Idź do treści
Wejdź do środka Zaloguj się
Słuchasz? Wesprzyj!
Wspierasz w Patronite Przenieś
Dla wszystkich
Rozmowy Popołudniówki
15.10.2025, 8’
Rozmowy Popołudniówki

Ustawa frankowa już w Sejmie. Dlaczego frankowicze są jej przeciwni?

15.10.2025, 8’

Projekt ustawy frankowej został przyjęty przez Radę Ministrów i skierowany do Sejmu. Frankowicze protestują przeciwko wprowadzeniu jej w życie. Co zawiera ustawa i dlaczego budzi kontrowersje? O tym mec. Marcin Szołajski tłumaczy w rozmowie z Ewą Koch.

Będzie dobrze? Będzie źle? I - przede wszystkim - komu. W środę (15 października 2025 roku) miało w Sejmie miejsce pierwsze czytanie ustawy frankowej. Czy frankowicze mogą się czuć optymistami, czy wręcz przeciwnie? Gościem Rozmowy Popołudniówki Radia 357 był mec. Marcin Szołajski.

Sejm RP Fot. Pawel Wodzynski/East News

Ustawa została przyjęta przez rząd pod koniec września tego roku i ma w założeniu resortu sprawiedliwości przyspieszyć postępowania przed sądami i wzmocnić pozycję konsumentów. Czy rzeczywiście tak się stanie i czy frankowicze są na wygranej pozycji? - Frankowicze nie mogą odkorkowywać szampanów. Bardzo długo czekali na ustawę, która jednak faworyzuje banki w procesach sądowych - stwierdził mec. Marcin Szołajski.

Zmieniające zdanie banki

Dlaczego w takim razie tak właśnie wygląda sytuacja? - Ustawa pozwala, aby banki mogły zmieniać zdanie w trakcie trwania procesu i to aż do zakończenia procesu w drugiej instancji. Banki będą więc najpierw mówiły, że umowa jest ważna, że wszystko jest w niej dobrze i nie można jej unieważnić, nie było żadnych klauzul niedozwolonych. Ale po przegraniu w pierwszej instancji bank będzie mógł zgłosić oświadczenie o potrąceniu, które w sumie będzie oznaczało właśnie, że bank zmienił zdanie - wyjaśnił prawnik. 

Według niego banki będą mogły stosować różnego rodzaju zabiegi wydłużające i komplikujące postępowanie, na dodatek w obu instancjach. - Teraz bank składa oświadczenie, że albo się zgadza z pozwem, albo się z nim nie zgadza. A tymczasem, jeśli ustawa wejdzie w życie, będzie mógł tę decyzję zmieniać - dodał ekspert.

Tymczasem rząd twierdzi, że w ustawie są zapisy, które mają właśnie przyspieszyć postępowania frankowe, które mogą trwać nawet 5 lat. - Rzeczywiście są takie przepisy, ale one już w tej chwili obowiązują. Już teraz można przesłuchać świadka na piśmie, można zastosować znacznie więcej procedur, nie potrzeba do tego specjalnych zapisów ustawy - mówił mec. Marcin Szołajski.

Chaos prawny

Frankowicze zwracają uwagę na odsetki. Czy je otrzymają? - Przepisy ustawy chcą tę możliwość ukrócić. Frankowicze składają wezwania do swojego banku, od tego momentu liczą się odsetki. A nowe przepisy to zlikwidują, bo bank może sobie stwierdzić, że on podniósł zarzut potrącenia, w związku z czym nie należą się odsetki frankowiczowi. Podczas gdy on czeka kilka lat na zapłatę - mówił mec. Marcin Szołajski.

Ustawa, zdaniem eksperta, może pogłębić chaos prawny. Tym bardziej, że dotyczy też umów w innych walutach świata. - Niektórzy sędziowie mogą uważać, że ustawa faworyzuje bank, kosztem konsumenta, w związku z czym nie będą chcieli stosować ustawy - zakończył ekspert.