Na placach budowy wre. W Turcji, w Czechach, w Polsce cegiełka po cegiełce, operacja po operacji, powstają ciała idealne.

Historie bohaterek i bohaterów reportażu Oktawii Kromer pokazują, że za obietnicą nowego nosa, piersi czy włosów często kryją się powikłania, konieczność przeprowadzenia kolejnych operacji oraz ogromne koszty psychiczne i finansowe. „Do dziś, kiedy patrzę w lustro, żałuję, że się dwa razy położyłam na stół” – mówi Natalia, która po operacji nosa w Czechach zmaga się z trwałymi problemami. Z kolei Judyta Moćko, pośredniczka w organizowaniu wyjazdów na zabiegi do Turcji, przyznaje: „Decydując się na operację, trzeba mieć odłożone pieniądze przynajmniej na półtora zabiegu”. W ramach współpracy z „Pismem” polecamy Wam ten artykuł ze styczniowego numeru magazynu.
Popularność chirurgii plastycznej rośnie, mimo że powikłania po zabiegach zmniejszania nosa czy liposukcji wcale nie należą do rzadkości. Urodę chcą poprawiać zarówno dwudziestoparolatkowie, jak i siedemdziesięciolatkowie; mężczyźni i kobiety. – Poprawiać urodę chcą wszyscy. Wiek mówi raczej o tym, z jakich powodów chcą to robić. Młodzi, bo chcą wyglądać jak ich idole. Starsi, bo chcą jeszcze korzystać z życia, wyjść na bulwar w ciepłym kraju w krótkich spodenkach, sukience na ramiączkach, nie wstydząc się pomarszczonej, wiszącej skóry – potwierdza doktor habilitowany nauk medycznych Jerzy Jankau, kierownik Kliniki Chirurgii Plastycznej Gdańskiego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego.Młodsi pacjenci, jak dodaje, przynoszą czasem do jego gabinetu zdjęcia celebrytów, do których chcieliby się upodobnić. – Każdemu, kto mnie prosi, by po operacji wyglądał jak ktoś ze zdjęcia, wyjaśniam, że nie umiem i nie chcę robić kopii – stwierdza.
Judyta Moćko potwierdza, że pacjentki pokazują zdjęcia celebrytów, którzy je inspirują. Najpopularniejsze operacje? – Wśród Polek to face lifty. Później BBL-e [Brazilian Butt Lift, brazylijski lifting pośladków – przyp. red.] i mommy makeover, czyli plastyka brzucha i piersi po ciąży. Robimy też same biusty i same nosy, ale zwykle to jest combo: lifty twarzy z nosem, foxy eye z nosem – wylicza.
Dlaczego coraz chętniej decydujemy się na zabiegi medycyny estetycznej czy nawet chirurgii plastycznej, a biznes „beauty” związany z ingerencją w wygląd naszych ciał i inwazyjnymi zabiegami z roku na rok znacząco rośnie? Dokąd Polki i Polacy wyjeżdżają najczęściej, żeby poprawić swoją urodę? Dowiedz się więcej, czytając tekst na stronie magazynpismo.pl i w miesięczniku „Pismo” (dostępny także w wersji audio). Więcej ciekawych materiałów na ważne społecznie tematy znajdziesz w styczniowym wydaniu.