Idź do treści
Wejdź do środka Zaloguj się
Słuchasz? Wesprzyj!
Wspierasz w Patronite Przenieś
Gość Radia 357
19.08.2025, 11’
Gość Radia 357

Po rozmowach waszyngtońskich

19.08.2025, 11’

Wczoraj odbyła się rozmowa Donalda Trumpa z Wołodymirem Zełeńskim i przedstawicielami państw europejskich. "Jesteśmy dość optymistyczni w kwestii relacji transatlantyckich, natomiast nie wiemy w którym momencie nastąpi porozumienie pokojowe, bo Rosja musi się ustosunkować do ustaleń waszyngtońskich. Najważniejsze z nich to spotkanie dwustronne Zełeński-Putin" mówił w Ranku Marek Świerczyński, ekspert ds. bezpieczeństwa Polityki Insight.

W poniedziałek w Waszyngtonie Donald Trump spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim i przywódcami państw Unii Europejskiej. Jakie wnioski można wyciągnąć z tych rozmów? Marcin Łukawski rozmawia z ekspertem ds. bezpieczeństwa Polityki Insight Markiem Świerczyńskim.

Wołodymyr Zełenski i Donald Trump 18.08.2025, Waszyngton. (AP Photo/Julia Demaree Nikhinson) (EastNews)

Tym razem obyło się bez kłótni na oczach całego świata, a rozmowy przebiegły, zaskakująco wręcz, spokojnie. Donald Trump przyjął w Białym Domu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz przywódców krajów Unii Europejskiej. W delegacji UE zabrakło niestety przedstawicieli państwa polskiego.

Piłka po stronie Putina

Zdaniem Marka Świerczyńskiego poniedziałkowe spotkanie w Waszyngtonie pozwala z optymizmem patrzeć na relacje transatlantyckie. Jak stwierdził, można mieć po nich również nadzieję na to, że interesy Ukrainy zostaną dostrzeżone i uszanowane.

- Piłka została przerzucona na rosyjską stronę boiska i w tej chwili to Rosja musi ustosunkować się do ustaleń z Waszyngtonu - powiedział. - Najważniejszym z nich jest to, że w najbliższych tygodniach ma dojść do spotkania dwustronnego między Putinem a Zełenskim i potem do trójstronnego z udziałem prezydenta Trumpa, na którym mogłoby dojść do popisania jakiegoś porozumienia - dodał.

Podkreślił jednak, że przywódcy europejscy stoją na stanowisku, że spotkanie, na którym miałoby dojść do podpisania ewentualnych porozumień, nie może odbyć się bez udziału delegacji UE.

Donald Trump idzie zygzakiem

W ocenie gościa Radia 357 Trump wybrał osobliwą drogę dotarcia do porozumienia. - Trump nie idzie prostą ścieżką do tego końcowego efektu, tylko zygzakiem - stwierdził.

- Zaledwie kilkadziesiąt godzin temu załamywaliśmy ręce nad tym, jak przyjmował na czerwonym dywanie Władimira Putina na Alasce i zdawał się podzielać jego punkt widzenia. Dzisiaj rano jesteśmy po drugiej stronie tego zygzaka, bo Donald Trump, po pierwsze, przyjął reprezentantów Europy i Ukrainy, a po drugie oni wsparli jego punkt widzenia (...). Trudno powiedzieć, gdzie doprowadzi nas kolejny zakręt w tym zygzaku Trumpa - skomentował.

Świerczyński kontynuował zaznaczając, że choć w poniedziałek z Waszyngtonu dało się odczuć powiew optymizmu, to należy pamiętać, że wiele pytań wciąż pozostaje bez odpowiedzi. Wśród najważniejszych jest to o gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy.

Cała rozmowa do posłuchania w podcastach.