Stany Zjednoczone redukują liczbę swoich wojsk we wschodniej Europie, na razie w Rumunii. Jak ta decyzja wpłynie na sytuację w Polsce? Gościem Dalekiego zasięgu był płk rez. Piotr Lewandowski, uczestnik misji w Libanie, Iraku i Afganistanie, a obecnie instruktor i wykładowca w Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej.

O tym, że Stany Zjednoczone redukują liczbę swoich wojsk we wschodniej Europie, Amerykanie poinformowali Rumunów. W Polsce na razie nie mamy informacji, by sytuacja miała w najbliższym czasie dotyczyć naszego kraju.
- To nie jest zaskoczenie, bo administracja Trumpa mówi o tym, od zeszłego roku. Ta redukcja następuje etapami od jakiegoś czasu. Można zakładać, że w tym roku zmniejszą zaangażowanie o 10 proc. A docelowo o kilkadziesiąt proc. - powiedział płk rez. Piotr Lewandowski.
Baza będzie pusta?
Rumuni są niemile zaskoczeni, czego nie ukrywają. A to dlatego, że Amerykanie wycofują się spod Konstancy. Ta baza była rozbudowywana od jakiegoś czasu. Miała mieć 10 tys. żołnierzy, Rumuni zainwestowali 2,5 mld euro, a teraz dowiedzieli się, że Amerykanie wycofają większość swoich żołnierzy.
- Nie nazwałby tego fochami Trumpa, co robi wielu komentatorów. Ta polityka wycofania się Amerykanów z Europy, może raczej redukcji ich obecności, a przeniesienia sił w rejon azjatycki, jest dość konsekwentna - powiedział gość Dalekiego zasięgu.
Konsekwencja Trumpa
Dodajmy, że każda baza amerykańska, która istnieje w Polsce, w ogóle każda baza, jest finansowana z budżetu państwa goszczącego wojska sojuszników z NATO. Rumuńska baza także. Teraz może się okazać, że będzie z tym ogromny kłopot, nie tylko dotyczący finansów, ale i bezpieczeństwa.
- Amerykanie wycofują się z bazy, która docelowo, obok Ramstein, miała być głównym hubem ich sił w Europie. Nic takiego, jeśli wszystko stanie się zgodnie z ich zapowiedziami, się nie stanie. Wycofanie się Amerykanów z Rumunii, a docelowo pewnie także z innych miejsc, nie jest dobrą wiadomością ani dla bezpośrednio zainteresowanych, ani w ogóle dla państw NATO - uznał płk rez. Piotr Lewandowski.
Donald Trump instruował jasno, że każdy kraj NATO ma doprowadzić do sytuacji, żeby bronić się sam. Ma stać się wystarczająco silny. - Amerykanie mówią to od dawna. Jednak ich obecność na flance wschodniej była i jest ważna. Na razie nie ma sygnałów, by zechcieli wycofać się z Polski. Ale czy tak nie postanowią w kolejnych latach, tego nie wiemy - zakończył płk rez. Piotr Lewandowski.