją przed dyktatem i śmiertelnym zagrożeniem na najbliższą przyszłość - stwierdził ekspert. 

Czy zatem jest nadzieja dla Ukrainy i Europy? - Marco Rubio powiedział Ukraińcom, że ten plan to nie jest ultimatum. Wbrew temu, co zadeklarował Donald Trump, który dał Ukraińcom czas do namysłu do 27 listopada, zagrażając wycofaniem się z gry Amerykanów. Natomiast, jak rozumiem, w Genewie strona amerykańska uświadomiła sobie, że ten plan nie jest do przeprowadzenia, że państwa europejskie, w tym Polska, nie zgodzą się na jego szczegółowe zapisy - powiedział Jerzy Marek Nowakowski.

- Myślę, że także strona ukraińska akceptuje zasadę: ziemia za pokój, oddanie części terytorium, ale z gwarancjami sojuszników zachodnich. Bez tych gwarancji nie ma szans na pokój - powiedział Jerzy Marek Nowakowski.