gościni: Edyta Bartosiewicz
Audycja na łączach". We wtorek, 11 listopada, w Radiu 357. Spontaniczna. Bez specjalnego kombinowania. Od serca.
Gościnią będzie Artystka, której piosenki od kilku dekad są dla mnie jak pastylki na skołowaną rzeczywistość. Rozganiają ciemne, skłębione zasłony. Są lampką na kasku, wskazującą drogę. I, co chyba najważniejsze, dają MOC.
Edyta Bartosiewicz. Głos, który zaśpiewał tak wielu z nas. I będzie śpiewał kolejnych. Pięć lat po rozmowie, która w listopadzie 2020 roku była pierwszym wywiadem na antenie tworzącego się wtedy Radia 357. Jeszcze nie nadawaliśmy regularnie. Poszczególne audycje pojawiały się w eterze jako zapowiedzi. Były sygnałem, mówiącym o tym, że jesteśmy. Że zaraz ruszymy na dobre.
Ona była pierwszą osobą, która na taką rozmowę się zgodziła. A później nie odmówiła nam po raz kolejny, przyjmując propozycję prowadzenia własnej audycji.
Nie umiem Edyty nie uwielbiać. Mam przeczucie graniczące z pewnością, że Wy też.