Idź do treści
Tylko w podcastach
Magazyn Pismo
04.03.2026, 45’
Magazyn Pismo

Rozmowa: Możesz iść dalej niż wstyd

04.03.2026, 45’

Kiedyś mi się wydawało, że w terapii chodzi o spokój. Że po to ludzie przychodzą, aby mieć ten święty spokój. Ale najpiękniejsze procesy terapeutyczne, przy których asystowałam, w ogóle nie prowadziły do spokoju, tylko do życia – mówi Sabina Sadecka, terapeutka traumy.

Rozmowa Katarzyny Kazimierowskiej ukazała się w 99. numerze Pisma. Magazynu Opinii

Czytały: Agnieszka Szwajgier i Monika Mendroch-Karbowska

Rysunek: Nadia Linek

Kiedyś mi się wydawało, że w terapii chodzi o spokój. Że po to ludzie przychodzą, aby mieć ten święty spokój. Ale najpiękniejsze procesy terapeutyczne, przy których asystowałam, w ogóle nie prowadziły do spokoju, tylko do życia – mówi Sabina Sadecka, terapeutka traumy.

Rozmawiała: Katarzyna Kazimierowska

Katarzyna Kazimierowska: Pojęcie traumy stało się w ostatnich latach słowem wytrychem na określenie trudnego zdarzenia czy sytuacji, w której się znaleźliśmy. Nie wiadomo, co traumą jest, a co nią nie jest: zwolnienie z pracy, zerwanie z chłopakiem czy wykład, na którym dowiadujemy się trudnych treści – prof. Jacek Hołówka mówi Karolinie Lewestam [„Pismo” nr 1/2024 – przyp. red.] o tym, że dziś studenci nie chcą być eksponowani na to, co trudne. Czy każde wydarzenie może okazać się doświadczeniem traumatycznym?

Sabina Sadecka: Zacznę od tego, że większość pytań o psychologię, o to, kim jest człowiek, czemu cierpi, domaga się długich opowieści, dlatego i ja nie odpowiem krótko na to pytanie. Także dlatego, że często dopiero poprzez opowiedzenie historii w całym jej kontekście można ją zrozumieć. Potrzebujemy poznać to konkretne zdarzenie czy zdarzenia, jakie się komuś przytrafiły, dopytać o życie tej osoby sprzed traumy – co dla niej było ważne, gdzie lokowała uwagę, energię. Wreszcie porównać to z jej życiem dziś i zobaczyć, czy rzeczywiście zaszła znacząca zmiana.

W książce Powrót do ciała. Jak odzyskać siebie po doświadczeniu traumy sięgasz po definicje ekspertów. Amerykański psychoterapeuta Resmaa Menakem uznał, że „Traumą może być wszystko, co dzieje się zbyt często, zbyt szybko, zbyt wcześnie, zbyt długo”. A psycholożka kliniczna Janina Fisher mówi, że traumatyczne jest to, co przekracza nasze możliwości nadania temu zrozumiałego sensu. Spróbujmy rozpocząć od definicyjnego podziału traumy na prostą i złożoną, jaki proponujesz w książce.

Ta pierwsza to trauma szokowa, ma związek z nagłym trudnym wydarzeniem, z szokiem, jakiego doznajemy w wyniku czegoś bolesnego i niespodziewanego. Mam na myśli na przykład nagłą śmierć kogoś bliskiego, wypadek samochodowy, utratę przytomności w wyniku gwałtownego wydarzenia. Ktoś został napadnięty albo poszedł do lekarza i usłyszał dramatyczną diagnozę, która wywróciła jego życie do góry nogami. W słowie „szokowa” zaszyta jest esencja tej traumy – bo to jest szok dla naszego systemu, naszej psychiki i ciała. I prawdziwą zagadką dla psychologii w tym kontekście jest to, że wiele osób, mimo przeżycia takiego ogromnego wstrząsu, nie doświadcza jego długoterminowych konsekwencji.

Natomiast zwykle na terapię trafiają osoby, które w efekcie szoku doświadczyły takiej reorganizacji wewnętrznej, że nie mogą wrócić do życia sprzed traumy. Więc w tym sensie mówimy o traumie bardziej poprzez reakcję na wydarzenie niż poprzez definicję samego zdarzenia. Ale by o niej w ogóle mówić, musi być długoterminowa i trudna do cofnięcia. Na przykład kiedyś spokojnie prowadziłam samochód, a teraz już nie mogę tego zrobić. Mam ataki paniki i nie potrafię przejechać nawet…

Ciąg dalszy i więcej inspirujących tekstów znajdziesz w miesięczniku „Pismo” i na magazynpismo.pl.