Mocne ożywienie popytu, historyczny wzrost zainteresowania kredytami hipotecznymi oraz wyraźny kontrast między kurczącą się ofertą deweloperów a powoli odbudowującą się podażą mieszkań z drugiej ręki – tak w skrócie można podsumować początek bieżącego roku. Eksperci Otodom podkreślają, że w ostatnich miesiącach mieliśmy do czynienia z rynkiem „ożywionym, ale jeszcze nie rozgrzanym”, na którym kupujący mierzyli się z rosnącą niepewnością geopolityczną i zróżnicowanymi cenami w poszczególnych miastach. Gościem audycji Popołudniówka 357 była Katarzyna Kuniewicz, dyrektorka badań rynku Otodom.

W tej chwili rynek warszawski, najbardziej ustabilizowany i jednocześnie dojrzały, notuje roczny wzrost cen na rynku pierwotnym około 8-9%. Przy inflacji 3%, nie każde mieszkanie zyskuje na wartości 8%. Jedno zyskuje 10%, inne 4%. To, dlaczego nas te zjawiska martwią, to jest ta druga strona, czyli konkretni ludzie, którzy są naszymi znajomymi, dziećmi, rodziną, którzy potrzebują kupić mieszkanie i oni się znajdują w sytuacji, w której jak słyszą “kurcząca się oferta” i “niebezpieczeństwo w otoczeniu Polski” – przyspieszają decyzję o zakupie. Stąd historyczny wzrost kredytów. – mówiła w naszej audycji Katarzyna Kuniewicz.
Mimo zawirowań geopolitycznych, perspektywy na kolejne miesiące są obiecujące. Pozytywny trend w drugim kwartale 2026 r. zostanie utrzymany. Jak podkreśla dr hab. Waldemar Rogowski kluczowe wskaźniki decydujące o zdolności kredytowej, czyli korzystny koszt pieniądza (stabilne stopy procentowe) oraz realnie rosnące dochody gospodarstw domowych, będą nadal wspierać wysoką aktywność kupujących. Dostępność kredytów pozostaje na dobrym poziomie, co powinno utrzymać optymistyczne nastroje zarówno wśród kupujących, jak i sprzedających lokale nowe oraz w segmencie mieszkań wtórnych.
Więcej o zjawiskach dotyczących najnowszych trendów na rynku mieszkaniowym przeczytasz tutaj.