Humanitarna flotylla płynąca do Strefy Gazy została zaatakowana przez izraelskie drony. Aktywiści poinformowali o tym media. Co z tego wynika i jak interpretować ten atak i jakie są działania aktywistów? O to w Popołudniówce Radia 357 pytał Krzysztof Zimoch w rozmowie z Christianem Koblukiem, rzecznikiem polskiej delegacji na Global Sumud Flotilla.

Włoska rzecznika Global Sumud Flotilla poinformowała, że trafione zostały jednostki z Włoch, Anglii i Polski. - To tak, jakby przeprowadzić atak na trzy państwa - powiedziała. Dodała, że poruszenie jest w związku z tym ogromne.
Christian Kobluk, rzecznik polskiej delegacji na Global Sumud Flotilla uspokoił, że nikt nie został ranny, ani z polskiej, ani z innych jednostek.
Pokojowa misja
O to, na czym polega flotylla, spytał gościa prowadzący. - Nasza misja jest misją pokojową i humanitarną, została wsparta przez szereg organizacji międzynarodowych. Naszym celem jest dostarczenie leków, środków pierwszej pomocy oraz żywności długoterminowej, w tym dla głodujących dzieci w Strefie Gazy, głodzonych przez państwo Izrael - wyjaśnił.
Izrael kontroluje granice Strefy od strony lądu, jak i od morza. Członkowie flotylli wiedzieli o tym, a jednak postanowili wyruszyć z pomocą. - Od 2007 roku blokadę próbowało przełamać 38 flotylli. Jak dotąd się nie udało, choć Izrael ma świadomość łamania prawa międzynarodowego. Pomoc powinna zostać wpuszczona - podkreślił gość Popołudniówki.
"Być może nie dopłyniemy"
W poniedziałek 22 września 2025 roku władze Izraela przekazały, że nie pozwolą, by łodzie dotarły do Strefy Gazy. Jednocześnie oświadczyły, że flotylla to grupa zorganizowana przez Hamas i służącą Hamasowi. - Nie dziwi mnie to zupełnie. Byliśmy przygotowani na to, że Izrael nie pozwoli nam dopłynąć. Oskarżenia Izraela również mnie nie dziwią, są odwróceniem uwagi od tego, czego dokonuje rząd tego kraju, czyli ludobójstwa. To nie jest opinia paru aktywistów, ale Organizacji Narodów Zjednoczonych - powiedział gość Popołudniówki Radia 357.
Izrael proponuje rozładowanie towarów płynących na statkach w porcie w Aszkelonie, skąd ma wg oficjeli Izraela zostać przekazana w sposób zorganizowany do Strefy Gazy. - Co państwo na to? - spytał Krzysztof Zimoch. - Mamy zaufać rządowi, którego premier jest poszukiwany nakazem aresztowania przez Międzynarodowy Trybunał Karny? Mamy zaufać rządowi, którego zbrodnie są badane przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości? Mamy zaufać rządowi, który został oskarżony przez ONZ o dokonywanie ludobójstwa? To jest jakiś absurd - odpowiedział Christian Kobluk. - Nie widzę powodów, by ten rząd zasługiwał na gram zaufania - dodał.
Zatem co dalej? - Na razie słyszymy o wielkim wzmożeniu. Kolejne państwa uznają Palestynę. Mamy kolejne wezwania do działania. Zdajemy sobie sprawę, że możliwe jest, że nie dotrzemy do Strefy Gazy. Ale jednocześnie nasza misja naświetla sytuację, pokazuje, co tam się dzieje i dzięki niej ludzie zyskują świadomość - powiedział Christian Koblug.
Dodajmy na koniec, że mimo ataku statki płyną nadal. Szacowane są straty.