W poniedziałkowym wydaniu „Popołudniówki” Radia 357 usłyszeliśmy rozmowę Krzysztofa Tubilewicza i prof. Tomasza Okruszki – hydrologa z SGGW. Gość audycji wskazał, co stanowi obecnie największe niebezpieczeństwo dla Wisły i czy grozi nam ponowna powódź.

Wisła w kiepskim stanie
Prof. Tomasz Okruszko mówił o mechanizmach, które chronią Wisłę nawet przy niskim stanie jej napełnienia. Źródłem suszy jest wysoka temperatura, co wiąże się ze zmniejszeniem ilości tlenu. Problemem jest również zwiększona koncentracja zanieczyszczeń spowodowana przez niskie przepływy. Gość Radia 357 wspomina, że na obecną chwilę, te zjawiska nie są uznane za katastrofę ekologiczną.
- Praprzyczyną problemów jest klimat, który od sierpnia/września ubiegłego roku charakteryzuje się deficytem opadów. […] Wisła była wcześniej w bardzo niskich stanach, ale z reguły było to na przełomie sierpnia i września po ciepłym lecie. Po raz pierwszy wchodzimy w letnią porę z tak niskimi przepływami - tłumaczył.
Krzysztof Tubilewicz dopytywał o sensowność i możliwość posprzątania Wisły. Gość „Rozmowy Popołudniówki” w odpowiedzi zaznaczył, że najważniejszym elementem jest zaprzestanie śmiecenia, a samo sprzątanie jest bardzo rozsądnym pomysłem.
Możliwa powódź?
W najbliższym czasie mają pojawić się spore opady deszczu, które mogą spowodować obrót sytuacji o 180 stopni. Gość audycji podkreślił, że zmiany klimatu będą stwarzać takie sytuacje.
- We wrześniu ubiegłego roku, kiedy była powódź na Nysie Kłodzkiej, prawie 40 procent niżu i środkowej Polski była objęta ostrzeżeniem o suszy hydrologicznej. Ta sytuacja może się powtórzyć - powiedział. - Potrzebna jest uwaga, obserwowanie prognoz oraz pięciu dróg, którymi przepływa najczęściej wilgotne powietrze. […] Ostatnie powodzie pokazują, że służby w Polsce nie śpią i panika jest zbędna - dodał.
Całość rozmowy do posłuchania w podcastach.