Idź do treści
Twój utwór wszech czasów? Wybierz
Twój utwór wszech czasów? Wybierz
Wejdź do świata 357! Zaczynam
Kiedy, jak nie teraz? Racja. Wspieram
Kiedy, jak nie teraz? Przenoszę wsparcie
Napisz nam kilka dobrych słów 🎂 Piszę Urodzinówkę!
Dla wszystkich
Rozmowy Popołudniówki
24.11.2025, 3’
Rozmowy Popołudniówki

Bezalkoholowy Sejm. Czy posłowie to zniosą?

24.11.2025, 3’

Czy wolno pić alkohol w miejscu pracy? Oczywiście nie, ale ... nie wszędzie. Do wczoraj można było to robić w budynku Sejmu. Zmianie przyjrzał się nasz reporter Sebastian Kierzek

W budynkach sejmowych tylko do wczoraj - 23 listopada 2025 roku - można było kupić alkohol. Od dziś to już niemożliwe, co niektórzy posłowie przyjęli z oburzeniem. Czy alkohol i polska polityka nie pójdą już w parze? O tym w Popołudniówce Radia 357 opowiedział Sebastian Kierzek.

Budynek Sejmu RP Fot. Tomasz Baranski/REPORTER/EastNews

„Zabrania się sprzedaży alkoholu w budynkach i na terenach pozostających w zarządzie Kancelarii Sejmu”. Słowa te wypowiedział nowy marszałek izby niższej polskiego parlamentu Włodzimierz Czarzasty. Stało się, jedną decyzją druga osoba w państwie uczyniła Sejm bezalkoholowym. Dokładnie od 24 listopada 2025 roku. 

Sejm jak koszary

Historia powiązań alkoholu i polskiego parlamentaryzmu jest długa. Spożycie alkoholu zarzucali sobie nawzajem posłowie, robili to też wobec posłów marszałkowie. Publicznie na wyrzucenie jednego z parlamentarzystów zdecydował się nie tak dawno marszałek Szymon Hołownia, prosząc o pomoc w eskorcie posła Grzegorza Płaczka. 

- Było mnóstwo tych rzeczy i żadna ze stron politycznych nie była wolna od problemów. Wszyscy korzystali z możliwości spożywania alkoholu - powiedziała publicystka Eliza Olczyk, od lat śledząca wydarzenia w parlamencie. - [Sejm] był jak koszary. Proszę sobie wyobrazić kilkaset osób skoszarowanych w jednym miejscu, bez obowiązków domowych, bez nadzoru współmałżonków. Po głosowaniach posłowie się bawili - dodała dziennikarka.

„Potrafię coś tam, coś tam”. To były słynne słowa Elżbiety Kruk, ale takich wywiadów w stanie wskazującym na spożycie było więcej, a ostatnio ich liczba nie dość, że wzrosła, to niektóre incydenty trafiały pierwsze strony gazet. 

Koniec “kpiny”

- [Sejm] był jednym z tych miejsc „na świeczniku”, w których można było spożywać alkohol w miejscu pracy. Sam fakt, że ten alkohol był dostępny, był oburzający dla wielu osób. Na dodatek ceny alkoholu w różnych jego formach były zaskakująco niskie, co dodatkowo stanowiło zachętę do konsumpcji - zauważyła Anna Dela, prezeska Instytutu Człowieka Świadomego. - Wprowadzenie zakazu w Sejmie pokazało, że w Polsce nie ma miejsc-świętych krów. 

- Dostępność alkoholu w polskich parlamencie była kpiną. Chwała marszałkowi Czarzastemu, że zrobił coś, co już dawno powinien zrobić któryś z jego poprzedników - powiedział Robert Rutkowski, specjalista terapii uzależnień. Według specjalisty, problem jest, Polacy piją w pracy, ale tego typu działania, które podjęto wreszcie także w Sejmie, są pierwszym krokiem w walce z tym problemem.