Wspólna lektura i rozmowa zacieśniają więź, budując bezpieczną bazę dla relacji, która jest zasobem na całe życie i podstawą rezyliencji.

Rysunek: Ka Mochi
Światowa Organizacja Zdrowia prognozuje, że do 2030 roku depresja będzie najczęstszą chorobą psychiczną na świecie. Według raportu MEN Diagnoza Młodzieży, opublikowanego w marcu 2026 roku, aż 60 procent polskich nastolatków żyje w stanie chronicznego stresu i przemęczenia, 46 procent ma skrajnie niską samoocenę. Autorzy raportu jako główne przyczyny tego zjawiska wskazują między innymi koncentrację na „ja” przy jednoczesnym poczuciu osamotnienia i osłabieniu więzi, przeciążenie bodźcami cyfrowymi, funkcjonowanie w permanentnym kryzysie (globalne zagrożenia, presja szkoły i rodziny). Według statystyk Komendy Głównej Policji liczba prób samobójczych podejmowanych przez osoby przed 19. rokiem życia od 2013 roku (148 przypadków) do 2024 roku wzrosła w Polsce niemal 14-krotnie (2054 przypadki).
Dzisiejszy świat zmienia się w tempie dotąd nieznanym ludzkości. Aż chciałoby się powiedzieć, że żyjemy w czasach do bani, ale tak naprawdę to „świat BANI”. Termin ten, będący akronimem od słów brittle(kruchy), anxious(niespokojny), non-linear(nieliniowy), inomprehensible(niezrozumiały), został wprowadzony przez amerykańskiego pisarza i futurystę Jamaisa Cascio. Definiuje współczesność jako niepewną i chaotyczną. I nie ma się co oszukiwać – nawet jeśli próbujemy udawać, że nadążamy, nie nadążają nasze układy nerwowe. W dodatku w dzisiejszym szybko zmieniającym się świecie nie mamy pojęcia, które umiejętności będą cokolwiek znaczyć za 10, 20, 30 lat. A jednak istnieje jedna super moc, której znaczenia nie sposób przecenić w świecie (do) BANI. Rezyliencja.
Czym ona właściwie jest? Psycholożka i psychoterapeutka Ula Malko, współzałożycielka warszawskiego ośrodka wsparcia i rozwoju „Bliskie Miejsce”, definiuje ją następująco: – Rezyliencja to zdolność do powracania do równowagi po trudnych doświadczeniach. Można ją rozumieć jako pewien rodzaj wewnętrznej sprężystości. Kiedy coś idzie nie tak, gdy zderzamy się z frustracją, stratą czy stresem, rezyliencja pozwala to przeżyć i iść dalej. A nawet więcej: pozwala uczyć się z trudnych doświadczeń, przeformułować je, nadać im nowy sens. Ważne jest również to, czym rezyliencja nie jest. …
Ciąg dalszy i więcej inspirujących tekstów znajdziesz w miesięczniku „Pismo” i na magazynpismo.pl.