Idź do treści
Wejdź dalej Zaloguj się
5 zł na start Biorę
Zrób nam prezent Przenieś $
Urodzinówka last call! Piszę
Daleki zasięg
06.01.2026, 15’
Daleki zasięg

Jakie ustalenia mogą zapaść na kolejnym spotkaniu sojuszników Kijowa?

06.01.2026, 15’

Przywódcy 35 krajów, w tym polski premier Donald Tusk, spotykają się dziś (6 stycznia 2026 roku) w Paryżu, aby omówić gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Kijów chce uzyskać konkretne zapewnienia o pomocy, gdyby Rosja zaatakowała ponownie, już podczas zawieszenia broni. O znaczeniu paryskiego spotkania rozmawialiśmy w Dalekim Zasięgu z dr. Łukaszem Jasiną, ekspertem ds. międzynarodowych, byłym rzecznikiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Emmanuel Macron i Donald Tusk w Paryżu (AP Photo/Michel Euler/EastNews)

W Ukrainie ludzie wciąż giną, ostatnie dni przyniosły kilka ofiar śmiertelnych wśród ludności cywilnej. Paryskie spotkanie ma być kluczowe, by doprowadzić do dnia, w którym się to zakończy. Czy jednak będzie? Odbywa się ono w cieniu amerykańskiej interwencji w Wenezueli oraz amerykańskich komunikatów, chociażby tego odnoszącego się do należącej do Danii Grenlandii. Sam Wołodymyr Zełenski skomentował wypowiedź Donalda Trumpa w ten sposób, że „Stany Zjednoczone wiedzą, jak radzić sobie z dyktatorami. Skoro tak, powinny wiedzieć, co robić dalej”, nawiązując do Władimira Putina. 

Przełom, czy dzień jak co dzień?

Jak zatem europejscy przywódcy powinni odnieść się do sprawy Ukrainy, w kontekście działań i słów amerykańskiego prezydenta? W ostatnią sobotę obradowali doradcy ds. bezpieczeństwa państw wspierających Ukrainę, w Kijowie. Teraz ma miejsce spotkanie rządzących europejskimi państwami w Paryżu. Co jest jego celem? 

- Komentatorzy wahają się. Jedni mówią, że to jest kluczowe spotkanie mające przynieść początek zakończenia wojny. Inni przeciwnie, uważają, że to rytuał i bicie piany, czyli spotkanie z którego niewiele wyniknie - powiedział na wstępie dr Łukasz Jasina. - Tak naprawdę nie wiemy jednak, co się ma w Paryżu stać, ale ja uważam, że to jednak będzie sprawowanie rytuału bez znaczenia - dodał.

Czy to znaczy, że konkretów nie powinniśmy się spodziewać? Ani nawet kroku w stronę gwarancji bezpieczeństwa? - Ich zakresu na razie nie znamy, nie wiemy nawet w przybliżeniu, czym one miałyby być. Ale każda rekomendacja w stronę gwarancji jest czymś pozytywnym, prowadzi we właściwym kierunku - przyznał dr Łukasz Jasina.

Jakiś czas temu Donald Trump powiedział, że Europa musi wziąć odpowiedzialność za sprawę Ukrainy, a nie tylko posługiwać się dyplomacją. - Gwarancje ze strony Europy nie są w stanie być zrealizowane bez Stanów Zjednoczonych. Europa to wie, ale jej działania rozciągają się w czasie. Poza tym, bądźmy szczerzy, nie wszystkie państwa europejskie chcą udzielić gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie - powiedział dr Łukasz Jasina.

Czy Ukraina powinna się szykować do porozumienia z Rosją, czy na dalszą wojnę? - Musi się szykować na obie ewentualności. Teraz widać jasno, że Władimir Putin wydłuża negocjacje pokojowe, dla samego ich wydłużania, bo nie ma pomysłu na to, jak rządzić swoim krajem po wojnie. Ta wojna pozwala zarządzać mu ludźmi i paradoksalnie stabilizuje sprawy wewnętrzne w Rosji. Ona już realnie trwa i jest to na rękę Władimirowi Putinowi. Państwo przestawiło się w wojenny tryb - uznał ekspert.

Ważne interesy Rosji

Bez wątpienia Donald Trump powoli orientuje się, jakim partnerem jest prezydent Rosji i wolałby, żeby był to ktoś inny. Na to się nie zanosi. Czy zatem Ukraina, w odpowiedzi na oczekiwane gwarancje, powinna szykować się do rezygnacji z członkostwa w Unii Europejskiej i NATO? 

- Z punktu widzenia Rosji to jedna z podstawowych rzeczy. Nawet niekoniecznie z powodów wojskowych, co prestiżowych. Pamiętajmy jednak, że ta rezygnacja z członkostwa za pokój jest ważna głównie dla Rosji, a nie dla Amerykanów, czy Europejczyków, którzy go nie rozważają - powiedział dr Łukasz Jasina.

Czy pomysł europejskich oddziałów, które miałyby bronić Ukrainy przed Rosją, bez udziału Stanów Zjednoczonych, jest realny? - Europejscy przywódcy stawiają sobie podobne pytania, jak to, non stop. Ale wiedzą już, że bez Stanów Zjednoczonych nie zagwarantują nikomu bezpieczeństwa. Mimo to takie przelewanie z pustego w próżne na różnego rodzaju szczytach i tak jest ważne - zakończył dr Łukasz Jasina.