Idź do treści
marcin.cichonski@radio357.pl
Link skopiowany. Podziel sie nim gdzie tylko chcesz!

Marcin Cichoński

Lubię zadawać pytania, a nawet słuchać odpowiedzi. Z Wydziału Dziennikarstwa UW trafiłem do Trójki, a potem do Machiny, 30ton, Przekroju, Bloomberga, Dziennik.pl i… znów do Trójki. Sierpień 2020 był gorący, więc po sierpniu trafiłem do Radia 357. Będę tu redaktorem muzycznym, takim, który wie, że muzyka to tylko podzbiór w wielkim zbiorze kultury i popkultury. Kolekcjonuję winyle, CD oraz zwycięstwa Wolverhampton. Jestem potrójnym tatą, a na dodatek mam psa Chico, który nie szczeka na włażące do ogródka łosie. Łosiom zaś nie przeszkadza Pearl Jam, Dave Matthews Band czy Slayer.
30.11.2022, 122’

Relacja na żywo z meczu Polska - Argentyna

Studio Mundial

30.11.2022, 58’

Odcinek 97

Pokolenia 357

28.11.2022, 15’

Zanieczyszczenie światłem

Dwóch ludzi z puszczy

28.11.2022, 10’

Rosół

Z czym to się je?

28.11.2022, 169’

Zaprasza Marcin Cichoński

Kieruj się na południe

Dziś w programie zastanowimy się, czy śpiew ptaków zawsze brzmi tak samo, będziemy racjonalizatorami mówiącymi o tym, co z resztkami z rosołu. Pojawia się Cisi oraz dużo dobrej muzyki. Polecam!
27.11.2022, 119’

Odcinek 96: Tomek Lipiński

Cisza, nagranie!

Tomek Lipiński - legenda polskiego rocka, człowiek który nagrywał solo, jak również z Titl i Brygadą Kryzys opowie o powrocie na scenę, o życiu w Polsce 2022 roku i nadziejach: tych aktywnych i tych straconych. O winie opowie Tomasz Prange-Barczyński. Zaczynamy też cykl premierowych nagrań z festiwalu Fama 2022 - przedstawimy Państwu artystów, którzy tam zagrali, prezentując nagrania ze sceny ze Świnoujścia. Na dobry początek Funkasnaki.
23.11.2022, 119’

Odcinek 96

Pokolenia 357

Poszukiwania nowych skarbów zaburzają mocno ogłoszenia koncertowe. Bo człowiek od razu bierze płytę i gra sobie zamiast wykonywać misję. A tu jeszcze reedycje. Ale na szczęście Pokolenia budują mosty. I tak też będzie tym razem. Zaprasza Marcin Cichoński!
23.11.2022, 8’

#60 Martika - Toy Soldiers (1988)

Piosenki z historią

Wszyscy znamy historię klubu Myszki Miki, która dała światu takie gwiazdy jak Justin Timberlake, czy Britney Spears. Nie był to jedyny taki program, z którego w świat wyszli muzycy, aktorzy potem rozpoznawani i rozpoznawalni przez lata. W Stanach Zjednoczonych od 1984 roku wyświetlany był show „Kids Incorporated”, który cieszył się sporym zainteresowaniem gromadził całkiem sporą i wierną publiczność. Kogo możemy kojarzyć z dziecięcych gwiazd, które pojawiły się w tym programie?
22.11.2022, 8’

The Whole of the Moon (Piosenki z historią - odc. 54)

Piosenki z historią

Jeden odcinek - jedna piosenka - jedna historia. Marcin Cichoński prezentuje utwory, za którymi kryją się niezwykłe opowieści. W pierwszym odcinku po wakacyjnej przerwie o piosence zespołu The Waterboys z 1985 z płyty "This Is The Sea" - utwór-hołd artystom i twórcom, który mógłby być tematem wypracowań z cyklu "co poeta miał na myśli". Cała seria dostępna pod adresem: https://radio357.pl/twoje357/audycje/piosenki-z-historia-tylko-w-twoje-357/.
22.11.2022, 60’

Czym są biomimikra i bionika?

Plac na rozdrożu

Wiele z wynalazków naśladujących rozwiązania natury wynaleziono dawno temu. Już Leonardo da Vinci projektował maszyny latające zainspirowane skrzydłami nietoperzy i ptaków. Bracia Wright zbudowali pierwszy samolot napędzany silnikiem spalinowym, dla którego inspiracją były studia nad gołębiem. Rzepy powszechnie wykorzystywane w butach czy ubraniach to efekt badań nad budową kwiatów łopianu. Dziś naukowcy i inżynierowie coraz śmielej wykorzystują „wynalazki” przyrody w architekturze, mechanice, medycynie, ratownictwie, budownictwie. Tę nową interdyscyplinarną gałęź nauki nazywamy biomimikrą lub bioniką. O jej najciekawszych wynalazkach dowiemy się więcej w najnowszej audycji Dwóch ludzi z puszczy EXTRA.
21.11.2022, 15’

Ptasi konkurs

Dwóch ludzi z puszczy

21.11.2022, 9’

Pulpety

Z czym to się je?

21.11.2022, 163’

...bo na południu zawsze jaśniej

Kieruj się na południe

W poniedziałek 21 listopada w "Kieruj się na południe”: bardzo wredny mashup. Bardzo. Z cyklu "nie bij, przetłumacz”. Katarzyna Pruchnicka serwuje pulpety. Adam Zbyryt o bardzo ważnym ptasim konkursie. Mateusz Fusiarz o tym, którzy na Mundialach mieli błyszczeć, ale jakby im nie wyszło. Bela Komoszyńska przedstawi premierę Sorry Boys "Na spalonym moście”. A ponieważ jest zimno, będą grzałki. Więcej grzechów nie pamiętam, żadnego nie żałuję.
20.11.2022, 119’

Odcinek 95: Paweł Domagała

Cisza, nagranie!

Niedzielne popołudnie obfitować będzie w wydarzenia. W kolejności: Tomasz Prange-Barczyński wyjaśni, czym są wina ekologiczne na przykładzie tych z Chile, Paweł Domagała pięknie i długo opowie o albumie "Narnia. Przedstawi się Państwu zespół Kolumbia. Młodzi, zdolni, będzie o nich głośno. Dodatkowo mam w ręku wypasione, odświeżone wydanie "Use Your Illusion I & II" i nie zawaham się go użyć.  Do usłyszenia, Marcin Cichoński 
16.11.2022, 119’

Odcinek 95

Pokolenia 357

A gdyby okazało się, że środek listopada to doskonały moment do tego, by słuchać muzyki całym sobą? I kto wie, czy nie najlepsza chwila w całym roku, by chłonąć dźwięki? Oczywiście nastrojem bliżej tu o "Everybody Hurts" niż, prosze wybaczyć brzydkie wyraz - "Shiny, Happye People" (tak, ale R.E.M. sie pojawi, ale w żadnym z wymienionych nagrań). I spokojnie: po zakończeniu Pokoleń będziemy mieli dobry nastrój.
16.11.2022, 9’

#59 The Farm - All Toghether Now (1990)

Piosenki z historią

To historia o zespole, który przeszedł do historii dzięki jednej piosence. Przeszedł jednak tak mocno, że pojawił się w świecie polityki, sportu, a nagranie stało się czymś więcej niż tylko piosenką – stało się symbolem popkultury, zjawiskiem w samym sobie.
14.11.2022, 13’

Dzięcioł czarny

Dwóch ludzi z puszczy

14.11.2022, 11’

Czas na przetwory z buraków i grzybów

Z czym to się je?

14.11.2022, 169’

...bo na południu zawsze jaśniej

Kieruj się na południe

Są różne święta i ważne daty, ale poniedziałek 14 listopada nie zdarza się częściej niż kilka razy ma dekadę. Trzeba to uczcić.  Dlategoż: Katarzyna Pruchnicka włoży buraki do słoika a ja odpowiem gąskami, dam Zbyryt przypomni, że każdy dzięcioł to DJ który wybija własny beat.Ale dzięcioł czarny to szczególny przypadek. O jego zwyczajach. Cichy bohater zamieni się w cichego pechowca. Tak. Bartłomiej Drągowski. Do tego muzyka, która podwoi kejpiaje. Lub sprawi, że nie wykonacie ich wcale. 
13.11.2022, 120’

Odcinek 94

Cisza, nagranie!

Są tacy, którzy twierdzą, że to kumulacja. Trzynasty w najbrzydszym miesiącu w roku ;) Powiedzmy szczerze - to piękny jest dzień uczcimy go niedzielnym graniem. Można będzie się wsłuchać, ale można będzie też mieć muzykę towarzyszącą - do kawy, herbaty lub wina. Na to ostatnie zaprosi (dosłownie!) Tomasz Prange-Barczyński. Będzie można coś od tego dżentelmena wygrać.
11.11.2022, 182’

Miejsca 18-8

PL21

Czwarta część zestawienia najważniejszych polskich utworów XXI wieku, które w głosowaniu wybrali Patroni Radia 357. W Garażu 357 wystąpi Anieli. Połączymy się z Bartkiem Królikiem, Happysad i Litzą oraz Baaschem i Bartkiem Chacińskim - dziennikarzem i kierownikiem Działu Kultury Tygodnika Polityka.
09.11.2022, 10’

#58 Heroes del Silencio - Entre dos Tierras (1990)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

09.11.2022, 120’

Odcinek 94

Pokolenia 357

W kolejnych Pokoleniach przegląd wieści koncertowych, w tym ta najważniejsza. Dlatego warto nastawiać ucha, by przygotować się na to, co nas czeka. Dodatkowo alternatywny przegląd nowości płytowych. A także starości płytowych.
07.11.2022, 9’

Stir fry

Z czym to się je

07.11.2022, 12’

Jarząbek

Dwóch ludzi z puszczy

07.11.2022, 167’

Zaprasza Marcin Cichoński

Kieruj się na południe

Po prostu totalnie będzie. Bo: Część z Państwa zadaje mi pytanie, dlaczego na ulicy widzi plakat, na którym chwytam się za krocze. Otóż to część akcji #badajjajka. Małgorzata Lakowska z Fundacji Kochasz, Doplinuj, opowie o ważnym programie. Bo to movember. O 12:00 kończy się głosowanie na PL21. Nie spać, nie spać - głosować. Przypomnę o tym nie raz nie dwa i nie trzy. Niemal cała audycja po polsku ;) Katarzyna Pruchnicka opowie o Stir Fry i zrobi Wam apetyt na cały dzień. Adam Zbyryt opowie o jarząbku. Ale nie tym, który śpiewa "łubudubu", ale o kuraku z puszczy. Mateusz Fusiarz powróci z Cichymi bohaterami. Dodatkowo: dwie piosenki o tym samym tytule z dwóch różnych bajek muzycznych, płyta tygodnia do wygrania i piosenka dnia do zagrania. A "truskawką na torcie" rozmowy z Marcelem i Panem Kubą.
06.11.2022, 120’

Odcinek 93: Melrose

Cisza, nagranie!

W dzisiejszej audycji, oprócz porcji muzyki adekwatnej do niedzielnego popołudnia, rozmowa z Tomaszem Prange-Barczyńskim o inwestycjach w polskie wino oraz wywiad z Melrose. Młodzi, zdolni, trzeba dać im szansę.
02.11.2022, 120’

Odcinek 93

Pokolenia 357

02.11.2022, 8’

#57 Arctic Monkeys - I Bet You Look Good on the Dancefloor (2005)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

31.10.2022, 15’

Kozica a pionowa ściana

Dwóch ludzi z puszczy

Dwóch ludzi z puszczy zajrzy w góry, by przyjrzeć się kozicy. Jak to jest, że na ścianie niemal pionowej kozica nie traci równowagi?
31.10.2022, 11’

Dynia

Z czym to się je

31.10.2022, 166’

Zaprasza Marcin Cichoński

Kieruj się na południe

Pomożemy muzycznie tym, co w pracy i tym, którzy w drodze. Poza tym z Katarzyna Pruchnicką narobimy smaka. Bo dynię można przyrządzać na miliony sposobów, a każdy z nich rozpala wyobraźnię. Zaś Dwóch ludzi z puszczy zajrzy w góry, by przyjrzeć się kozicy. Jak to jest, że na ścianie niemal pionowej kozica nie traci równowagi?
30.10.2022, 119’

Muzyka, kultura i popkultura

Cisza, nagranie!

Kilku gości i dużo muzyki. Tomasz Prange-Barczyński zabierze nas w podróż do Bułgarii - przekonamy się jak bardzo zróżnicowany jest kraj, ktory do dziś wiele osób utożsamia z sentymentalnym wspomnieniem Sophii Melnik. Muzyczni goście to Jan Majewski, Panilas oraz Bovska. Zapraszam!
26.10.2022, 120’

Odcinek 92

Pokolenia 357

24.10.2022, 10’

Żurawie

Dwóch ludzi z puszczy

24.10.2022, 162’

...bo na południu zawsze jaśniej

Kieruj się na południe

19.10.2022, 9’

#56 Alice in Chains - Rooster (1992)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

12.10.2022, 8’

#55 Justin Timberlake & Chris Stapleton - Say Something (2018)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

07.10.2022, 119’

Wszystkie wymiary kina

Ekranizacja

W Ekranizacji Cichy zastępuje Boro. - Zaczniemy od "Apokawixy" Xawerego Żuławskiego. Twórcy muzyki do tego filmu, Jan Komara i Mikołaj Majkusiak będą naszymi gośćmi. - Powiemy o Festiwalu Filmów Koreańskich we Wrocławiu. - Na Netflixie emocje budzi "Wielka woda", nowy zaskakujący serial. Kasper Bajon, autor scenariusza pojawi się na Słowackiego 19a. - To nie wszystko, sprawdzimy co na festiwalu "Kamera akcja". - A także - dzięki Kubie Królikowskiemu sprawdzimy, czy Polacy pokochali festiwale filmowe w wersji online, w kontekście uczty, jaką co roku jest Pięć Smaków i która już tuż tuż.
06.10.2022, 10’

#6 Darek Zajkowski

Kultura Bez Barier

MARCIN: Dzień dobry, Marcin Cichoński. ROBERT: Robert Więckowski. MARCIN: Spotykamy się w cyklu rozmów o kulturze bez barier i Fundacji Kultury bez Barier, i Festiwalu Kultury bez Barier. Naszym gościem jest… ROBERT: Darek Zajkowski. Darek, bo tutaj rozmawialiśmy o tym, jak ciebie przedstawić, jak ty w ogóle w skrócie widzisz swoje stanowisko i to co robisz w ramach Fundacji, w ramach Festiwalu? Czym ty się zajmujesz? DAREK: Zajmuję się, tak na dobrą sprawę, wspomaganiem ludzi, którzy potrzebują sprzętów, z niepełnosprawnościami. Wspomagam ich w tym, żeby mogli korzystać z tej kultury. Czyli generalnie wspomagam osoby z niepełnosprawnością wzroku, czyli wszystkie techniczne rzeczy, jeżeli chodzi o audiodeskrypcję. Wspomagam osoby z niepełnosprawnością słuchu, czyli pętla indukcyjna, to instaluję, no i… ROBERT: Niejeden raz widziałem twój samochód, który jeździ po różnych miejscach Festiwalu. Powiedz, co ty tam wozisz? To już nie jest samochód osobowy, to jest miniciężarówka. DAREK: Przed radiem w tej chwili też tak wygląda. [śmiech] Mam cały samochód sprzętu, aż się czasami boję, żeby coś się nie stało. Ale tak, ja mam tam różne dziwne sprzęty. Dlaczego? Dlatego, że wszystko się może wydarzyć, ja czasami muszę wyciągać różne końcówki do kabli, więc no [śmiech] muszę to mieć, tak? Bo muszę być przygotowany na każdą sytuację. ROBERT: Jeżeli jedziesz na spektakl, na którym będzie audiodeskrypcja, co wieziesz? DAREK: Przede wszystkim system FM wiozę, więc to jest najważniejsza rzecz i… ROBERT: Co to jest system FM? DAREK: System FM to są takie radyjka, które dajemy osobom z niepełnosprawnością wzroku i wtedy ta osoba może odbierać ten spektakl z osobami, które normalnie na widowni mogą odbierać spektakl. MARCIN: W poprzednich naszych rozmowach padło wielokrotnie hasło “pętla indukcyjna”, nazwa “pętla indukcyjna” i jak ona jest ważna. To wytłumaczmy komuś, kto nie musi z niej korzystać, czym ona jest i dlaczego jest taka ważna. DAREK: Pętla indukcyjna to jest takie urządzenie, które wspomaga słyszenie osób, które mają aparaty słuchowe i implanty ślimakowe. I w momencie, jak osoba chce skorzystać z takiej pętli i widzi piktogram pętli indukcyjnej, to jest takie ucho przekreślone z literką „T”, to wtedy wyłącza swoje mikrofony w aparacie słuchowym czy w implancie ślimakowym i słyszy tylko to, co idzie z urządzenia do tej pętli. Czyli nie słyszy na przykład w kinie czy w teatrze kukurydzy, jakiegoś popcornu i tak dalej. MARCIN: Nie docierają inne dźwięki, tylko te, które mają dotrzeć. [śmiech Darka] DAREK: Tylko to, tak, konkret. W związku z tym jest lepsze rozumienie tego wszystkiego. Tak samo w urzędach. Jak wyłączę, nie słyszę holu całego ludzi gadających, tylko słyszę konkret, panią, z którą chcę coś załatwić. MARCIN: Czy ten samochód i ten sprzęt to są wszystko rzeczy bardzo drogie, drogie, czy rzeczy takie, hm… może drogie, ale na wyciągnięcie ręki? DAREK: [śmiech] Powiedziałeś „pomidor”! Tak, one są na wyciągnięcie ręki, to nie jest tak. Dbamy o to, żeby wyceny zawsze były rzetelne. Wiemy, że z konkurencją bywa różnie, ale my uważamy, że te wyceny, które robimy, robimy rzetelnie i to jest adekwatne, ile to powinno kosztować. MARCIN: Co jest dla ciebie największym wyzwaniem? Bo musisz zabezpieczyć taką dostępność tej kultury dla osób, które przyjdą na festiwal. No i tak, to jest pewnego rodzaju kalkulacja, mówiąc wprost. Ile osób przyjdzie, jak zabezpieczyć ten sprzęt i potem logistyka: jak go rozdać, jak go przekazywać. DAREK: Na szczęście już koleżanki mi pomagają troszeczkę. [śmiech] Wspomagają mnie, bo sam wszystkiego bym nie dał rady zrobić. Generalnie tak, jeżeli jest zainstalowana w miejscu pętla indukcyjna, zawsze ją sprawdzam. Zawsze jeżeli mamy film, to puszczamy ten film, też sprawdzam, czy rusza audiodeskrypcja. Następna rzecz, którą sprawdzam, to czy wychodzą napisy, bo też bywa z tym różnie. ROBERT: Jak często, powiedz mi, dochodzisz do takiej sytuacji, że kompletnie nie wiesz, co zrobić dalej? Często jest emocjonalnie? DAREK: No, choćby wczoraj. [śmiech] Prawda? Na gali nie zadziałała nam jedna rzecz, ale wymyśliliśmy, jak to zrobić. Zwykły telefon komórkowy, jak się okazuje, świetnie się sprawdza w tej kwestii, więc… [śmiech] MARCIN: Bo tutaj bardzo dużo polegamy na technice. Jeżeli technika nie działa, czyli musimy zabezpieczyć wszystko: baterie, dostępność prądu, dostępność przewodzenia systemów bluetooth albo każdego innego, który zapewnia nam przekazywanie pewnego rodzaju danych lub informacji. Tutaj ta technika, zabezpieczenie jej, sprawdzenie, jest chyba pierwszym punktem na twojej liście? DAREK: Ja powiem tak: ja nawet jak jadę na wydarzenie, to zawsze system FM mam naładowany u siebie w domu. Więc tak na dobrą sprawę ja wiem, że on jest gotowy do użycia. Sprawdzam też, czy odpowiednie kanały są ustawione i wiem, że to zadziała. Sprawdzam zawsze, czy przewód pętli indukcyjnej jest pełny, że nie jest przerwany, czy nic się z nim nie dzieje. MARCIN: Jakie masz marzenia? DAREK: Takie…? ROBERT: Mogą być związane z dostępnością albo z Festiwalem, albo z kulturą. DAREK: Ja bym chciał prowadzić hotel w górach. [śmiech] Takie mam marzenie. Ale okej, ja troszeczkę spełniam już swoje marzenia. Dlatego że robię to, co lubię. Odnoszę wrażenie, że chyba jestem też lubiany i akceptowany przez tych ludzi. To też chyba jest ważne. Tk naprawdę, jak nie ma tego długo, tęsknię za tym. ROBERT: Długo musiałeś uczyć się tej techniki, czy wciąż się uczysz? Czasami mam takie wrażenie, że to taka nigdy niekończąca się historia. DAREK: No bo tak jest. Bo to nowinki wskakują, trzeba czegoś się nauczyć, zobaczyć jak to działa i potem to podciągnąć do siebie. MARCIN: Wspomniałeś o akceptacji. Tutaj mi się od razu pojawiło pytanie w głowie. Ja mam takie wrażenie, że jeżeli się do kogoś wyciąga serce, wyciąga się rękę, to ta ręka w większości przypadków jest przyjmowana. Tutaj jest chyba nawet jeszcze lepiej, bo czujesz ten mocny uścisk wdzięczności? DAREK: Jest fajnie. Ja zawsze, jak mnie pytają, co najbardziej z tego lubię, mówię: ludzi lubię. Ja lubię ludzi generalnie. Lubię się z nimi spotkać, porozmawiać. Jeżeli znam kogoś dłużej, to zapytać co słychać, co się dzieje w domu - też takie relacje są. Więc to jest najfajniejsze z tego wszystkiego. MARCIN: Podczas festiwalu masz czas pospać? [śmiech] Czy to jest takie bardzo… DAREK: Nie. [śmiech] Nie, to jest straszne. Jutro o 6.00 rano wyjeżdżam do Lublina na cały dzień. No w niedzielę to pośpię do 9.00, to jest szaleństwo, więc będzie fajnie. A potem mamy jeszcze, pętla jest o 12.00, potem jest spektakl w Teatrze Dramatycznym, no i będę mógł iść spać. MARCIN: Odbiorcy kultury, Festiwalu Kultury bez Barier, są wyrozumiali do pewnego rodzaju błędów technicznych, wykrzaczeń, że coś czasem nie zadziała, zawiesi się? DAREK: Na pewno mnie o tym poinformują. [śmiech Darka i Marcina] Jeżeli coś przestaje działać, to ja wiem o tym, za chwileczkę wiem. Bo albo ktoś mi napisze SMS-a, że „Darek, coś nie działa”, to ja wtedy mam czas na reakcję i odpiszę, że działam. Albo na przykład zdarza się tak, że początek filmu przerywamy. Mówię, że potrzebujemy trzy minuty, poprawiamy coś i ruszamy już od początku. MARCIN: I ta wyrozumiałość jest. DAREK: Tak, tak, absolutnie. Bo wszyscy chcemy, żeby to zadziałało fajnie. ROBERT: A perspektywa instytucji kultury, czy one są wyrozumiałe na to, że musisz troszeczkę pogrzebać tam w bebechach tych technicznych, żeby to wydarzenie stało się dostępne? DAREK: Wszystko jest fajnie, jak nie ma gwarancji na to. [śmiech] Aczkolwiek radzimy sobie tak, żeby różne kody do różnych urządzeń mieć, dostać się, żeby zapewnić to. Żeby wszystko zadziałało tak, jak potrzeba. [śmiech] Ale jest tak, jest fajnie. Przy instalacjach takich pętli indukcyjnych na stałe, to ja najbardziej kocham stare teatry, bo wpuszczają mnie w podziemia tych teatrów. To jest fascynujące. [śmiech] MARCIN: A to przy okazji poznanie tego świata od drugiej strony. Tego, którego się nie widzi, prawda? DAREK: Tak, ja jestem naprawdę zafascynowany starymi teatrami. Teatr Stary w Lublinie, Teatr Słowackiego w Krakowie, naprawdę fantastyczne sprawy. [śmiech] ROBERT: Pracujesz w tej technice już nie pierwszy rok, byłeś w wielu instytucjach kultury. Zdarza się tak, że jedziesz na miejsce, wszystko masz już zaplanowane, wszystko powinno być zgodnie z planem i się okazuje, że nic nie działa, że wszystko musisz od nowa? DAREK: Chyba nie miałem takiej sytuacji. Czasami się zdarzało, że coś faktycznie nie zadziałało, ale reagowałem od razu. Zwykle było tak, że jak nie miałem drugiej osoby do pomocy, musiałem się zajmować wszystkim, a jeszcze koleżanki przysłały mi SMS-a: „Darek, zrób zdjęcia!”. [śmiech] Już nie miałem na to czasu. Generalnie najważniejsza sprawa, musimy wypuścić film czy ma pójść spektakl i to ma zadziałać. ROBERT: Zajeczku, powiedz mi, kiedy instytucja kultury powinna myśleć o tym, jaką sytuację najbardziej lubisz, że instytucja kultury zaczyna myśleć o tej dostępności? Takiej dostępności technicznej: chcemy mieć u siebie to, chcemy mieć u siebie to. Może jakieś instytucje, które nas słuchają, ludzie pracujący tam, pomyślą: “Okej, to ja jestem właśnie na tym etapie”. DAREK: Tak naprawdę muszą chcieć. Oni muszą też chcieć, bo jeżeli oni nie będą chcieli, to nic z tego nie będzie. Jeżeli złapią bakcyla, to pójdzie i to bardzo szybko. MARCIN: Czyli to, co rozmawialiśmy już tutaj podczas poprzednich rozmów: najpierw chcieć, potem zrozumieć, konsultować i rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Darku, pięknie ci dziękujemy za rozmowę. DAREK: Ja dziękuję! MARCIN: Kłaniamy się. Powiem państwu na koniec, bo to jest ostatnia rozmowa dotycząca Festiwalu Kultury bez Barier, że gdyby przy wszystkich inicjatywach, nie tylko kulturalnych, w Polsce spotykali się ludzie z takim entuzjazmem, myślę, że by było o wiele piękniej. Dziękuję wam, dziękuję bardzo. DAREK: Bardzo dziękuję.
05.10.2022, 8’

#54 The Waterboys - The Whole of the Moon (1985)

Piosenki z historią

Utwór-hołd artystom i twórcom, który mógłby być tematem wypracowań z cyklu "co poeta miał na myśli".
05.10.2022, 119’

Odcinek 89

Pokolenia 357

05.10.2022, 11’

#5 Ania Żórawska

Kultura Bez Barier

MARCIN: Marcin Cichoński. ROBERT: Robert Więckowski. MARCIN: Oraz prezeska Fundacji Kultury bez Barier, Ania Żórawska. Dzień dobry. ANIA: Dzień dobry. MARCIN: Powiedz, jak wielkim wyzwaniem jest organizowanie takiego festiwalu, jak Festiwal Kultury bez Barier? Ile to trwa i czy to jest tak – np. w przypadku takich wielkich, muzycznych festiwali jak Open’er itd. rozmawiam z szefami i oni mówią, że mają takie zakładki w komputerach i oznaczenia – 2025, 2026. Jak jest w twoim przypadku? ANIA: [śmiech] Bardzo fajne pytanie. Wyzwanie jest przepotężne, ale nie zaczynamy na tyle wcześniej, dlatego że to jest uzależnione od tego, czy mamy środki, czy ich nie mamy. A ponieważ wspiera nas m.st. Warszawa, jest to też uzależnione od tego, kiedy będzie sesja rady. A ona zawsze jest w roku konkretnym. Więc my się dowiadujemy, że mamy budżet na Festiwal, w tym roku, w którym ma on swoją kolejną edycję. Mamy zazwyczaj sześć miesięcy na to, żeby postawić taki festiwal. Chociaż możemy sobie kreować już edycję wcześniej, po ankietach ewaluacyjnych. Co byśmy chcieli zrobić, czego by chcieli nasi widzowie, którzy do nas przychodzą. Ale później jest rzeczywiście bardzo intensywna praca przez pół roku, którą my w Fundacji realizujemy, ale także realizują instytucje kultury, które ten nasz program festiwalowy tworzą. MARCIN: Ale rozumiem, że z chęcią byście przyjęli takiego sponsora, który by was zaopiekował? Który by sprawił, że macie to bezpieczeństwo i planowanie nie jest pięcio-, sześcio- czy siedmiomiesięczne, tylko można te zakładki w komputerze mieć na następne lata. ANIA: To jest nasze marzenie od dobrych kilku lat. MARCIN: Przepraszam, wchodzę w słowo. Nasi patroni, nasi słuchacze – zachęcamy, przyjrzyjcie się, Fundacja Kultury bez Barier. Popatrzcie, jakie fantastyczne rzeczy dzieją się na tym festiwalu. Możecie pomóc, możecie być bardzo widoczni i macie naprawdę ogromną wdzięczność środowiska, które zapamięta do końca życia, że ta firma was wsparła. ROBERT: Ja od razu jeszcze dodam: szanowni patroni, nie zapomnijmy też o Radiu 357. Ania, ile tych zakładek byś sobie porobiła, jakbyśmy mieli taką możliwość? ANIA: O rany, przynajmniej kilka! Aż miałam ciarki, jak to mówiliście! Bardzo bym chciała, żeby to marzenie się spełniło. Bo to, co nas rzeczywiście ogranicza, to środki. Też jeżeli chodzi o lokalizację naszego Festiwalu. To, na czym my się skupiamy, bo na tyle mamy możliwości, to przede wszystkim Warszawa. A już od lat marzymy z Robertem, żeby było to jeszcze dalej, jeszcze więcej w Polskę, także do małych miejscowości. To nam się naprawdę marzy, bo tam też są osoby, które czekają na dostępny program kulturalny. Na to, żeby oglądać filmy z audiodeskrypcją, żeby oglądać tłumaczenia na język migowy, żeby dzieciaki mogły brać udział w takich przedsięwzięciach, jakie my tutaj realizujemy. Czyli choćby teledyski Disneya właśnie w języku migowym. Krok po kroczku stawiamy sobie sami te cele, nazywamy te marzenia i na miarę możliwości je realizujemy. Tak naprawdę udaje nam się spełnić własne marzenia i marzenia naszej publiczności z roku na rok. Nie było roku, żeby nam się nie udało. MARCIN: A czy w twoim języku istnieje słowo „niewykonalne”?. ANIA: Nie, zupełnie nie! MARCIN: A co sprawia największe trudności? Ta dostępność sztuki, mówię o takiej dostępności fizycznej, jak tam dotrzeć. Czy w tłumaczeniu. ROBERT: Pamiętasz, co ci sprawiało największą trudność na początku Festiwalu? ANIA: Największa trudność przy początkach Festiwalu to zdecydowanie ludzie. Czyli taka bariera, że ktoś się albo boi w ogóle z nami współpracować, albo przekonanie o tym, że nasza grupa widzów jest grupą nieestetyczną, która nie może pojawiać się w instytucjach kultury po godzinie 17.00, kiedy „normalni” widzowie chodzą do tych instytucji kultury. To mnie boli najbardziej i to stanowi największą barierę. MARCIN: Naprawdę świat marynarek, żakietów i toalet góruje nad światem emocji? ANIA: Pięknie to ująłeś. Tak, jest tak często. Najczęściej słyszymy takie słowa z instytucji teatralnych. Kiedyś z Justyną Sobczyk, która realizuje teraz w ramach Festiwalu spektakl Rodzina, miałyśmy bardzo fajną rozmowę o tym, czy teatr jest dostępny. Justyna fajnie to ujęła: „Nie, teatr jest tylko dla wybranych”. To oznacza tyle, że chodzą tylko ci, których stać, tylko ci, którzy pięknie wyglądają. Ona sama, która ma wadę wymowy, nie mogła się dostać do szkoły teatralnej, więc realizuje się w pedagogice teatru. Mówi, że już ma dosyć przekonywania do tego, że warto to robić. Obie sobie powiedziałyśmy, że będziemy wkładały but w drzwi, które będą nam zamykać. MARCIN: Bardzo ładnie powiedziane. Przyszłaś do nas w koszulce „Możemy!”. Co oznacza to „możemy”? ANIA: „Możemy” w tej edycji jest dla nas czymś szalenie ważnym. Hasło festiwalowe od 2018 r. to „Możesz!”. A w tym roku, ponieważ jest to dziesiąta, jubileuszowa edycja, oznacza podkreślenie wagi tego, że robimy to zawsze razem. Że robimy to zawsze my, Fundacja Kultury bez Barier – jest nas kilkanaście osób. Są to ludzie z publiczności, którzy nam deklarują, że mają coś do zaoferowania – tak jak Głusi, którzy wcześniej w różnych edycjach realizowali COOLturalny Festiwal Głuchych. To był spektakularny sukces, bo przyszło na pierwszą edycję 150 osób Głuchych, a to wcale nie jest wysoka liczba. Kolejna rzecz – Festiwal tworzą z nami partnerzy. Partnerzy, czyli instytucje kultury, czyli firmy, m.in. Disney, czyli organizacje pozarządowe, które – jak choćby Teatr 21 – zapraszają do siebie osoby z różnymi potrzebami. Od pierwszej edycji nie robimy tego sami. W tej dziesiątej edycji stwierdziliśmy, że kładziemy akcent na słowo „my”. Bo tylko razem możemy więcej i dalej. MARCIN: Poruszyliśmy ten wątek, bo to są rozmowy z ludźmi, którzy współtworzą Festiwal Kultury bez Barier. Poruszaliśmy ten wątek w rozmowie z Pauliną Celińską, ale ja wrócę i zadam pytanie prowokacyjne: czy to jest festiwal dla każdego? ANIA: To jest festiwal dla każdego. Bardzo dziękuję za to pytanie, bo mam okazję za każdym razem się tym dzielić. Nasza misja jest taka – od samego początku, od pierwszego dnia istnienia Fundacji, którą sobie zaprojektowaliśmy z Robertem – że to ma być dla wszystkich. Projektujemy nasze wydarzenia – bo też produkujemy własne wydarzenia – i zapewniamy dostępność tam, gdzie chcą włączać wszystkich. Czyli ty i ja, możesz pójść ze swoim przyjacielem, może ukochaną osobą, do kina, obejrzeć ten film na równi. Później sobie pójść na lampkę wina i o tym filmie podyskutować. Nie produkujemy wydarzeń wykluczających. Ale rzeczywiście, co się często zdarza na Festiwalu – mamy telefony: „Czy ja aby na pewno mogę wziąć udział? Czy nie zabiorę miejsca osobie z niepełnosprawnościami?”. My mówimy, że absolutnie nie. Wszyscy są mile widziani. Jak analizujemy statystyki Festiwalu, to zawsze ponad 50% uczestników Festiwalu to są osoby, które są otwarte na to, żeby na tej różnorodnej publiczności się znaleźć. Czyli osoby tzw. pełnosprawne. MARCIN: Czy gdy chodzisz do instytucji kultury nie w trakcie Festiwalu, to od razu ci się oczy otwierają, co tu trzeba zrobić, poprawić, zmienić? ANIA: To jest też bardzo ważne pytanie, bo szewc bez butów chodzi. Ja najczęściej jestem w instytucjach kultury przy okazji pracy. Ale jak jeździmy przy okazji innych wydarzeń i się czasem z Robertem poszwendamy, dochodzimy do instytucji kultury, które nam się marzą, żeby je odwiedzić albo zobaczyć jakąś wystawę, to tak – od razu szukamy człowieka, rozmawiamy z nimi i jakoś ta chemia krąży pomiędzy nami, udaje się kolejną instytucję włączyć. Ja czuję, że jak jedziemy w Polskę, to wszędzie jest ktoś bliski, ktoś znajomy, kto chce z nami robić tę dostępną kulturę. MARCIN: Robert powiedział, że ja będę więcej pytań zadawał – to jeszcze jedno. Znane jest w polskiej kulturze zdanie „Teatr mój widzę ogromny”. Jakie masz marzenia, co byś chciała spełnić? ANIA: Chciałabym więcej dostępnego repertuaru dla dzieci. Żeby właśnie dzieciaki mogły chodzić do kina, spotykać się, dyskutować o tych kodach kultury. Żeby było więcej dostępnych filmów dla nich, bo tego jest strasznie mało. My realizujemy ten projekt z Disneyem i mamy czternaście filmów za sobą, ale na razie robimy to na skalę naszych możliwości. To jest moje marzenie chyba największe, żebyśmy z tym projektem docierali najdalej. I żeby nasza galeria dotykowa – o, to też jest marzenie! Wypowiem, bo nie wiem, czy to już gdzieś padło. ROBERT: Nie. ANIA: Zrobiliśmy galerię dotykową w technologii druku 3D do postaci animowanych z filmów Disneya. Bo uzmysłowiliśmy sobie taki fakt, że dzieci [niewidome – dop. red.] owszem, dostaną słowem, mogą sobie wyobrazić, co się dzieje w filmach Disneya, ale nie dotkną postaci. MARCIN: Króla Lwa trzeba dotknąć! ANIA: Króla Lwa trzeba dotknąć. ROBERT: Vaiany trzeba dotknąć. ANIA: Vaiany, Mauiego, Olafa i tak dalej. To nam się udało. Przekonaliśmy Disneya do tego, żeby wspólnie wyprodukować te figurki w druku 3D. To było niezwykłe doświadczenie, jak dzieciaki do tego podchodziły – wszystkie dzieci. Wszystkie, bez znaczenia, czy widzą, czy nie widzą. Były tym zachwycone. Pandemia zatrzymała nas przed tym, żeby znaleźć miejsce do tego, żeby ta galeria powstała. Trochę tak, jak działa Niewidzialna Wystawa. Żebyśmy mogli edukować dzieci w różnym wieku, żeby przychodziły, czerpały i z historii Disneya, i tej naszej historii włączania. ROBERT: Wolisz Festiwal na żywo czy w komputerze? ANIA: Zdecydowanie na żywo! To, czego mi szalenie brakowało w poprzednich edycjach i dużo o tym rozmawiamy, Roberto – naszej publiczności. Tęsknimy za tym potwornie. Nie bez powodu ubiegłoroczne hasło brzmiało „Możesz być blisko!”. Chcieliśmy tą bliskością przyciągnąć publiczność – tęsknimy, przychodźcie do nas, wracajcie! Bo ta publiczność się bardzo zmieniła po pandemii. I to nie tylko my to dostrzegamy, ale kina widzą frekwencję na salach. Mamy nadzieję, że ta publiczność nowa przybędzie albo ta stara wróci. I będzie znowu tłum na sali, tak jak przed 2020 rokiem. MARCIN: Podejrzewam, że współpracownicy Ani Żórawskiej nie muszą pić kawy, tylko zarażają się tą energią od samego rana. Prezeska Fundacji Kultury bez Barier. Dziękujemy pięknie za wizytę u nas. ANIA: Dziękuję pięknie! ROBERT: Lepszej szefowej nie mógłbym sobie wymarzyć. Dzięki, Aniu! ANIA: Dzięki, Roberto!
03.10.2022, 12’

#4 Paula Gul

Kultura Bez Barier

MARCIN:. Marcin Cichoński ROBERT : Robert Więckowski. MARCIN: Dzień dobry. Spotykamy się przy okazji Festiwalu Kultury bez Barier, naszym gościem jest Paula Gul. COOLturalny Festiwal Głuchych, uczestniczka Festiwalu, osoba niesłysząca. W związku z tym ty, tak naprawdę, czytasz mi teraz z ruchu ust. Wyjaśnijmy to słuchaczom. Tak? PAULINA: Tak, właśnie w tej chwili patrzę na Marcina, patrzę na jego usta i dzięki temu jestem w stanie zrozumieć, co on do mnie mówi. MARCIN: Czyli powiedzmy najważniejszą rzecz: osoby, które się z wami kontaktują, muszą zachować kontakt wzrokowy i sprawić, żeby te usta były widoczne. I nawet trochę bardziej aktorsko powinniśmy mówić, tak, żeby to było wyraźnie. PAULINA: Niekoniecznie. Czasem tak, czasem lepiej mówić trochę wyraźniej, ale generalnie starajmy się nie przesadzać ani w jedną, ani w drugą stronę. Jeżeli ktoś nas poprosi, żebyśmy mówili wolniej, to wtedy robimy to. A Robert, widzę, chce coś dodać od siebie. ROBERT: Mam takie pytanie. Czy każda osoba głucha czyta z ruchu warg na tyle dobrze, żeby ta komunikacja była bezproblemowa? PAULINA: To jest słuszna uwaga. Nie wszystkie osoby odczytują z ruchu warg. Osoby głuche to naprawdę różne osoby. Są osoby głuche, które posługują się tylko polskim językiem migowym i one korzystają najchętniej z tłumacza polskiego języka migowego. Są też osoby głuche, które mówią, komunikują się werbalnie i odczytują z ust. No i są też osoby słabosłyszące, które mają aparaty słuchowe albo implanty ślimakowe i one bardzo często, to zależy od wady słuchu, ale mogą nawet nie patrzeć na rozmówcę, bo mają na tyle zniwelowaną tę wadę słuchu, że są w stanie wszystko odbierać słuchowo. Chcę tylko dodać, o co prosił mnie Robert wcześniej, żebym powiedziała naszym słuchaczom, że nie każda osoba mówi tak jak ja. To jest wiele lat rehabilitacji, chodzenia do logopedy. Ja mam też aparaty słuchowe, więc tu sytuacja inaczej wygląda. Jeśli ktoś nie ma aparatu albo implantu, to często mówi bardzo niewyraźnie. Albo w taki sposób, że męczy je to mówienie, więc dlatego decydują się na komunikację w polskim języku migowym. To jest, myślę, ważna informacja dla wszystkich. MARCIN: To ja dodam teraz jeszcze i zapytam: używasz określenia „polski język migowy”, bo to nie jest tak, że jest jeden język migowy dla całego świata. PAULINA: Dokładnie. Bardzo często pada to pytanie. Czy język migowy jest taki sam na całym świecie? Dlaczego na przykład język foniczny miałby być taki sam na całym świecie? Nie ma tak, więc języki migowe też są różne. Oczywiście mają wspólne znaki, takie charakterystyczne dla wykonywanych czynności. Chociażby picie: tutaj pokazuję znak brania kubka do ręki i przykładania go do ust. Ale te znaki też się różnią. Na tyle, że osoba głucha, która jedzie do innego kraju, też może mieć problem z komunikacją z inną osobą. MARCIN: Bo to jest inna kultura. PAULINA: Oczywiście. MARCIN : Inne są gesty, inne są symbole, w związku z tym język migowy musi się różnić. ROBERT: I co innego się pije. Paula, wolisz mówić, czy wolisz migać? W którym języku czujesz, że jesteś bardziej u siebie w domu? PAULINA: Czuję tak bardziej jednak, kiedy migam. Moi rodzice są Głusi, wychowałam się w rodzinie, gdzie… Oczywiście mam dwóch braci, z którymi bardziej się komunikuję werbalnie. Ale dla mnie to jest jednak swobodniejsze do mówienia. Raczej potrzebuję aparatów, żeby móc zrozumieć drugą osobę w pełni. A jeśli nie mam aparatów… Jak się budzę – na noc oczywiście zdejmuję aparaty – to nie muszę od razu ich zakładać i po prostu jest to dla mnie taka wolność, że w każdej sytuacji, czy jestem w wodzie, gdzie nie mam aparatów, czy gdzieś, gdzie nie mogę zakładać aparatów – to po prostu jestem w stanie się skomunikować w tym języku. I myślę, że dlatego on jest dla mnie bliższy. Aczkolwiek nie mam problemu z tym, żeby z osobami słyszącymi, z tymi, które nie znają polskiego języka migowego, rozmawiać. Myślę, że to jest cenne, że mogę się komunikować w dwóch różnych językach. Częściowo jestem takim pośrednikiem między jednym światem a drugim. MARCIN: Spotykamy się przy okazji Festiwalu Kultury bez Barier. A czym jest COOLturalny Festiwal Głuchych. Jak to wygląda, co to jest za impreza? PAULINA: COOLturalny Festiwal Głuchych to była taka impreza, którą stworzyliśmy razem z Aleksandrą Szorc i Konradem Kozłowskim, gdy pracowaliśmy razem w Fundacji Kultury bez Barier. Wpadliśmy na pomysł, że COOLturalny Dzień Głuchego, który był w poprzedniej edycji Festiwalu, moglibyśmy rozwinąć bardziej, zrobić z niego oddzielną taką jednostkę. To były dwa dni – weekend, podczas którego mieliśmy różne wydarzenia tłumaczone na polski język migowy lub prowadzone w polskim języku migowym. Zapraszaliśmy wszystkich, także te osoby, które nie znały języka migowego, osoby słabosłyszące, które potrzebowały dodatkowego wsparcia, jak np. pętli indukcyjnej albo komunikacji w formie pisemnej. Uważaliśmy, że brakuje takiej inicjatywy. Należy pamiętać, że kultura Głuchych jest inna niż kultura słyszących osób. MARCIN: Powiedzmy to: jaka? PAULINA: Chociażby przez to, że my mamy własne żarty, na przykład na temat tłumaczy. MARCIN: [śmiech] PAULINA: Mamy też specyficzne zachowania, które mogą być źle odebrane przez osoby słyszące, chociażby dotyk. Jak my wołamy siebie nawzajem, to nie mamy oporów przed tym, żeby kogoś dotknąć, to jest coś naturalnego. Ktoś nas nie słyszy, dotykamy kogoś, żeby ktoś zwrócił na nas uwagę. Dopiero po latach się dowiedziałam o tym, że to może być odebrane negatywnie przez osoby słyszące. Jako naruszenie… MARCIN: Strefy intymnej. PAULINA: Tak. Dla mnie to było szokujące, bo w mojej rodzinie wszyscy zawsze tak robili. MARCIN: Czyli jeżeli ktoś nas w metrze lub autobusie tak na chwilę dotknie, to nie od razu… Chwilę się zastanówmy, czy nasza reakcja jest adekwatna do tego, co się dzieje. PAULINA: Myślę, że tak. Możemy nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, że są jakieś inne kody kulturowe. MARCIN: Jasne. Robert? ROBERT: Paulina, powiedz mi taką rzecz. Powiedzieliśmy o Festiwalu Głuchych, ale jest też Festiwal Kultury bez Barier, są te wydarzenia, takie wzięte ze zwyczajnej zupełnie oferty. Kiedy czujesz, że może pójść do kina, do teatru, kiedy możesz pójść na wystawę - jeżeli dostajesz od tej instytucji co? PAULINA: Na pewno potrzebuję tego, żeby były napisy dla niesłyszących, tłumaczenie na polski język migowy. Bardzo, bardzo fajnie jest, jeżeli jest pętla indukcyjna, dlatego że ona dodaje mi wrażeń słuchowych np. w teatrze. Ja nie chodzę do teatru. Dlaczego? Dlatego że jeżeli pójdę na spektakl, za który mam zapłacić pieniądze i nie będę go potem rozumiała, to dla mnie to będzie stracony czas, stracone pieniądze i zerowa rozrywka. MARCIN: Iść na monodram. Jeden aktor lub aktorka na scenie, mówi coś przez dwie godziny i co? PAULINA: [śmiech] Trzeba też pamiętać o tym, że nawet jeśli zakładamy, że osoba jest tylko jedna, jeśli to monodram i teoretycznie moglibyśmy odczytywać mowę z ust, to jednak jest bardzo wiele sytuacji, w których aktor się odwraca, rusza głową. Jest ciemno - światło też bardzo wpływa na odbiór. Bez napisów ani rusz! ROBERT: A co z muzyką, co z koncertami? Poszłabyś na koncert? PAULINA: Poszłabym! Kiedyś czytałam o takiej inicjatywie, to było na festiwalu Woodstock, jeżeli się nie mylę, były takie kamizelki, które wibrowały dodatkowo. Bardzo chciałabym tego spróbować. Akurat nie było mi dane pójść na ten koncert. Myślę, że jeżeli koncerty mają odpowiednią dostępność, są przetłumaczone na polski język migowy, mają napisy – mogą być satysfakcjonujące. Myślę, że kamizelki dodatkowo, jeżeli mamy np. dodatkowe basy, wzmagają poczucie muzyki. Ja mam akurat aparaty słuchowe, więc słyszę dźwięk, aczkolwiek nie rozumiem słów. Generalnie słucham muzyki ze względu na melodie, nie na słowa. Jeżeli jakaś melodia mi się spodoba, bardzo często jej słucham, to czasami patrzę na tekst. Nie jestem w stanie śpiewać z innymi na koncercie, bo nie znam tekstu utworu. Gdybym miała słowa piosenki na ekranie, to pewnie bym nadążała, próbowałabym wejść z innymi w rytm koncertu. MARCIN: Czyli jeżeli mamy wielkie koncerty stadionowe, gdzie jest ekran, to tłumaczenie na język migowy, tekst i kamizelki. To pomoże? PAULINA: To byłoby znakomicie, to byłoby coś cudownego. Myślę, że dużo osób słucha muzyki na swój sposób, każdy inaczej. Myślę, że takie koncerty dostosowane mogłyby się cieszyć zainteresowaniem w środowisku. Nie wiem, czy Robert wspominałeś o tym wcześniej, ale wczoraj mieliśmy galę otwarcia Festiwalu Kultury bez Barier. Tam były piosenki przetłumaczone przez Głuchych artystów. To wygląda w taki sposób, że tłumacz słyszący jest naprzeciwko osoby Głuchej. Oczywiście [wcześniej] uczą się tego tekstu, interpretacji na polski język migowy. Nadążają z tą interpretacją dzięki temu rytmowi wybijanemu przez tłumacza słyszącego. Podpowiedziom, znakom, które ten tłumacz słyszący daje. Dzięki temu wczorajsza interpretacja piosenek była znakomita. To jest naturalny język osób Głuchych. Kto miałby przetłumaczyć to lepiej niż oni sami? MARCIN: Zdecydowanie tak. Jak państwo słyszą, nie ma problemu z tym, żeby porozmawiać z osobą, którą nie słyszy. Żeby przekazać jej kulturę, pokazać jej świat i pomóc zrozumieć kulturę. Paula, bardzo serdecznie dziękujemy za wizytę u nas. Miło było cię poznać. Trzymamy kciuki! Widząc tę radość, jak ty zarażasz entuzjazmem, trzymam kciuki, żeby dalej się tak udawało. PAULINA: Dziękuję bardzo za zaproszenie. ROBERT: Fajnie jest mieć ciebie wśród znajomych.
03.10.2022, 169’

Zaprasza Marcin Cichoński

Kieruj się na południe

Odczarowywanie poniedziałku w deszczu uda się na 100 procent. Bo Katarzyna Pruchnicka opowie o chutney, Dwóch ludzi z puszczy opowie o rykowisku, pojawią się Cisi bohaterowie. I dużo muzyki, która zadziała lepiej niż kawa.
02.10.2022, 120’

Odcinek 90: Sławek Pietrzak o projekcie Play

Cisza, nagranie!

Cisza, nagranie!" z wyborem nowych nagrań, z relacją z Kiszyniowa, gdzie Tomasz Prange-Barczyński jest na festiwalu win oraz z gościem: Sławkiem Pietrzakiem. Nie tylko o projekcie Play.
02.10.2022, 11’

#3 Stefan Knothe

Kultura Bez Barier

MARCIN: Marcin Cichoński, dzień dobry. ROBERT: Robert Więckowski, dzień dobry. MARCIN: Rozmawiamy o kulturze bez barier, dostępności do kultury i Festiwalu Kultury bez Barier. Naszym gościem jest pan Stefan Knothe. STEFAN: Dzień dobry! Dzień dobry państwu, dzień dobry panom. MARCIN: Już słychać, że jest to osoba, która pracuje głosem. Lektor. Czujemy się zaszczyceni, że jest pan z nami. STEFAN: Nie przesadzajmy! MARCIN: Lektor Festiwalu Kultury bez Barier. STEFAN: To prawda. MARCIN: Głos prowadzący przez świat osoby niewidome. Teraz tutaj się zastanawiam, jak bardzo różni się praca lektora od lektora pracującego dla osób niewidomych. STEFAN: Trochę się różni, choć tak może ogólnie mówiąc, nie tak bardzo dużo. Ale po pierwsze, zacznijmy od tego, że się nauczyłem tego razem z Festiwalem Kultury bez Barier i z pracą przy tym całym projekcie. To jest w ogóle pewnego rodzaju przeżycie, bo to się zupełnie inaczej… Jeżeli czytamy sucho jakieś wiadomości czy coś takiego, no to czytamy wiadomości i do widzenia. Tutaj jest jednak zupełnie inaczej. Ja wiem, jak ci ludzie odbierają to, bo nieraz z nimi rozmawiałem. Wiem, że dla nich to jest ważne. To się staje ważne i dla nas, czytając. Poza tym ja czytam audiodeskrypcję głównie w teatrze. W teatrze nie można tego nagrać, to trzeba czytać na żywo. W związku z tym zupełnie inny jest sposób przekazywania, ponieważ ja muszę cały czas obserwować, co się naprawdę dzieje na scenie. Bo na scenie się dzieją rzeczy różne i jeżeli sobie napiszemy coś z góry, że coś się wydarzy, to się niekoniecznie musi wydarzyć. MARCIN: A tu bach, niespodzianka! Coś się zmieniło. STEFAN: No właśnie. Ktoś wyjdzie innymi drzwiami, przejdzie w drugą stronę. Zamieszań bywa sporo w teatrze różnego rodzaju, no i wtedy moją rolą do pewnego stopnia jest to, żeby o tym opowiadać albo to zauważać. Oczywiście to zależy w dużej mierze też od technicznych możliwości. Najlepiej jest, jeżeli ja mam wzrokowy kontakt ze sceną. Jeżeli widzę scenę bezpośrednio, to wtedy mogę rzeczywiście reagować, mogę korygować błędy. Natomiast czasem zdarza się, że czytam z jakiegoś monitora, przez jakiegoś przekaźnika tego, co jest na scenie. To jest oczywiście dużo gorzej, bo te przekaźniki są na ogół technicznie niedoskonałe. Wtedy po prostu nie widzę, co się wydarzyło. Czasem mam biały ekran itd. Ale to drobiazgi nieważne. ROBERT: Stefan, cały czas operujesz kategorią „czytam”. Nie „mówię”, nie „opisuję”, tylko „czytam”. Jest możliwe zrobienie audiodeskrypcji w trakcie takiego spektaklu, tak na żywo, tak ad hoc? Skrypt ci się zupełnie nie zgadza i zaczynasz opowiadać z głowy. STEFAN: Jest możliwe, oczywiście, że jest możliwe. [śmiech] Nie jest proste. Dlaczego mówię „czytam”? Ponieważ za każdym razem, kiedy przychodzę do teatru, mam przed sobą położony skrypt. W zasadzie teoria mówi, że powinienem z niego korzystać. I rzeczywiście, powiedzmy sobie, w 70% ja z niego korzystam naprawdę, ale jest ten margines, o którym przed chwilą powiedziałeś, że trzeba to mówić z głowy, czyli z niczego, jak to ładnie nazywamy. Trzeba umieć to robić. Wiesz, ja mam różnorakie doświadczenia. Po pierwsze jestem aktorem, nie tylko lektorem. Po drugie kocham teatr, zawsze go kochałem i uwielbiam być w teatrze w ogóle. Wszystko jedno, gdzie w nim jestem, to zawsze to lubię. Tak że mam łatwiej. Znam zawód, znam kolegów aktorów, jakby jestem głębiej w tym osadzony. Nie tylko jestem zewnętrznym lektorem, ale coś więcej wiem na ten temat. ROBERT: Ja chyba nigdy ci nie zadałem tego pytania, a tak mi teraz przyszło do głowy: czy ty w ogóle wchodzisz w to przedstawienie, w tę sztukę, którą audiodeskrybujesz? Czy potrafisz ją przeżywać, czy w tym momencie jednak jesteś lektorem audiodeskrypcji? STEFAN: Jest i tak, i tak. Bo ja jestem lektorem, ale jednocześnie przeżywam i na żywo reaguję. Jestem w ogóle takim dosyć łatwym odbiorcą sztuki, kiedy oglądam jakieś filmy, chodzę do teatru – przecież nie tylko po to, żeby w nim pracować, ale żeby oglądać – to ja odbieram to zupełnie jak każdy widz. Wzruszam się, mam łzy w oczach, denerwuję się. Mam jak normalny człowiek i czytając, jest zawsze jakiś procent z tego we mnie i też odbieram. Tak że muszę się nawet czasem kontrolować, bo jak jest jakaś bardzo wzruszająca scena, to ja nie mogę w tym momencie załamywać głosu, bo muszę jednocześnie zwyczajnie przeczytać coś tam. ROBERT: A trafiła ci się taka sytuacja, że się tak zapatrzyłeś, tak wszedłeś w ten świat tej sztuki, że zapomniałeś o czytaniu audiodeskrypcji? STEFAN: Nie, to tak nie działa. Ja mogę być całkowicie wewnątrz spektaklu, ale jednocześnie mam swoją rolę do spełnienia. Ja jestem dosyć, powiedzmy… Takie połączenie dwóch cech sprzecznych ze sobą, bo jestem dosyć dokładny, pedantyczny lekko – w takim czasem nie najlepszym nawet znaczeniu tego słowa, ale z drugiej strony potrafię być bałaganiarski. Więc to takie dwie sprzeczne zupełnie cechy. Natomiast w pracy przeważa pewnego rodzaju dokładność. Ja jednak jestem uważny w tym, co robię, i chciałbym, żeby inni też tak… MARCIN: Jak dużo przyjmuje pan reakcji i jak często spotyka się pan z takimi głosami, które są pewnego rodzaju recenzją pana pracy jako lektora, a także takiego spontanicznego lektora? Powiem, dlaczego. Mnie się zdarzyła taka sytuacja – przypomniała mi się teraz, jak pan zaczął mówić o tych spontanicznych sytuacjach na scenie. Sześć albo siedem lat temu w Krakowie idę ulicą, nagle po prostu zdarza się wypadek. Zatrzymuje mnie osoba niewidoma i mówi do mnie: „Proszę mi powiedzieć, co się stało”. Nagle musimy wejść właśnie w tę rolę, o której pan mówi. Jak często jest pana rola recenzowana? Jak często ma pan odbiór od tego odbiorcy, dla którego pan pracuje? STEFAN: Muszę powiedzieć, że na razie – bo mam nadzieję, że to będzie trwało – na razie chyba ten odbiór jest dobry. Lubię rozmawiać z tymi ludźmi. Widzę, jak się cieszą. W tej chwili ten odbiór może nieco spowszedniał. Jest to częstszy przypadek, że są audiodeskrypcje. Mamy mniej ludzi na widowni w tej chwili, bo jest częściej. Ale od początku, kiedy zaczęła się ta praca, zawsze było tak, że ci ludzie wykazywali olbrzymią wdzięczność i radość z tego, że mogą na żywo, naprawdę na żywo odbierać teatr. To było dla nich pewnie trudne, tak mi się wydaje. Zresztą myślę, że zawsze dla nich to jest w jakimś stopniu trudne i to, że my im pozwalamy na zupełnie nowe i takie bezpośrednie przeżycie czegoś, to jest i wzruszające, i niezwykle ciekawe. MARCIN: Wzruszające na pewno. Podkreślmy, że to jest praca z takimi emocjami, jakich nie doświadczymy… Bo pokazanie komuś kultury, doprowadzenie do tego, żeby on mógł poczuć wzruszenie albo roześmiać się na komedii, to jest tłumaczenie tej sztuki zupełnie nowym językiem. Jeszcze jedno pytanie. Trochę pan odpowiedział, mówiąc, że jest pan też aktorem. Jak bardzo trzeba się znać na teatrze, żeby umieć go – w szczególności w tych sytuacjach improwizowanych, kiedy coś tam nie wyjdzie, upadnie rekwizyt, coś się zadzieje na tej scenie – móc w ten język teatru wejść? STEFAN: Im bardziej znamy teatr, im głębiej jesteśmy w nim zanurzeni, tym oczywiście lepiej. Tym łatwiej nam reagować na różne rzeczy, które się zdarzają, bo kiedyś samemu się to przeżywało, zna się to od drugiej strony. Wtedy łatwiej to komentować. To jest rzecz normalna. Jak się coś robi, to zdarza się, że się potykamy. Jak się nic nie robi, wtedy się nie potykamy na pewno. ROBERT: Pamiętasz, ile audiodeskrypcji przeczytałeś? Wiesz, szacowałeś to kiedyś? STEFAN: Oj nie, ale mogę ci powiedzieć, ponieważ mam w domu w piwnicy bibliotekę, w której stoi regał, na którym są tylko audiodeskrypcje. No i to jest ileś tam spółek zapełnionych w pełni, ale dzięki temu, jak dzwoni do mnie czasami ktoś z teatru i mówi: „Będziemy wznawiali, czy ty to może masz?”, ja mówię: „Jeżeli ja to czytałem, to ja to mam”. MARCIN: Czy lektor w teatrze też uczestniczy w próbach? STEFAN: Nie. My robimy sobie jedną próbę, na ogół jedną. Wtedy, kiedy mamy czytać jakąś nową rzecz, to robimy taką jedną próbę w teatrze, kiedy dla teatru to jest normalny spektakl. I oni nawet o tym mogą nie wiedzieć, bo im to nie zaburza niczego, nie ingeruje w pracę na scenie. To jest próba dla nas, dla ludzi, którzy przy tym są. Ta próba jest potrzebna, ona się przydaje. MARCIN: Fantastyczny moment dla nas, radiowców, kiedy przychodzi do nas tak cudowny głos, aktor, lektor Festiwalu Kultury bez Barier. STEFAN: Nie przesadzajmy! ROBERT: Ja pozwolę się dołączyć do tego, co mówi Marcin. STEFAN: Jesteście bardzo mili, dziękuję! MARCIN: Bardzo serdecznie panu dziękujemy za wizytę w studio i za to, co pan robi dla dostępności kultury. STEFAN: Ja dziękuję bardzo i mam nadzieję, że jeszcze trochę będę mógł w tym uczestniczyć. MARCIN: Trzymamy kciuki!
01.10.2022, 13’

#2 Paulina Celińska

Kultura Bez Barier

MARCIN: Marcin Cichoński oraz… ROBERT: Robert Więckowski. MARCIN: Dzień dobry państwu! Fundacja Kultury bez Barier. Jesteśmy w czasie Festiwalu Kultury bez Barier. Bardzo ważni goście. Problemy, o których rozmawiamy, tyczą się tego wszystkiego właśnie, żeby ta kultura była jeszcze bardziej dostępna. Naszym gościem jest Paulina Celińska, koordynatorka dostępności. ROBERT: Żeby nie było wątpliwości… PAULINA: Bardzo mi miło, dzień dobry. ROBERT: Pauka, widzisz, zagadałem cię. Ale żeby nie było wątpliwości, Paulina jest w dostępności od zawsze. Jeszcze nie było dostępności, a Paulina już się tym zajmowała. PAULINA: Tak, w wieku prenatalnym. [śmiech] MARCIN: Jak ciężkim wyzwaniem jest w Polsce taka funkcja? Bo ja sobie wyobrażam, że od czasów, kiedy… Pamiętam z telewizji, z początku lat 90., taką pierwszą akcję „Wojna z trzema schodami”. To była pierwsza rzecz, która się pojawiła. Potem pojawiały się kolejne. Ale ja tak naprawdę chodzę po mieście i cały czas myśląc o dostępności, widzę tylko… Może nie tylko – poprawia się, zmienia, ale widzę bardzo dużo barier. PAULINA: Barier jest na pewno wciąż dużo, ale myślę, że właśnie od tej dekady mniej więcej bardzo dużo się zmienia, i to lawinowo. I myślę, że Robert to przyzna. Może to już zostało powiedziane, że te bariery są przede wszystkim w głowach. Na szczęście mam wrażenie, że te głowy jakoś się otwarły. Nie wszystkie niestety, i doświadczam tego również na swojej drodze, że jednak jest bardzo różnie z tą świadomością i z otwieraniem. Bo ja sama byłam osobą nie wiedzącą nic absolutnie o dostępności. Dzięki temu, że zaproponowano mi zajmowanie się tym – było to 10 lat temu w Zachęcie, kiedy wróciłam z urlopu wychowawczego, mówiąc, że nie wrócę na etat, ale chętnie będę współpracować – dyrektorka Hanna Wróblewska, wówczas dyrektorka Zachęty, powiedziała, że chciałaby, żebym zajęła się takim obszarem. Ja powiedziałam: „Świetnie, tylko nic na ten temat nie wiem”. Powiedziała: „Poradzisz sobie!”. Zaczęłam szukać po prostu takich osób, które się tym zajmują. Miałam to szczęście, że wpadłam od razu na Annę Żórawską i wiedziałam już naprawdę dużo. Jest to oczywiście cały czas obszar do zaorania ciężkiego na pewno, ale też tak jak wspomniałam, wiele się wydarzyło i bardzo dużo zależy od zaangażowania ludzi. Myślę, że głównie ta dostępność powinna polegać na działaniu wspólnym, na skupieniu się na takiej rozmowie, dochodzeniu wspólnie do rozwiązań. Oczywiście rozwiązania systemowe, takie strategiczne, jak właśnie przebudowa dróg, chodników itd. musi mieć miejsce. Natomiast zwłaszcza w kulturze to wszystko powinno się dziać w jakimś takim dialogu, nieustającej burzy mózgów i szukaniu najlepszych rozwiązań. Tak żeby nie popaść właśnie w taki system, który tak naprawdę wydaje mi się, że zabija tę prawdziwą dostępność. MARCIN: To prawda. Muszę zapytać ciebie o twoją drogę. Bo to może być droga każdego, kto przyczynił się do dostępności czy kultury, czy po prostu dostępności życia w Polsce dla wszystkich grup. Po pierwsze, chcieć. Po drugie wydaje mi się, że jest przestawienie tego mentalu. Czyli zrozumieć i próbować zrozumieć, i dużo rozmawiać. To pierwsze dwa kroki. Podejrzewam, że są dobre. A jakie są następne? PAULINA: Myślę, że też pytać dużo. Zrozumieć, ale też zadawać dużo pytań i słuchać. To jest bardzo ważne, ten dialog jest szalenie ważny. Wydaje mi się, że też nie bać się popełniać błędów, bo te błędy naturalnie się zdarzają. To widzę, że inne instytucje się bardzo tym stresują, przejmują. Oczywiście należy szukać pomocy, wsparcia takich instytucji, które mogą nam wiele powiedzieć, zanim sami zaczniemy wdrażać jakieś rozwiązania. To jest ten dialog właśnie, pytania i odpowiedzi. Ale też jesteśmy tylko ludźmi i cały czas mamy prawo popełniać pewne błędy, ale należy z nich po prostu wyciągać wnioski i iść dalej. Więc powiedziałabym, że to jest bardzo ważne. My mamy na drodze bardzo dużo wspólnych wpadek i one nas bardzo dużo nauczyły, ale też mam wrażenie, że mamy dużo pokory co do tego, że nadal będziemy je popełniać. Ja nadal na przykład, mają za sobą wiele szkoleń z pierwszego kontaktu z osobą niewidomą, potrafię za szybko iść, nie z tej strony. Roberto się np. obija, jak przechodzę przez drzwi. No trudno. Mam taką ekspresję i przyjmuję to, akceptuję, ale w innych obszarach staram się być lepsza. Na przykład poszłam na studia lingwistyczne z języka migowego. [śmiech] Pochwalę się. Więc to jest tak, że staramy się, mam wrażenie, gdzieś tam szukać tych swoich doskonałości w tym obszarze, a jednocześnie akceptować, że coś nam może nie wychodzić. I przede wszystkim cały czas traktować dostępność jako taką drogę, której się uczymy, tak jak mówię, cały czas słuchając. MARCIN: Bardzo często w kontaktach… Już, Robert, cię dopuszczam do głosu, tylko jeszcze jedno pytanie. Bardzo dużo w kontaktach z urzędnikami – musicie współpracować z urzędami, musicie pozyskiwać fundusze, musicie w jakiś sposób rozwijać prace nad dostępnością – pojawia się pytanie, które się pojawiało na początku tej drogi bardzo często: „A po co?”. PAULINA: Jak to „po co”? Po to, żeby… MARCIN: Ja wiem, po co. Ale pytam, czy ono się pojawia. PAULINA: Powiem tak – wrócę znów do tych początków. Ja miałam to szczęście, że nie musiałam tego tłumaczyć. W wielu instytucjach ta dostępność jest oddolna. To znaczy pracownicy, zwłaszcza obszaru edukacji, zauważają te potrzeby i gdzieś tam przebijają się w górę z tą informacją. Ja miałam to szczęście, że to ja dostałam takie zlecenie i ta świadomość na samej górze była od razu widoczna. To dało też takie olbrzymie wsparcie, bo wiedziałam, że za tym też idzie świadomość tego, że to kosztuje. Więc „po co” – ja nie miałam z tym problemu. Nikt mnie właściwie nie pytał, po co, bo wiedzieliśmy, po co to robimy. Natomiast wiem, że wiele instytucji i ludzi, którzy się tym zajmują, zderza się z tym pytaniem. No i ta odpowiedź, która właśnie u nas była od razu na to pytanie. Czyli to, że jeśli masz w statutowych założeniach, że kultura ma być dostępna szeroko dla wszystkich i jest wpisane tam upowszechnianie tej kultury, to znaczy, że upowszechnienie ma przebiegać na każdym gruncie i w stosunku do każdego człowieka. Każdy ma mieć równy dostęp do tej kultury. ROBERT: Brzmi to znakomicie. Paulina, powiedz kolejną taką rzecz ważną. Od 10 lat pracujesz, przygotowujesz, nadzorujesz audiodeskrypcję, tyflografiki, tłumaczenia na język migowy. Pojawił się w twoim życiu zawodowym Daniel, który oprowadzał w polskim języku migowym. I w ogóle mnóstwo, mnóstwo różnych wydarzeń. A co z publicznością? Przychodzą ludzie, którzy mówią: „Tak, ja tego potrzebuję”? PAULINA: Tak, przychodzi publiczność, która mówi: „Tak, tego potrzebuję!”. Poruszyłeś też bardzo ważny temat, z którym zderzają się instytucje i który przekłada się na takie może trochę zniechęcenie, że np. jest mało tej publiczności albo na jakieś wydarzenie nie przychodzi nikt. Zawsze mówimy sobie i innym też, bo też bardzo dużo dzielimy się tym naszym doświadczeniem w Polsce, jeździmy na jakieś warsztaty, konferencje i zawsze to powtarzamy: nie przejmujcie się i nie zniechęcajcie, jak przyjdzie nikt. To są grupy, to jest jakiś procent społeczeństwa. W związku z tym, jeśli zapisze się dziesięć osób i nagle nie przyjdzie dziesięć osób albo zapiszą się trzy osoby, to popatrzmy na to, że to są już trzy osoby. Policzmy to. MARCIN: Dla nich to jest często decyzja życiowa, że po raz pierwszy wyjdę, zacznę uczestniczyć. Może nie pierwszy raz wyjdę z domu, to oczywiście była przesada, ale po raz pierwszy będę uczestniczyć w życiu kulturalnym jako osoba, która czuła się w jaki sposób do tego życia niedopuszczona. PAULINA: Oczywiście, ale też zawsze mówię, że te trzy osoby, które się zapisały na wydarzenie, mają prawo się rozchorować i nie przyjść. Albo zmienić plany, bo coś innego się wydarzyło w ich życiu. MARCIN: Zakochać się i pójść na randkę. PAULINA: Oczywiście, jakby było wspaniale! Mam nadzieję, że wiele takich było sytuacji i taki był powód absencji. Po prostu patrzmy na to jakoś tak realistycznie, że to też są ludzie, którzy mają swoje życie, mają prawo nie przyjść. Zawsze mówię, że warto dla jednej osoby zrobić takie wydarzenie. Nie może być absolutnie przeliczania takiego finansowego, ważenia tych środków, czy to się opłacało. Tu nie ma opłacalności. To nie jest obszar, w którym coś się opłaca finansowo, statystycznie. Nie będziemy mieć tu wskaźników, które są porównywalne i można np. oceniać wnioski o tego typu wydarzenia. Jeśli ktoś wnioskuje z takim wydarzeniem skierowanym do grup z niepełnosprawnością, to nie możemy tego porównywać i mierzyć wskaźnikami wydarzeń festiwalowych, takich koncertowych na dużą skalę. Nic nie ujmując Festiwalowi Kultury bez Barier, ale jednak to jest mnóstwo wydarzeń o bardzo różnej skali. Niektóre są małymi wydarzeniami, tak naprawdę obliczonymi na kilka osób, ale tych osób, które tego potrzebują i do których trzeba dotrzeć. ROBERT: To ja jeszcze jedno pytanie. Zaraz Marcin pewnie zasypie cię lawiną kolejnych. Bardzo ważna rzecz. Jesteśmy w Festiwalu, wspomniałaś o nim. Mnóstwo różnych wydarzeń. Często osoby, które nie identyfikują u siebie żadnej szczególnej potrzeby, żadnej niepełnosprawności, tak przeglądają… Ja naprawdę spotykam się takimi pytaniami: „Czy ja mogę się na to zapisać? Czy nie zajmę miejsca komuś, dla kogo to jest dedykowane, dla kogo to jest pomyślane, stworzone?”. Jak ty, jako organizatorka takich wydarzeń, podchodzisz do takich widzów? Wszystko z nimi okej, a przyszli na zwiedzanie z audiodeskrypcją. PAULINA: Świetnie, że przyszli. Po pierwsze, mają szansę dowiedzieć się, czym jest audiodeskrypcja. Nawet jeśli mamy jakieś limity miejsc, to poradzimy sobie z nadmiarem. W pandemii może było troszeczkę gorzej, ale poradzimy sobie. A te osoby mają szansę po raz pierwszy dostrzec, że są osoby niewidome również, które mogą zwiedzać galerie. Są niesłyszący, którzy posługują się językiem migowym i można w tym języku oprowadzać, opowiadać o sztuce. Daniel Kotowski, który przez wiele lat był edukatorem, prowadził cykl Zachęta Miga! w Zachęcie, miał wielu słyszących słuchaczy i uczestników, bo zawsze miał ze sobą tłumaczkę, która tłumaczyła na język foniczny. Może nie zawsze, ale w przeważającej większości te wydarzenia były właśnie tak udostępnione dla słyszących. I była rozmowa, i zatrzymywali się i dołączali słyszący. MARCIN: Ja myślę, że takie uczestnictwo właśnie pomaga w tym drugim punkcie, o którym wspomniałem – zrozumienie. Bo wtedy oni nagle widzą, po co jest to robione, jak to jest ważne. Jeżeli się widzi emocje tych ludzi, którzy obserwują, dotykają, rozumieją tę sztukę, to wtedy nagle po prostu my też rozumiemy świat trochę inaczej. Inaczej go postrzegamy. Paulina Celińska, była koordynatorka ds. dostępności, była naszym gościem. Marcin Cichoński… ROBERT: I Robert Więckowski. Dziękujemy i liczymy na to, że koordynacja dostępności będzie nadal twoją domeną. PAULINA: Myślę, że tak. Dziękuję bardzo.
30.09.2022, 13’

#1 Jan Szuster

Kultura Bez Barier

MARCIN: Marcin Cichoński, dzień dobry państwu. Dzisiaj rozpoczynamy turę niezwykłych rozmów. Wraz ze mną te rozmowy będzie prowadził Robert Więckowski, dzień dobry. ROBERT: Dzień dobry, Marcinie. MARCIN: Fundacja Kultury bez Barier. Jesteśmy w specjalnym czasie, kiedy też odbywa się Festiwal. ROBERT: Bardzo się cieszymy na Festiwal. To 10. edycja, w związku z powyższym wielka nasza radość, że Radio 357 chce świętować to razem z nami. MARCIN: Świętujemy, oczywiście. Przedstawiamy naszego pierwszego gościa. Jan Szuster, osoba, która straciła wzrok, ale jednocześnie cały czas sercem jest z kulturą. Cały czas łączysz te światy, bo jesteś i byłeś inżynierem dźwięku. JAN: Jestem cały czas inżynierem, elektronikiem. Więc pracuję ciągle. MARCIN: Co się zmieniło w twoim życiu? Przepraszam za, być może, banał tego pytania, bo wiadomo, że strata wzroku jest rzeczą niezwykle istotną dla postrzegania wszystkiego. Natomiast czy w twojej pracy zacząłeś np. dźwięk postrzegać inaczej? JAN: Ja zawsze dźwięk postrzegałem inaczej, bo mam jeszcze wykształcenie muzyczne przy okazji. Natomiast rzeczywiście po prostu mózg odruchowo uczy się słyszeć. Więc ten dźwięk zastępuje w dużym stopniu wzrok. MARCIN: Co sprawiło, że postanowiłeś współpracować z Fundacją, zaangażować się w pracę nad tym, żeby kultura rzeczywiście była bez barier, była szerzej dostępna? JAN: Powiem tak. W tej chwili na projekcję filmową bez audiodeskrypcji już nie idę, bo mi się nie chce. Bo czuję, jak wiele tracę. Podobnie jest ze spektaklami w teatrze. Więc można powiedzieć, że trzeba walczyć, chodzić za tym, żeby audiodeskrypcji było jak najwięcej. Żeby można było możliwie w pełni z tych przedsięwzięć korzystać. ROBERT: Janek, dla nas termin “audiodeskrypcja” jest stuprocentowo zrozumiały. Może nie dla każdego słuchacza Radia 357. Króciutko, co to jest? JAN: Audiodeskrypcja to jest taki dodatkowy głos, który mamy w słuchawce, który opowiada, co się dzieje. Często są takie sceny, w których tylko się osoby poruszają, zajmują jakieś miejsca i jakoś wyglądają. Oczywiście my byśmy chcieli wszystko to wiedzieć. Warto pamiętać, że bardzo wiele osób, który już nie widzą, nadal jest wzrokowcami. MARCIN: Cały czas pamiętają świat, którego doświadczali wcześniej, i w związku z tym chcą cały czas budować sobie ten obraz. JAN: Można powiedzieć, że mózg domaga się tych informacji. Ja nawet jak biorę do ręki jakiś przedmiot, to wyobrażam sobie, że on ma jakiś kolor. Jest mi to po prostu potrzebne. Często to w ogóle jest inny kolor niż naprawdę, ale potrzebuję to wiedzieć. MARCIN: Jak trudną rzeczą jest wykonywanie deskrypcji na przykład do filmów, które trwają półtorej, dwie godziny. Często operowanie gestem, mimiką jest całym językiem filmu. W jaki sposób to pokazać? JAN: To rzeczywiście jest kwestia wyważenia, znalezienia takiego złotego środka. Żeby film nie był przegadany, nie był jakoś nadmiernie szczegółowy, a jednocześnie żeby możliwie w pełni pokazywał, co tam się dzieje. To rzeczywiście jest trudna rzecz. Proszę sobie wyobrazić, że dla osoby, która kiedyś widziała, jest wzrokowcem, wystarczy powiedzieć… Posłużyć się jaką jakimś skrótem myślowym, np. jaką ktoś przyjął pozycję. Bo wszyscy znamy mowę ciała, my wszyscy wzrokowcy niewidomi znamy mowę ciala. Wtedy jest uproszczona sprawa. Są jeszcze osoby, której nigdy nie widziały. Szczerze mówiąc ja nie bardzo sobie wyobrażam, jak można to przedstawić. Jest to bardzo trudne. ROBERT: Janek, co jest dla ciebie najtrudniejsze, jeżeli chodzi w ogóle o uczestniczenie w kulturze w tym momencie? Mamy Festiwal, mnóstwo wydarzeń, jest mnóstwo nowych miejsc. Ty wybierasz, wybierasz… Co jest trudne? JAN: Tak naprawdę to, co normalnie w życiu na co dzień. Czyli to, żeby dotrzeć w takie miejsce. Kwestia dostępności samego miejsca, samego obiektu. Naprawdę do niektórych dojść jest na tyle trudno, że nie wybieram tego miejsca tylko z tego powodu. To jest kwestia dostępności przestrzeni miejskiej. ROBERT: Co ważne, nie mówimy o schodach, krawężnikach, zbyt wąskich drzwiach. JAN: Naturalnie. Dla osoby niewidomej to nie są żadne bariery, jeśli nie ma jakichś dodatkowych schorzeń. Tutaj akurat po drugiej stronie budynku, czyli przy wejściu do Teatru Komedia, jest zainstalowane urządzenie Totupoint, które na przykład dzisiaj bardzo mi się przydało. Dlatego że podejście wcale nie jest łatwe. To jest jakiś duży plac, jakieś rondo, jakieś krzaki. Gdybym nie usłyszał, gdzie to jest, to bym się pewnie pogubił. MARCIN: Co jeszcze sprawia, że chcesz uczestniczyć, chcesz wyjść z domu, chcesz pójść gdzieś? Jakie bodźce muszą na ciebie zadziałać, że podejmujesz decyzję o tym, żeby uczestniczyć w życiu kulturalnym? JAN: Ja to mam w sobie. Ja nie potrzebuję bodźców. [śmiech] MARCIN: Nic się nie zmienia? JAN: Nie, nie. ROBERT: A podróż do innego miasta? Dowiadujesz się: jest wystawa, będzie audiodeskrypcja. Jest pokaz filmu, będzie audiodeskrypcja. Masz mnóstwo czasu, nieograniczoną ilość czasu i mnóstwo pieniędzy możesz na to wydać. Jedziesz? Jesteś na to gotowy? JAN: Jadę, jestem gotowy. Podróż do innego miasta, o ile nie jest komunikacyjnie wykluczone, nie stanowi wielkiego kłopotu. Przynajmniej dla mnie, jako osoby, która się nieustannie przemieszcza po Polsce. MARCIN: Muszę zapytać jeszcze o ten moment deskrypcji i tłumaczenia na przykład języka filmowego, tłumaczenia wystawy. Sztuk, z którymi obcujemy na przykład w muzeum, w galeriach. Czy przy pracy nad deskrypcją pracuje się z twórcami bezpośrednio? JAN: Nie zawsze się da. MARCIN: Nie zawsze się da, oczywiście. JAN: Myślę, że to jest trochę wskazane. Trzeba pamiętać, że taki odbiór choćby obrazu poprzez tyflografikę na pewno nie daje pełni tego przekazu. Ja miałem okazję uczestniczyć w takiej wystawie obrazów Wilhelma Sasnala, gdzie rzeczywiście były fantastycznie zrobione tyflografiki. Ja do nich zawsze miałem jakieś sceptyczne podejście, ale po tym przypadku zmieniłem zdanie. One mogą być świetnie wykonane. Natomiast co ważne było, osoba, która prowadziła ten spacer, też miała dużo wiedzy i uzupełniała to, co ja mogłem poczuć. Bo niektórych rzeczy nie umiałem zinterpretować. Czegoś dotykam i nie wiem do końca, co to jest. Bez takiej dodatkowej opowieści to i tak byłoby niepełne. Więc ten element człowieka, który mówi, który opowiada, jest niezbędny zawsze. MARCIN: Czy twórcy chcą pracować z wami, tymi, którzy tłumaczą, prowadzą deskrypcje? [długa pauza] Otwarcie, szczerze! [śmiech] JAN: Myślę, że bardzo chętnie. To również poszerza grono ich odbiorców. To ważne. ROBERT: Spotkałeś się na jakichś oprowadzaniach albo na jakichś wydarzeniach kulturalnych właśnie z twórcami, którzy może oglądali ten film czy spektakl, korzystając z audiodeskrypcji? Pamiętasz coś, co oni mówili? Coś ci przychodzi takiego do głowy? JAN: To jest w zasadzie dla każdej osoby widzącej trudna sprawa. Nagle musi zinterpretować inne bodźce, inne komunikaty. To, że jest niezależnie akcja na scenie i mamy podpowiedzi. Oczywiście na ogół jest przestrzeń, żeby to się nawzajem nie nakładało i sobie wzajemnie nie przeszkadzało. Natomiast rzeczywiście ja mam wrażenie, że osoby widzące mają problem z percepcją tego wszystkiego. My jesteśmy przyzwyczajeni, więc na ogół to wrażenie to jest takie trochę zaskoczenie. Mówią, że to jest trudne. ROBERT: Musiałeś się uczyć audiodeskrypcji? Tego odbioru tej dodatkowej ścieżki? JAN: Nie, chyba nie. To może być związane z tym, że w sposób naturalny ja tym słuchem pracuję wielokanałowo. Słucham wielu rzeczy i potrzebuję, mimo że nie mam podzielności uwagi, potrzebuję wszystko, co jest wokół mnie, słyszeć, interpretować. Tu raczej nie było tego kłopotu. ROBERT: Mam jeszcze jedno pytanie. Często w momencie, kiedy idziemy na wystawę, idziemy do kina, do teatru i potem rozmawiamy ze znajomymi, mówimy: to było dobre, to było naprawdę dobre. Wciągnęło mnie. A to niekoniecznie, to raczej słabe przedstawienie, słaby film. istnieje kategoria dobrej i złej audiodeskrypcji? JAN: Z pewnością tak. Tu muszę wrócić do tego, co powiedziałem wcześniej. Ja nie potrzebuję takiej audiodeskrypcji, jakiej potrzebują osoby całkiem niewidome. Tak ja sobie to wyobrażam. W związku z tym, jeżeli twórca audiodeskrypcji wziął tamtą grupę bardziej, że tak powiem, pod opiekę, to ona może mi się wydawać trochę przegadana, trochę odwołująca się do innych określeń, niż ja potrzebuję. Więc może czasem tak być. Ważnym elementem jest też głos, który to czyta. Ten lektor, który czyta audiodeskrypcję, nie może choćby brzmieniem głosu zaburzać tego, co się dzieje. To musi być głos na przykład inny od tych, który mamy w akcji. ROBERT: Marcin mógłby czytać audiodeskrypcję? Tak jak go słuchasz, jak zadaje ci pytania? MARCIN: Stawiasz mnie przed sporym wyzwaniem. Tak sobie wyobrażam, że z jednej strony trzeba oddać emocje, a z drugiej nie można tego… Aktorzy na to używają słowa przegrać, czyli za bardzo grać. JAN: Wydaje się być człowiekiem, który nie przegrałby za bardzo, nie przegrałby tego MARCIN: Mam taką nadzieję. Dziękuję pięknie, to by było dla mnie zaszczytem. Natomiast zadam ci, Janie, bardzo proste pytanie. Co powinniśmy robić… Na pewno dużo jest do zrobienia. Jakbyś postawił takie trzy cele, które wiele osób organizujących wystawy, organizujących sztuki, organizujących pokazy, co może zrobić, o czym pomyśleć przede wszystkim, żeby wam ułatwić odbiór sztuki? JAN: Przede wszystkim o dostępności trzeba myśleć od razu na samym początku, jak tylko pojawia się pomysł. Dlatego że wtedy można zupełnie inaczej się przygotować. Ja już nie mówię o takich sytuacjach, że film jak jest kręcony, to od razu powinien mieć audiodeskrypcję zrobioną. Natomiast rzeczywiście trzeba się przygotować. Wyobraźmy sobie koncert w filharmonii. Po co tu audiodeskrypcja? – powie ktoś. Ano po to, że ja też bym chciał wiedzieć, ile jest osób na scenie, ile jest instrumentów, jakie są instrumenty, wychodzi solista – chciałbym wiedzieć, jak wygląda. A potem taka dość krępująca sytuacja typu: ludzie się śmieją, a ja nie wiem, dlaczego. Coś się zadziało. MARCIN: A tam jest żart sceniczny. Jest mrugnięcie okiem do widza, którego wy nie zobaczycie, jeżeli tej deskrypcji nie ma. JAN: O to właśnie chodzi. Wtedy czuję się wykluczony, bez wątpienia. Coś mi umknęło, coś do mnie nie doszło. Więc to jest pierwsza rzecz, żeby od razu wiedzieć, że coś takiego jest potrzebne. Nawet w miejscach, które zdawałoby się, że tego nie wymagają. Druga rzecz to oczywiście zwykła dostępność do samego obiektu. To, co powiedziałem wcześniej. MARCIN: Czyli po ludzku, żeby można było tam trafić bez problemu. JAN: Żeby można było bez problemu trafić. Miałem wymienić trzy rzeczy, wymieniłem. ROBERT: Układają się w piękną całość, zdecydowanie. Jak jest z dostępną kulturą w Polsce? Jest okej? JAN: Nie. Nie. Robert, jeszcze musicie popracować. ROBERT: Będziemy pracować, Bardzo dużo. JAN: Aż sami się unicestwicie, bo to będzie już tak powszechne, że Festiwal będziemy mieli 365 dni w roku. MARCIN: Robert Więckowski, Marcin Cichoński, a naszym gościem był Jan Szuster. Dziękujemy pięknie.
28.09.2022, 12’

#53 Mother Love Bone - Chloe Dancer/Crown of Thorns (1992)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

28.09.2022, 120’

Odcinek 88

Pokolenia 357

27.09.2022, 169’

...bo na południu zawsze jaśniej

Kieruj się na południe

26.09.2022, 16’

Gatunki inwazyjne przy sadzeniu lasów

Dwóch ludzi z puszczy

26.09.2022, 11’

Sposoby na śliwki

Z czym to się je?

26.09.2022, 161’

...bo na południu zawsze jaśniej

Kieruj się na południe

Redaktor Cichy zaprasza na podróż na południe, w której: mashup lekko wredny, Katarzyna Pruchnicka i jej sposoby na śliwki, Adam Zbyryt opowie o tym, jak groźne są gatunki inwazyjne przy sadzeniu lasów i przy niewinnym sadzeniu "jednego drzewka w ogródku" oraz Mateusz Fusiarz szukający jasnych punktów. Wiadomo gdzie. A to wszystko okraszone muzyką, która odczaruje poniedziałek.
25.09.2022, 120’

Odcinek 89: Metallica na Woodstock '94

Cisza, nagranie!

W audycji "Cisza, nagranie!" wino słodkie, ale i koncertówka z winyla. Niezwykła. Metallica w 1994 to była bestia. To był czołg. To był walec. Woodstock w 1994 (nie mylić z Woodstockiem w 1999) to było miejsce absolutnie kultowe. Do dziś uważa się, że to jeden z najlepszych koncertów w historii rocka/metalu. Miazga mistrzów w najlepszym momencie kariery.
24.09.2022, 7’

#52 Helment & House of Pain - Just Another Victim (1994)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

Świat gitarowego hałasu i hip-hopu od lat przyciągał się magnetycznie, z siłą zafascynowanych sobą rzezimieszków, którzy wiedzą, że razem mogą zrobić jeszcze większą rozróbę. Potrzebny był jednak pretekst, pomysł i budżet. Te znalazły się przy filmie „Judgment Night”. I doskonale wpadły sobie w ramiona tworząc aferę o znaczeniu historycznym.
23.09.2022, 120’

Jak powstają filmy przyrodnicze?

Ekranizacja

Lady Boro na urlopie, mamy zatem dziś Cichą Ekranizację. Jakby trochę inną, ale wciąż na temat. Czy zastanawialiście się kiedyś Państwo, jak powstają filmy przyrodnicze: zarówno dokumenty, jak i fabularyzowane? Operator Robert Dróżdż opowie, jak to jest męczyć się, kiedy komary zjadają stadami żywcem albo jest rosa i 5 stopni o świcie, a ten zwierzak znów nie chce wyjść. Beata Kwiatkowska opowie o filmie "Vortex" Gaspara Noe, ale osią naszego spotkanie będzie to, co dzieje się jesienią w świecie seriali. O tych, które wkroczyły i o tych, które wróciły - dziś zaprasza Marcin Cichoński.
22.09.2022, 121’

Gramy dalej!

Wersja polska

Wersja polska nie znika! O szczegółach opowiada redaktor Cichy i goście. Goście których dobrze Państwo znają. Bezczelnie wielkie przeboje, Cichy, Gęsty i zapowiedzi!
21.09.2022, 120’

Odcinek 87

Pokolenia 357

19.09.2022, 12’

...bo tam zawsze świeci słońce

Dwóch ludzi z puszczy

19.09.2022, 12’

Ziemniak i już!

Z czym to się je?

Zapiekanki, sałatki, zupy i przystawki. Cuda z ziemniaka.
19.09.2022, 171’

Prezentujemy nowe podcasty!

Kieruj się na południe

18.09.2022, 120’

Odcinek 88

Cisza, nagranie!

14.09.2022, 119’

Odcinek 86

Pokolenia 357

12.09.2022, 10’

Grzyby

Z czym to się je?

Prawdziwki, kurki, ale i gąski oraz boczniaki.
12.09.2022, 170’

Na żywo z Kampinoskiego Parku Narodowego

Dwóch ludzi z puszczy

11.09.2022, 60’

Odcinek 87

Cisza, nagranie!

07.09.2022, 119’

Odcinek 85

Pokolenia 357

05.09.2022, 14’

Lata nasienne drzew

Dwóch ludzi z puszczy

05.09.2022, 10’

Jabłka

Z czym to się je

05.09.2022, 171’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

04.09.2022, 179’

Top Queen: miejsca 37-1

Top Queen

Drugą część topu przedstawiają Marta Kula i Marcin Cichoński.
31.08.2022, 8’

#51 Black - Wonderful Life (1985)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

Dziś o „Wonderful Life” Blacka. Nagraniu kojarzonym z blichtrem i pokazami mody. A pomysł na nie był zupełnie inny.
31.08.2022, 120’

Odcinek 84

Pokolenia 357

Powrót Cichego!
30.08.2022, 60’

Zaprasza Marcin Cichoński

Miejscownik

29.08.2022, 15’

Gdzie ptaki mają uszy?

Dwóch ludzi z puszczy

29.08.2022, 171’

Zaprasza Marcin Cichoński

Kieruj się na południe

29.08.2022, 13’

Kiszonki

Z czym to się je?

27.08.2022, 120’

Na żywo ze Świnoujścia i Żywca!

Od Ś do Ż

To będzie jedyny taki most radiowy! W dniu finałów dwóch festiwali, połączymy ze sobą Świnoujście i Żywiec. Festiwal Fama z Męskim Graniem. Będą niespodzianki i emocje. Goście, podsumowania i… scenariusz, który na pewno zostanie zburzony. W Świnoujściu znajdziecie nas w El Papa-Cafe Hemingway. W Żywcu - przy Scenie 357, w namiocie, którego nie da się nie zauważyć. Rowery, skutery, promy - co tam potrzebujecie, byle do nas dotrzeć!
23.08.2022, 119’

Wprost z Festiwalu Fama w Świnoujściu

Wersja polska

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
17.08.2022, 11’

#50 Queen - Innuendo (1991)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

Patrząc na listę piosenek, jakie stworzyło Queen, patrząc na zestawienia Greatest Hits aż zdziwienie bierze, że było tego aż tak niewiele. Aż przyszedł magiczny rok 1991.
10.08.2022, 7’

#49 Beck - Loser (1994)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

Czy piosenka z takim tekstem ma szansę zostać przebojem, klasykiem, rzeczą która przejdzie do historii? W 999 przypadkach na tysiąc powiedzielibyśmy, że nie. Ale tak, jak czasem drużyna z Mołdawii wygrywa z Realem Madryt w Lidze Mistrzów, tak i na rynku muzycznym zdarzają się rzeczy, których nie mogliśmy przewidzieć. I które teoretycznie nigdy nie powinny się wydarzyć.
09.08.2022, 60’

Czy umiemy odpoczywać?

Plac na rozdrożu

Idziemy na urlop... ale czy potrafimy – tak naprawdę – odpocząć? Czy nasze głowy są w stanie odsunąć się od sprawdzania tego, co w pracy i rzeczywiście cieszyć się z czasu wolnego? I skąd wzięło się powiedzenie, że po urlopie też trzeba odpocząć? Dziś w "Placu na rozdrożu" porozmawiamy o tym, czy umiemy odpoczywać oraz odczytywać sygnały ciała, mówiące nam o konieczności relaksu. W audycji gościć będziemy psycholożkę - Karoliną Tyc-Kosowską.
08.08.2022, 170’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

O tym, co można szybkiego, a czasem i wykwintnego przygotować z kalafiora opowie Katarzyna Pruchnicka. Czy to warzywo... a może jednak kwiat? Z Adamem Zbyrytem porozmawiamy o ssaku, którego większość z nas zna z domowego hodowania... a tymczasem on żyje dziko. W Polsce. I nazywa się chomik. Dodatkowo dwie piosenki o tym samym tytule, z dwóch różnych bajek o totalnie wrednym obliczu. Zaprasza Marcin Cichoński.
08.08.2022, 12’

Wywiad z Pawłem Borawskim (YANS)

Męskie Granie 2022. Rozmowy o Ż

Marcin Cichoński rozmawia z Pawłem Borawskim z zespołu YANS.
07.08.2022, 109’

Odcinek 83

Cisza, nagranie!

04.08.2022, 60’

Zaprasza Marcin Cichoński

Miejscownik

03.08.2022, 119’

Odcinek 80

Pokolenia 357

02.08.2022, 121’

Marcin Cichoński

No to co teraz?

Cichy jakiego Państwo nie znają! Wakacyjna impreza pod nieobecność Tomka Michniewicza.
01.08.2022, 15’

Wróbelek i mazurek: różnice

Dwóch ludzi z puszczy

01.08.2022, 171’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
31.07.2022, 110’

Odcinek 82 - ASP na Pol'and'Rock Festival

Cisza, nagranie!

W dzisiejszej odsłonie „Cisza, nagranie” porozmawiamy o byciu mecenasem kultury i sztuki, współpracy z największymi festiwalami w Polsce. Gościem Marcin Cichoński będzie Rafał Jakubowski z mBank Polska, wspierającego, w tym roku po raz piąty, Akademię Sztuk Przepięknych. W ASP - która działa przy festiwalu Pol’and’Rock w dniach 4-6 sierpnia - spotkacie bowiem między innymi Life guru, otwórz oczy - Tomasz Gorazdowski. Poprowadzi on rozmowę z gośćmi specjalnymi mBanku, podróżnikami Kamila Kielar i Piotrem Strzeżyszem – „Życie to podróż, czyli jak być bogatszym o przeżycia, a nie rzeczy”.
31.07.2022, 7’

#48 Twenty One Pilots - Stressed Out (2015)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

Kilka razy opowiadaliśmy w „Piosenkach z historią” opowieść o tym, jak to nie należy się przejmować pojedynczym niepowodzeniem. Tym, że dana propozycja nie od razu jest przyjmowana przez rynek. Tak jest i w tym przypadku, a mówimy o nagraniu, które na Youtubie zostało odtworzone ponad dwa i pół miliarda razy. A to ponad półtora miliona godzin. Co skłoniło ludzkość do tak częstego odtwarzania nagrania? Co sprawiło, że lata mijają, a nagranie wciąż cieszy się popularnością?
30.07.2022, 60’

Gościni: Natalia Sitarska z Tasteaway

Bistro

O podróżach kulinarnych, w tym z dziećmi, o próbowaniu, poznawaniu i sprawdzaniu nowego.
27.07.2022, 8’

#47 Pet Shop Boys - What Have I Done to Deserve This (1986)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

W 1987 roku Pet Shop Boys było prawdziwą potęgą. Miało hity komercyjne, sprzedawało bez problemów trasy koncertowe. W zasadzie więcej było miejsc, które brytyjski duet chciały przyjąć, niż tych, w których Pet Shop Boys mogło wystąpić. Stało się tak dzięki płycie „Actually, która zawierał nagromadzenie przebojów, które nie tylko idealnie trafiły w brzmienie epoki. One to, jak dziś kojarzymy lata osiemdziesiąte w znakomity sposób zdefiniowały.
27.07.2022, 121’

Odcinek 79

Pokolenia 357

26.07.2022, 120’

Nowości z naszej sceny

Wersja polska

25.07.2022, 13’

Alkohol u zwierząt

Dwóch ludzi z puszczy

25.07.2022, 172’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
24.07.2022, 110’

Odcinek 81

Cisza, nagranie!

24.07.2022, 13’

#46 Metallica - Master of puppets (1986)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

To jedna z nielicznych kompozycji zespołu Metallica, pod którą jest podpisany cały zespół. Łącznie z tym, że figuruje pod nią podpis Cliffa Burtona, postaci dla grupy kultowej, która miała ogromny artystyczny wpływ na brzmienie. „Master Of Puppets” to tytułowa kompozycja z trzeciej płyty zespołu z okolic San Francisco. Dziś dla wielu to normalne, zwyczajne nagranie radiowe. Ale jak zwykle, by zrozumieć tło, trzeba wiedzieć jak ono wyglądało.
22.07.2022, 102’

... i zagłosuj

Wspieraj system

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
21.07.2022, 119’

Gorące newsy z naszej sceny

Wersja polska

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
20.07.2022, 119’

Odcinek 78

Pokolenia 357

18.07.2022, 10’

Bocianie wioski

Dwóch ludzi z puszczy

18.07.2022, 170’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
17.07.2022, 110’

Odcinek 80

Cisza, nagranie!

16.07.2022, 120’

Na żywo z Męskiego Grania w Warszawie

Nie ma co się bać

Prowadzenie: Maja Piskadło i Marcin Cichoński.
13.07.2022, 119’

Odcinek 77

Pokolenia 357

12.07.2022, 60’

"Dwóch ludzi z puszczy": letnie obserwacje

Plac na rozdrożu

Przyglądacie się otaczającej przyrodzie podczas urlopów? Jakie stworzenia spotkaliście tego lata? Kiedy mamy trochę więcej wolnego czasu, odwiedzamy nowe miejsca, urządzamy sobie nawet niedalekie wycieczki, możemy dokonać niezwykłych obserwacji. Ptaki w tym czasie milczą, ale ważki, raki, małże czy wiele innych, są na wyciągnięcie ręki. I często dają się obserwować nawet bez lornetki. W wakacje nie warto zatem odpoczywać od kontaktu i zachwytu nad przyrodą, a zatrzymać się na chwilę i rozejrzeć. O tym co i jak można obserwować w czasie letniej kanikuły opowiedzą w „Placu na rozdrożu” Adam Zbyryt i Marcin Cichoński. Dwóch ludzi z puszczy!
11.07.2022, 15’

Ważka

Dwóch ludzi z puszczy

11.07.2022, 11’

Bakłażan

Z czym to się je

11.07.2022, 169’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
10.07.2022, 110’

Odcinek 79

Cisza, nagranie!

09.07.2022, 120’

Na żywo z katowickiego Męskiego Grania

Nie ma co się bać

Prowadzenie: Marcin Cichoński i Mateusz Fusiarz.
08.07.2022, 120’

Młodzi, niepokorni, z własnym pomysłem

Głośni jak miłość

07.07.2022, 119’

Gorące newsy z naszej sceny

Wersja polska

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
06.07.2022, 119’

Odcinek 76

Pokolenia 357

05.07.2022, 12’

Zupy na lato

Z czym to się je

04.07.2022, 15’

Torfowiska

Dwóch ludzi z puszczy

04.07.2022, 171’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

03.07.2022, 110’

Odcinek 78

Cisza, nagranie!

29.06.2022, 120’

Odcinek 75

Pokolenia 357

29.06.2022, 7’

#45 Alanis Morissette - "Ironic" (1996)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

28.06.2022, 15’

Trzmielojad

Dwóch ludzi z puszczy

27.06.2022, 10’

Wakacyjne smaki

Z czym to się je?

27.06.2022, 170’

Wakacyjne smaki

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
26.06.2022, 111’

Odcinek 77

Cisza, nagranie!

25.06.2022, 179’

Pierwsza sobota lata

Zielony Żoliborz

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
24.06.2022, 10’

#44 Keep Me Hangin' On (The Supremes 1967 / Kim Wilde 1986)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

23.06.2022, 118’

Cats N' Dogz, MajLom Leski, Joanna Prykowska z Anieli...

Wersja polska

... oraz Tomasz Kopeć z Polskiej Fundacji Muzyki, który opowie o akcji Słoneczniki dla Muzyki, czyli wsparciu polskich muzyków dla Ukrainy. Dodatkowo powiemy o scenie 357 na Męskim Graniu oraz rozdamy podwójny karnet na Jarocin Festiwal 2022. Prowadzenie: Marcin Cichoński.
22.06.2022, 119’

Po koncercie Guns N' Roses w Warszawie

Pokolenia 357

Kiedyś zrywał koncerty i rozwalał związki. Doprowadzał do zamieszek - policja musiała interweniować z użyciem armatek wodnych. Pobił fotografa i rzucił się na fana, jak niegdyś Eric Cantona. Bił się, obrażał, był demonem, którego unikano. Spóźniał się na własne koncerty nawet 4h… Sprzedał ponad 200 milionów płyt, ale w pewnym momencie nie udźwignął ciężaru zespołu, na którego stał czele. Wielkiego zespołu, który miał wszystko. Guns N' Roses się rozpadli. Jest erudytą. Czyta setki książek, cytuje filmy na wyrywki. W. Axl Rose to nie Guns N' Roses. O tym, że bez Slasha i Duffa to nie ten zespół, już się przekonaliśmy, i to dobitnie. Dziś jest oazą spokoju. Jest kulturalny dla otoczenia, dba o zespół. Na scenę wychodzi o czasie, a po swych 60. (!!!) urodzinach gra... prawie 3,5 godzinne show. W.Axl Rose, Slash i Duff. Kim jest ten pierwszy i kim są wszyscy bez siebie. „Pokolenia 357” Marcina Cichońskiego, dziś w cieniu rewelacyjnego, warszawskiego koncertu.
19.06.2022, 15’

Wywiad z Tomaszem Organkiem

Męskie Granie 2022. Rozmowy o Ż

Dowodził zespołem Męskie Granie Orkiestra w latach 2016 i 2017. Autor słynnych singli "Wataha" i "Nieboskłon", a także lider zespołu, o którym mawia, że jest świętością. Dla niego i przyjaciół, którzy ten zespół współtworzą. Rock'n'rollowiec pełną gębą, pisarz i obserwator świata nacechowany wyjątkową wrażliwością. Będzie ją słychać podczas tej rozmowy. Rozmawiał Marcin Cichoński.
19.06.2022, 9’

Wywiad z Tomaszem Organkiem cz. 2

Męskie Granie 2022. Rozmowy o Ż

Druga część rozmowy Marcina Cichońskiego z Tomaszem Organkiem.
15.06.2022, 120’

Odcinek 73

Pokolenia 357

14.06.2022, 60’

"Dwóch ludzi z puszczy": Czy zwierzęta mają poczucie humoru?

Plac na rozdrożu

Czy zwierzęta mają poczucie humoru? Czy ptaki czerpią radość z prostych czynności - oddają się rozrywce tak, jak ludzie? Czy zwierzęta potrafią robić sobie żarty z siebie? To, że nasi domownicy mniejsi czują, wiemy chyba wszyscy. Kto ma kota lub psa, zna doskonale ich nastroje i humorki. O tym, jak odczuwają zwierzęta porozmawiamy w „Placu na rozdrożu”. Dwóch ludzi z puszczy, czyli Adam Zbyryt - Człowiek z Puszczy oraz Marcin Cichoński, zapraszają na spotkanie. Partnerem audycji jest Termo Organika.
13.06.2022, 6’

Lody domowe

Z czym to się je?

13.06.2022, 172’

...bo na południu zawsze jaśniej

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
12.06.2022, 109’

Odcinek 75

Cisza, nagranie!

11.06.2022, 118’

Salto epizod 71

Salto

08.06.2022, 120’

Odcinek 72

Pokolenia 357

07.06.2022, 120’

Ladaco w Garażu 357

Wersja polska

Ladaco w Garażu 357, a gościem Yans
06.06.2022, 15’

Szósty zmysł ptaków

Dwóch ludzi z puszczy

06.06.2022, 12’

Olej rzepakowy

Z czym to się je

06.06.2022, 171’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

05.06.2022, 121’

Odcinek 74

Cisza, nagranie!

03.06.2022, 12’

#43 Depeche Mode - Stripped (1986)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

02.06.2022, 12’

Piosenki z historią: "Stripped" (1986)

Depeche Mode

Był luty 1986 roku. Zespół Depeche Mode wydał intrygujący album "Black Celebration". Znalazł się na niej między innymi utwór “Stripped”. I choć nie był on nigdy i nigdzie numerem jeden, stał się jednym z pierwszych symboli zespołu. Drugie życie piosence dała grupa Rammstein, która - jak to ma w swym zwyczaju - wywołała przy okazji teledysku do nagrania mały skandal... O "Stripped" opowiada Marcin Cichoński.
01.06.2022, 120’

Odcinek 71

Pokolenia 357

31.05.2022, 120’

Nie tylko Męskie Granie

Wersja polska

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
30.05.2022, 171’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
30.05.2022, 15’

Żółw błotny

Dwóch ludzi z puszczy

30.05.2022, 12’

Twaróg

Z czym to się je?

25.05.2022, 119’

Odcinek 70

Pokolenia 357

25.05.2022, 9’

#42 Guns N' Roses - Sweet Child O'Mine (1987)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

23.05.2022, 12’

Adopcje w świecie zwierząt

Dwóch ludzi z puszczy

23.05.2022, 19’

Burak

Z czym to się je?

23.05.2022, 171’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
22.05.2022, 120’

Odcinek 72

Cisza, nagranie!

22.05.2022, 7’

#41 Megadeth - Symphony of Destruction (1992)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

18.05.2022, 119’

Odcinek 69

Pokolenia 357

16.05.2022, 16’

Żubr

Dwóch ludzi z puszczy

16.05.2022, 13’

Wyhoduj jedzenie

Z czym to się je?

16.05.2022, 172’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
15.05.2022, 120’

Odcinek 71

Cisza, nagranie!

11.05.2022, 9’

#40 Röyksopp - Monument (2014)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

11.05.2022, 120’

Odcinek 68

Pokolenia 357

10.05.2022, 120’

Gorące newsy z naszej sceny

Wersja polska

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
09.05.2022, 131’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
08.05.2022, 120’

Odcinek 70 (gość: Krzysztof "Grabaż" Grabowski)

Cisza, nagranie!

Krzysztof Grabaż Grabowski w 25-lecie "Złodziei Zapalniczek".
04.05.2022, 6’

#39 INXS - Never Tear Us Apart (1988)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

Jedynym nagraniem INXS, które dotarł do pierwszego miejsca listy najlepiej sprzedawanych singli, było „Need You Tonight”. Stało się to w 1987 roku, kiedy cały świat zachwycał się albumem „Kick”, a INXS było rozrywaną gwiazdą, wyprzedającą koncerty i mającą milionowe nakłady płyt. Dziś jednak nie będziemy mówić o tym nagraniu, ale o innym, które stało się symbolem i powraca do nas wielokrotnie.
04.05.2022, 120’

Odcinek 67

Pokolenia 357

02.05.2022, 13’

Batalion

Dwóch ludzi z puszczy

02.05.2022, 10’

Marynata

Z czym to się je

02.05.2022, 171’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
01.05.2022, 120’

Odcinek 69

Cisza, nagranie!

27.04.2022, 120’

Odcinek 66

Pokolenia 357

27.04.2022, 10’

#38 Metallica - Fade To Black (1984)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

25.04.2022, 9’

Rzeczpospolita Ptasia

Dwóch ludzi z puszczy

25.04.2022, 10’

Czosnek niedźwiedzi

Z czym to się je?

O tym, jak wiosna puka do naszych talerzy.
25.04.2022, 170’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
24.04.2022, 120’

Odcinek 68

Cisza, nagranie!

21.04.2022, 120’

Gorące newsy z naszej sceny

Wersja polska

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
20.04.2022, 120’

Odcinek 65

Pokolenia 357

19.04.2022, 60’

"Dwóch ludzi z puszczy" o wiosennych spacerach

Plac na rozdrożu

Jak często spacerujecie? Wiedzieliście, że na spacerze w lesie zapamiętujemy 20% więcej informacji niż w mieście? Wiosna to jeden z najlepszych okresów na obserwacje przyrodnicze i czas na poprawę naszego samopoczucia. Warto znaleźć chwilę na wypad do lasu lub nad rzekę. Badania dowodzą, że szum wody, szmer wiatru, ćwierkanie i śpiew ptaków działa kojąco na nasze nerwy. Dotykanie i wąchanie gleby poprawia nasze samopoczucie, stymuluje układ odpornościowy i zwiększa zdolności poznawcze. Dlatego wiosenne spacery to nie tylko szansa na zaobserwowanie wielu niezwykłych zjawisk przyrodniczych, ale sposób na zachowanie ciała i umysłu w doskonałym zdrowiu.
18.04.2022, 14’

Dlaczego jajo jest jajowate?

Dwóch ludzi z puszczy

18.04.2022, 169’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

17.04.2022, 120’

Odcinek 67

Cisza, nagranie!

13.04.2022, 119’

Odcinek 64

Pokolenia 357

11.04.2022, 17’

Inżynierowie w świecie zwierząt

Dwóch ludzi z puszczy

11.04.2022, 171’

Dzień radia

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
10.04.2022, 119’

Odcinek 66 - gość: ŻYŃY (Tomasz Woźniak)

Cisza, nagranie!

Marcin Cichoński i jego niedzielna, muzyczna popołudniówka, czyli „Cisza, nagranie!” - dziś z kolejnym gościem. ŻYŃY, czyli Tomasz Woźniak, łączy jazz z elektroniką i zapowiada drugi album - znamy już dwa single - „Not Alone” i „Look Around” „To komentarz do pogarszających się warunków na świecie. Polaryzacja społeczeństwa, powrót populizmu i dyskryminacja, to tylko część problemów, z którymi społeczeństwo musi się mierzyć w ostatnich latach.” O sposobie na autorską muzykę i nowym projekcie. Przyjrzymy się też winom na święta - co najlepiej wybrać, podpowie Tomasz Prange-Barczyński.
10.04.2022, 9’

#37 Madonna - Justiify My Love (1990)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

06.04.2022, 120’

Odcinek 63

Pokolenia 357

05.04.2022, 60’

Czy humor pomaga radzić sobie z traumą?

Plac na rozdrożu

Od ponad miesiąca trwa wojna w Ukrainie. Z jednej strony oglądamy zdjęcia zniszczonych miast, uciekających i zabitych cywili, walczących żołnierzy. Z drugiej - memy, fotomontaże, dowcipne filmiki, które kręcą sami Ukraińcy. Jednych z nas to oburza, innych bawi. Ale właściwie po co ta humorystyczna twórczość? Czy dzięki niej jesteśmy w stanie lepiej poradzić sobie z traumą, lękiem, niepewnością? Czy wyśmiewanie rzeczywistości, pomaga ją zrozumieć? O tym Marcin Cichoński porozmawia z psycholożką, Karoliną Tyc-Kosowską. Zresztą nie tylko w kontekście wojny w Ukrainie będziemy się poruszać. Wspomnimy też filmy „Jak rozpętałem II wojnę światową” i „Żywot Briana”. Spojrzymy na kulturę anglosaską, której czarny humor jest nieodłącznym elementem, także na pogrzebach.
05.04.2022, 119’

Pablopavo oraz Kinga i Karolina Pruś u Cichego

Wersja polska

Pablopavo oraz Kinga i Karolina Pruś gośćmi Marcina Cichońskiego.
04.04.2022, 17’

Anomalie pogodowe a ptaki

Dwóch ludzi z puszczy

Jak nagłe zmiany pogody wpływają na ptaki?
04.04.2022, 171’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
03.04.2022, 9’

#36 Prince - When Doves Cry (1984)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

03.04.2022, 120’

Odcinek 65

Cisza, nagranie!

30.03.2022, 119’

Odcinek 62

Pokolenia 357

28.03.2022, 15’

Długowieczne stworzenia

Dwóch ludzi z puszczy

28.03.2022, 147’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
27.03.2022, 119’

Wspomnienie Taylora Hawkinsa

Cisza, nagranie!

... oraz zapowiedź pewnej niespodzianki
27.03.2022, 8’

#35 Travis - Why Does It Always Rain On Me? (1999)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

Historia przeboju zespołu Travis.
25.03.2022, 119’

Szczęścia chodzą parami

Głośni jak miłość

Każdy wykonawca dostaje dwa utwory. W audycji m.in. muzyka Happysad, Pablopavo i Ladaco. Piotra Stelmacha zastępuje Marcin Cichoński.
24.03.2022, 120’

Gorące newsy z naszej sceny

Wersja polska

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
24.03.2022, 21’

#4 Kompetencje cyfrowe cz. 2

Radiowe biuro karier

W chaosie ostatnich dwóch lat jedna rzecz była niezmienna - rosła rola technologii cyfrowych, a z nimi - zapotrzebowanie na umiejętności cyfrowe. Na przykład umiejętność pracy zdalnej i wykorzystania w jej trakcie odpowiednich narzędzi. Choć większość z nas nie pójdzie typową, informatyczną czy programistyczną ścieżką kariery, wielu będzie potrzebowało kompetencji cyfrowych, np.: umiejętności wykorzystania programów, skutecznego wyszukiwania informacji w sieci czy zdolności uczenia się online. Jednocześnie wzrośnie rola empatii i kreatywności, wyróżniających nas na tle maszyn. Które z tych kompetencji są już teraz potrzebne na rynku pracy i jak te potrzeby mogą zmienić się w przyszłości? Kiedy jest najlepszy czas na ich zdobywanie? I czy trzeba być informatykiem, żeby powiedzieć o sobie, że mamy kompetencje cyfrowe? O tym posłuchacie w kontynuacji rozmowy Marcina Cichońskiego z Alkiem Tarkowskim.
23.03.2022, 120’

Odcinek 61

Pokolenia 357

22.03.2022, 118’

Odcinek 58

No to co teraz?

Marcin Cichoński w zastępstwie Tomka Michniewicza.
21.03.2022, 11’

#4 Kompetencje cyfrowe cz. 1

Radiowe biuro karier

Pierwsza część rozmowy Marcina Cichońskiego z Alkiem Tarkowskim, doktorem socjologii, współzałożycielem Open Future i Centrum Cyfrowe, koordynatora polskiego oddziału Creative Commons.
21.03.2022, 15’

Gniazda ssaków

Dwóch ludzi z puszczy

21.03.2022, 147’

Pierwszy dzień wiosny i dzień... wagarowicza

Kieruj się na poludnie

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
20.03.2022, 16’

#34 Meat Loaf - I'd Do Anything For Love (But I Won't Do That) (1993)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

20.03.2022, 119’

Odcinek 63

Cisza, nagranie!

16.03.2022, 119’

Odcinek 60

Pokolenia 357

14.03.2022, 14’

Kto odlatuje na wiosnę

Dwóch ludzi z puszczy

O tych gatunkach ptaków, które na wiosnę odlatują.
14.03.2022, 147’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
13.03.2022, 119’

Odcinek 62

Cisza, nagranie!

13.03.2022, 8’

#33 Roxette - The Look (1988)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

08.03.2022, 60’

"Dwóch ludzi z puszczy" o rzadkich gościach

Plac na rozdrożu

Wieloryb w Bałtyku, szakale mieszkające w Sztumie, czy sęp na Krupówkach. W „Placu na rozdrożu” Marcin Cichoński i Adam Zbyryt rozmawiają o niezwykłych gościach, którzy pojawiają się w Polsce lub powracają po wielu latach. Niektórzy z nich, jak na przykład niedźwiedzie zaczynają odwiedzać rejony Polski, w których nie były od stuleci, czyli Puszczę Augustowską i Białowieską. Na lekcję przyrody, zaprasza Dwóch ludzi z puszczy.
06.03.2022, 13’

#32 Bon Jovi - Dry County (1992)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357

02.03.2022, 120’

Odcinek 58

Pokolenia 357

28.02.2022, 9’

Węch ptaków

Dwóch ludzi z puszczy

28.02.2022, 170’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
27.02.2022, 10’

#31 The Cranberries - Zombie (1994)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357

27.02.2022, 112’

Odcinek 60

Cisza, nagranie!

24.02.2022, 114’

Nie wyobrażam sobie, miły...

Wersja polska

Prowadzenie: Marcin Cichoński.
24.02.2022, 21’

#3 Praca zdalna i hybrydowa cz. 2

Radiowe biuro karier

Druga część rozmowy z Tiną Sobocińską o mitach i faktach dotyczących pracy zdalnej i hybrydowej.
23.02.2022, 119’

Odcinek 57 (R.I.P. Mark Lanegan)

Pokolenia 357

„Pokolenia 357" w całości poświęcone Markowi Laneganowi, czyli wspomnienie jednego z największych muzyków przełomu XX i XXI wieku. Współzałożyciel sceny grunge’owej, artysta znany ze Screaming Trees. W audycji wiele fascynujących historii. Sporo o współpracy m.in. z Mad Season i PJ Harvey, oraz o tym jak śpiewał w Queens of the Stone Age. Jak Marcin Cichoński połączy to z Davidem Gahanem i Anitą Lipnicką? Gośćmi w audycji będą Łukasz Dunaj i Mateusz Fusiarz.
21.02.2022, 12’

#3 Praca zdalna i hybrydowa cz. 1

Radiowe biuro karier

Marcin Cichoński rozmawia z Tiną Sobocińską, wykładowczynią na Uniwersytecie SWPS i w Szkole Głównej Handlowej, autorką pierwszego w Polsce programu studiów podyplomowych na temat pracy hybrydowej i nowoczesnych biur.
21.02.2022, 14’

Wróble

Dwóch ludzi z puszczy

21.02.2022, 11’

Pesto

Z czym to się je?

21.02.2022, 171’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

20.02.2022, 119’

Odcinek 59

Cisza, nagranie!

20.02.2022, 8’

#30 Blondie - The Tide Is High (1980)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

17.02.2022, 23’

#2 Czy to dobry moment na zmianę pracy? cz. 2

Radiowe biuro karier

Rozmowa Marcina Cichońskiego z Konstancją Zyzik, managerką ds. pozyskania talentów i rozwoju pracowników w Grupie Pracuj.
16.02.2022, 120’

Odcinek 56

Pokolenia 357

16.02.2022, 56’

Wspólnota (gość: pan Maciej)

Audycja personalizowana

Indywidualne audycje na życzenie dla słuchaczy, którzy wygrali licytacje świąteczne, wspierające zbiórką charytatywną organizowaną przez Fundację Świętego Mikołaja na rzecz pomocy psychologicznej dla dzieci w Polsce i w Syrii. Zwycięzcy określili temat audycji jednym słowem, które stało się ich motywem przewodnim i na podstawie którego Marcin Cichoński ułożył specjalne playlisty.
15.02.2022, 55’

Katastrofa (gość: pan Tomasz)

Audycja personalizowana

Indywidualne audycje na życzenie dla słuchaczy, którzy wygrali licytacje świąteczne, wspierające zbiórką charytatywną organizowaną przez Fundację Świętego Mikołaja na rzecz pomocy psychologicznej dla dzieci w Polsce i w Syrii. Zwycięzcy określili temat audycji jednym słowem, które stało się ich motywem przewodnim i na podstawie którego Marcin Cichoński ułożył specjalne playlisty.
14.02.2022, 14’

Wierność i niewierność u ptaków

Dwóch ludzi z puszczy

14.02.2022, 10’

Walentynkowo bez lukru w kuchni

Z czym to się je

14.02.2022, 169’

...bo tam zawsze świeci słońce

Kieruj się na południe

13.02.2022, 9’

#29 Pink Floyd - Learning To Fly (1987)

Piosenki z historią (tylko w Twoje 357)

13.02.2022, 120’

Odcinek 58

Cisza, nagranie!

10.02.2022, 25’

#1 Praca fizyczna cz. 2

Radiowe biuro karier

Druga część rozmowy Marcina Cichońskiego z dr Barbarą Godlewską-Bujok z Uniwersytetu Warszawskiego o sytuacji pracowników fizycznych na rynku pracy.
09.02.2022, 119’

Odcinek 55

Pokolenia 357

08.02.2022, 60’

Na co najczęściej narzekasz?

Plac na rozdrożu

„Polacy są tak agresywni a to dlatego że nie ma słońca” - w słowach Kazika Staszewskiego jest dużo prawdy. Ale przyczyna nie tkwi tylko w pogodzie. Potwierdzimy, że jesteśmy narodem narzekaczy. Ale i nie potępimy tej cechy. Być może w tym szaleństwie jest metoda i być może w narodowym narzekaniu jest sens. Gościem Marcina Cichońskiego będzie psycholożka, Karolina Tyc-Kosowska.
07.02.2022, 11’

#1 Praca fizyczna cz. 1

Radiowe biuro karier

Pracownicy fizyczni. Skąd wzięło się ogromne zapotrzebowanie na nich w Polsce? Czy będzie sezonowe? Czy pracownikom fizycznym zagrożą przybysze z Ukrainy, Białorusi i Rosji? Czy automatyzacja jest ich wrogiem czy raczej przyjacielem? Między innymi na te pytania w rozmowie z Marcinem Cichońskim odpowiada dr Barbara Godlewska-Bujok z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego.
doładowanie ...